Sprzeciwić się wyrokowi i żyć – Grzesiek potrzebuje naszej pomocy!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 090 osób
85 900 zł (80,21%)
Brakuje jeszcze 21 185 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0087411 Grzegorz
Zbiórka na cel
Intensywna rehabilitacja w PCRF Votum, zakup sprzętu medycznego

Grzegorz Sternal, 28 lat

Wrocław, dolnośląskie

Wodogłowie wrodzone, mózgowe porażenie dziecięce, upośledzenie umysłowe, padaczka, cukrzyca

Rozpoczęcie: 25 Września 2020
Zakończenie: 31 Marca 2021

Nigdy nie będzie chodził ani mówił, będzie roślinką, która niedługo umrze... Te słowa dźwięczą nam w uszach od prawie 30 lat. Grześ urodził się z wodogłowiem, pierwszą operację przeszedł kilka dni po narodzinach, drugą – kilka miesięcy później.

Złe wiadomości spływały na nas lawinowo. Lekarze dawali marne szanse na to, że w ogóle przeżyje. Sugerowano nam, żeby go oddać, żeby pozbyć się problemu i starać o następne dziecko... Ale przecież to nasz syn! Kochamy go i zrobimy dla niego wszystko!

Kiedy Grzesiu skończył dwa miesiące rozpoczęła się nasza batalia o sprawność. Grześ był rehabilitowany kilka razy dziennie. Nasza ciężka praca zaprocentowała. Syn mógł zapomnieć o bolesnych przykurczach. Kiedy skończył rok zaczął mówić, pierwsze kroki postawił przed ukończeniem trzeciego roku życia. Myśleliśmy, że chorobę mamy pod kontrolą. Wtedy, w wieku pięciu lat, Grześ przeszedł pierwszy atak padaczki. Okazało się też, że na lewe oko syn nie widzi wcale, na prawe bardzo słabo...

Grzegorz Sternal

Mimo że minęło już tyle lat, wciąż bardzo ciężko patrzeć, jak nasz syn musi walczyć o wszystko, co innym przychodzi naturalnie. Obiecaliśmy sobie jednak, że nie ustaniemy w staraniach o lepszą przyszłość dla niego, będziemy walczyć do utraty tchu. Grześ świetnie radził sobie w szkole dla Niewidomych i Słabowidzących. Póżniej spłynęła na nas kolejna zła wiadomość. Cukrzyca... Może dla kogoś sprawnego nie brzmi to jak wyrok, ale dla Grzesia? Syn nie jest samodzielny, nie potrafi kontrolować choroby. 

Kolejna pozycja w długiej już liście chorób dała się we znaki... W 2019 roku w ciągu trzech dni syn przestał chodzić, do dziś nie wiadomo właściwie dlaczego. W czerwcu tego roku jego stan znacznie się pogorszył. Były niekończące się serie badań, wizyty w szpitalach, operacja, łzy i strach. Przerażający strach o życie własnego dziecka.

Grześ przeszedł cztery operacje. Obecnie oddycha dzięki respiratorowi, jest karmiony dojelitowo. Tak bardzo za nim tęsknimy...

Jest naszym dzieckiem i nie zamienilibyśmy go na żadne inne. Serce jednak pęka, kiedy widzimy ile cierpienia musi znosić. Potrzeby rosną, a pieniędzy zaczyna brakować. Jednak nie poddamy się, dlatego w akcie desperacji piszemy do Ciebie te słowa. 

Mimo że Grześ ma prawie 30 lat to jest naszym ukochanym dzieckiem, o którego musimy zawalczyć. Sami jednak nie damy sobie rady. Pomóż nam, prosimy...

Rodzice i siostra Agnieszka

Pomogli

Ładuję...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 090 osób
85 900 zł (80,21%)
Brakuje jeszcze 21 185 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0087411 Grzegorz