Zbiórka zakończona
Grzegorz Święch - zdjęcie główne

NOWOTWÓR pozbawił mnie słuchu po jednej stronie❗️POMOCY❗️

Cel zbiórki: Zagraniczna operacja onkologiczna, transport, pobyt

Organizator zbiórki:
Grzegorz Święch, 25 lat
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór - przyzwojak
Rozpoczęcie: 3 marca 2025
Zakończenie: 22 października 2026
484 311 zł(91,05%)
Wsparło 7657 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0786855 Grzegorz

Cel zbiórki: Zagraniczna operacja onkologiczna, transport, pobyt

Organizator zbiórki:
Grzegorz Święch, 25 lat
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór - przyzwojak
Rozpoczęcie: 3 marca 2025
Zakończenie: 22 października 2026

Rezultat zbiórki

Kochani! Tak bardzo Wam dziękuję! 💚

Dzięki mocy Waszych dobrych serc 14 listopada 2025 roku przeszedłem operację w USA! Zabieg się powiódł, zmianę udało się w większości usunąć, co było najważniejszym celem tego etapu leczenia. Dzięki Wam mogłem przejść operację, wrócić i spędzić Święta z rodziną, co było dla mnie niezwykle ważne. Później przeszedłem radioterapię.

Nie jest to jednak koniec mojej walki o zdrowie. Przede mną jeszcze długa rehabilitacja słuchu, a w przyszłości być może kolejna operacja. 

Jestem Wam bardzo wdzięczny za okazane wsparcie. Każda wpłata i każde dobre słowo dodawało mi sił w walce o zdrowie. Dziękuję!

Grzegorz

Opis zbiórki

Wszystko zaczęło się od silnych zawrotów głowy, które utrudniały mi codzienne funkcjonowanie. Utrzymywały się ok. 3-4 dni, a potem pojawiły się duże problemy ze słuchem. Jednak lekarz stwierdził, że to po prostu zapalenie i przez 2 miesiące byłem leczony właśnie na nie. Niestety, prawda okazała się zupełnie inna...

Dolegliwości nie ustępowały, więc udałem się na SOR. Po wielu prośbach udało się zrobić tomograf głowy, który wykazał liczne nieprawidłowości. Zapadła decyzja o rezonansie, a ten na początku stycznia 2025 roku potwierdził najgorszą z możliwych diagnoz: NOWOTWÓR.

Kiedy to usłyszałem, nogi się pode mną ugięły. Okazało się, że zaatakował mnie przyzwojak opuszki żyły szyjnej. To rzadki nowotwór, który już pozbawił mnie słuchu po jednej stronie. Prawdopodobnie żyję z nim od kilku lat, ale wcześniej nie dawał żadnych objawów. 

Co gorsza, guz znajduje się w wyjątkowo niebezpiecznym miejscu – tuż pod czaszką. Jego usunięcie wiąże się z bardzo dużym ryzykiem. W dodatku niedawno dowiedziałem się, że guz zaczyna już penetrować czaszkę. Na razie tylko na poziomie 2 milimetrów, ale im dłużej będzie miał przestrzeń do tego, by rosnąć, tym większe szkody wyrządzi...

Właśnie dlatego potrzebuję PILNEJ operacji usunięcia guza. Niestety, ponieważ nowotwór jest rzadki, w Polsce brakuje specjalistów, którzy mogliby przeprowadzić tak skomplikowany zabieg. Jedyną nadzieją jest leczenie za granicą, w Stanach Zjednoczonych...

Problem w tym, że jego koszt jest kosmiczny i opiewa na kilkaset tysięcy złotych. Nie mam takich środków, ale wiem, że każdy dzień zwłoki niesie ze sobą ryzyko pogorszenia się sytuacji. Z tego powodu postanowiłem założyć zbiórkę, bo wierzę, że są na świecie ludzie, którzy zechcą wesprzeć mnie w tej trudnej walce.

Nigdy w życiu nie pomyślałbym, że będę musiał prosić o pomoc w takiej sprawie, ale nie mam wyboru. Kocham życie i chcę żyć. Jednak żeby to było możliwe, muszę wygrać z tym POTWOREM. Jeżeli zechcecie mnie wesprzeć, słowa nie opiszą mojej wdzięczności...

Grzegorz

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Grzegorz Święch wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj