Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Tragedia rodziny❗️Pomóż tacie i mężowi wrócić do zdrowia!

Grzegorz Zaucha

Tragedia rodziny❗️Pomóż tacie i mężowi wrócić do zdrowia!

21 376,48 zł ( 16,08% )
Brakuje: 111 495,52 zł
Wsparło 280 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0063685
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0063685 Grzegorz
Cel zbiórki:

Roczna rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja VOTUM
Grzegorz Zaucha, 44 lata
Żabno, małopolskie
Stan po pęknięciu krwiaka w kręgosłupie, paraliż
Rozpoczęcie: 2 Marca 2020
Zakończenie: 18 Marca 2022

Opis zbiórki

Nic nie zapowiadało, że moje życie tak bardzo się zmieni... W ciągu jednej chwili z w pełni sprawnego, pracującego człowieka, męża i taty stałem się osobą całkowicie zależną od innych... Przestałem się ruszać, chodzić, siadać, jeść, zostałem całkowicie zdany na łaskę innych. Wymagam opieki jak mój mały synek, który chwilę po mojej tragedii przyszedł na świat...

Mam na imię Grzegorz, mieszkam w małej miejscowości wraz ze swoją ukochaną rodziną - żoną, moimi córkami i malutkim synkiem. Interesuję się samochodami i mechaniką. Kiedyś byłem zdrowym i sprawnym człowiekiem, takim samym jak Ty... Chodziłem do pracy, a wolnym czasie lubiłem reperować i majsterkować w swoim małym przydomowym warsztacie. Codzienność wypełniały mi obowiązki i zabawy z moimi dziećmi. Ulubionym naszym zajęciem były spacery na plac zabaw. Snułem plany, marzenia… I wtedy rozpoczął się tragiczny dla mnie rok 2019.

Styczeń powitałem z uśmiechem na ustach. Nic nie zapowiadało dramatu, jaki miał nastąpić - feralny rok zapowiadał się fantastycznie. Znalazłem i zacząłem nową wspaniałą pracę. Okazało się, że moja żona jest w ciąży i spodziewamy się synka. Wszystko układało się bardzo pomyślnie. Do czasu...

Grzegorz Zaucha

Tamten marcowy wieczór nie wyróżniał się niczym od innych. To była niedziela. Nic mi nie dolegało, czułem się bardzo dobrze. Jak co dzień wykąpaliśmy i położyliśmy do łóżka nasze dzieci. Przygotowałem ubrania do pracy na następny dzień. Położyłem się spać, nie wiedząc, że za chwilę życie, jakie znałem, się skończy...

W środku nocy obudził mnie straszliwy ból kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Czułem się, jakby ktoś łamał mi kości... Żadne maści ani tabletki przeciwbólowe nie pomagały. Ból w szybkim tempie się nasilił i objął pozostałe partie ciała. Żona wezwała karetkę, a kiedy przyjechał lekarz, nie byłem już w stanie poruszać się o własnych siłach. Zostałem przewieziony do szpitala i natychmiast poddany operacji. Kiedy się obudziłem, nie poruszałem ani rękoma, ani nogami...

Wtedy jeszcze nie rozumiałem, co się stało. Dopiero później przyszedł do mnie lekarz. Diagnoza była wstrząsająca. Miałem w sobie krwiaka, który nagle pękł, przez co zostałem sparaliżowany. Nie byłem w stanie poruszyć ręką, nogą, czy nawet usiąść. Nie mogłem samodzielnie jeść, musiałem być karmiony.  Byłem dorosłym mężczyzną, ojcem, głową rodziny, a w jednej chwili wymagałem opieki jak malutkie dziecko...

Moje życie legło w gruzach. Zawsze byłem sprawny, zdrowy i nigdy nie przypuszczałem, że może mnie coś takiego spotkać. Straciłem dopiero co pozyskaną pracę, a o spacerach z moimi dziećmi mogłem tylko pomarzyć. Stanąłem w obliczu strasznej prawdy - takiej, że nie jestem w stanie sam egzystować, nie mogę się ubrać, umyć i jestem zdany na łaskę bliskich.

Grzegorz Zaucha

Przebyłem 16-tygodniową rehabilitację w szpitalu w Tarnowie, potem spędziłem 6 tygodni w ośrodku w Limanowej. Rehabilitacja jest jedyną moją nadzieją, której kurczowo się trzymałem. Dzięki niej odzyskałem czucie w rękach, mogę w jakimś stopniu z nich korzystać, a także jestem w stanie siedzieć. Z trudem poruszam się na wózku inwalidzkim.

Tylko kontynuacja rehabilitacji może sprawić, że z powrotem stanę się samodzielnym człowiekiem i odzyskam sprawność rąk i nóg. To jedyna moja szansa, innej nie mam. Niestety, rehabilitacja jest finansowana przez NFZ tylko przez 16 tygodni. Cztery miesiące to nic - aby marzyć o powrocie do zdrowia, potrzebuję ciągłych ćwiczeń przez lata. Nie jestem w stanie pokryć takich kosztów leczenia.

Ceny rehabilitacji są bardzo duże, ale nie mogę zawieść moich dzieci, mojej żony. Oni muszą mieć we mnie wsparcie! Proszę, pomóż mi...

21 376,48 zł ( 16,08% )
Brakuje: 111 495,52 zł
Wsparło 280 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0063685
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0063685 Grzegorz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki