Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Halina Ulanowska - zdjęcie główne

Nasza mama omal nie umarła❗️Dziś trwa DRAMATYCZNA walka o jej przyszłość – pomocy❗️

Cel zbiórki: Kilkumiesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Halina Ulanowska, 65 lat
Komarów Osada
Ropień mózgu, stan po SAH z pękniętego tętniaka, stan po kraniotomii lewostronnej z powodu krwiaka śródmózgowego, stan po drenażu komorowym z powodu wodogłowia, cukrzyca, stan po założeniu tracheostomii i PEG, krytyczne niedokrwienie kończyny dolnej lewej
Rozpoczęcie: 5 maja 2026
Zakończenie: 5 sierpnia 2026
91 260 zł(47,66%)
Do końca: 4 dniBrakuje 100 230 zł
WesprzyjWsparło 1061 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0965624
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0965624 Halina

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Halinie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Kilkumiesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Halina Ulanowska, 65 lat
Komarów Osada
Ropień mózgu, stan po SAH z pękniętego tętniaka, stan po kraniotomii lewostronnej z powodu krwiaka śródmózgowego, stan po drenażu komorowym z powodu wodogłowia, cukrzyca, stan po założeniu tracheostomii i PEG, krytyczne niedokrwienie kończyny dolnej lewej
Rozpoczęcie: 5 maja 2026
Zakończenie: 5 sierpnia 2026

Aktualizacje

  • 40 lat razem... Dziś walczą o jeszcze jeden wspólny dzień – pomóż Halinie!

    Jeszcze kilka miesięcy temu byli zwyczajnym małżeństwem. Takim, które od ponad 40 lat wspólnie budowało swoje życie. Razem prowadzili gospodarstwo, wychowali dzieci, dzielili codzienne obowiązki i cieszyli się prostymi chwilami. Nie przypuszczali, że jedna noc zmieni wszystko.

    Po pęknięciu tętniaka nasza mama przez wiele miesięcy walczyła o życie. Dziś walczy o coś równie cennego – o odzyskanie choć części sprawności. Każdy dzień to wielogodzinna rehabilitacja, wyczerpujące ćwiczenia i ogromny wysiłek. Dla zdrowej osoby ruch jest czymś naturalnym. Dla niej każdy ruch jest efektem ciężkiej pracy i determinacji.

    Halina Ulanowska

    Jednym z elementów terapii jest rehabilitacja na pionizatorze, który pomaga organizmowi na nowo uczyć się wzorca chodu. To codzienna, niezwykle wymagająca walka z własnym ciałem. Mimo zmęczenia mama się nie poddaje i każdego dnia podejmuje kolejne wyzwanie.

    Nigdy nie jest jednak sama. Od pierwszego dnia rehabilitacji obok niej jest jej mąż. Moi rodzice są małżeństwem od ponad 40 lat i dziś ich przysięga nabrała zupełnie nowego znaczenia. Nasz tata każdego dnia przyjeżdża do ośrodka, uczestniczy w rehabilitacji, obserwuje ćwiczenia, trzyma żonę za rękę i dodaje jej sił. W jego oczach widać nadzieję, że pewnego dnia znów usłyszy jej głos, zobaczy uśmiech i będą mogli wrócić do wspólnego domu.

    Halina Ulanowska

    Ta historia pokazuje, że miłość nie kończy się wtedy, gdy pojawia się choroba. Prawdziwa miłość zostaje właśnie tam – w sali rehabilitacyjnej, przy łóżku chorej osoby, podczas godzin ćwiczeń i w cichym oczekiwaniu na kolejny, choćby najmniejszy postęp.

    Dzięki Waszemu wsparciu nasza mama może korzystać z intensywnej rehabilitacji, która daje jej szansę na odzyskanie sprawności. Niestety, leczenie i specjalistyczne terapie wiążą się z ogromnymi kosztami, dlatego rodzina nadal prosi o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo pomagają przedłużyć tę walkę o powrót do życia.

    Bo dla jednych rehabilitacja to kolejne ćwiczenia. Dla naszych rodziców to szansa, by po ponad 40 latach wspólnego życia nadal iść przez nie razem.

    Rodzina Haliny

  • Walka o sprawność Haliny trwa! Przeczytaj nowe informacje i wesprzyj!

    Kochani,

    od 13 maja mama przebywa na rehabilitacji i codziennie ciężko pracuje, by odzyskać jak najwięcej umiejętności, które choroba jej odebrała. Każdy dzień to kolejne ćwiczenia, zabiegi i terapie, które mają pomóc jej wrócić do sprawności.

    Droga do odzyskania życia sprzed pęknięcia tętniaka jest bardzo długa i pełna wyzwań. Są dni, kiedy mama ma więcej siły, ale są też takie, kiedy zmęczenie i skutki choroby dają o sobie znać. Mimo wszystko nie przestaje walczyć.

    Halina Ulanowska

    Widzimy, jak ważna jest dla niej rehabilitacja i jak wiele daje jej codzienna praca z terapeutami. Dlatego chcemy zapewnić jej również dodatkowe zajęcia i terapie, które mogą zwiększyć szansę na odzyskanie sprawności. Niestety wiąże się to z kolejnymi kosztami.

    Halina Ulanowska

    Dlatego nadal potrzebujemy Waszego wsparcia. Każda wpłata, każde udostępnienie i każda modlitwa mają dla nas ogromne znaczenie. Dzięki Wam mama może każdego dnia walczyć o powrót do nas, do domu i do życia, które tak bardzo kochała. Dziękujemy, że jesteście z nami i pomagacie nam nie tracić nadziei!

    Rodzina 

Opis zbiórki

17 listopada 2025 roku nasze życie rozpadło się na „przed” i „po”. Tego dnia w głowie mamy pękł tętniak. W jedną noc przeszła dwie bardzo poważne operacje – lekarze walczyli o jej życie, a my razem z nimi…

Rozpoczęła się najtrudniejsza droga, jaką mogliśmy sobie wyobrazić. Mama spędziła 3 miesiące na oddziale intensywnej terapii w Lublinie. Były chwile, które dawały nam nadzieję – jeszcze przed 12 stycznia 2026 roku mama zaczęła odzyskiwać siły, próbowała siadać, sama chwytała się poręczy… Tak bardzo chciała wrócić do nas, do życia, które kochała.

Niestety 12 stycznia pojawiło się wodogłowie. Drenaże i dalsza walka na oddziale intensywnej terapii – tak wyglądały kolejne tygodnie. Po 3 miesiącach mama została przeniesiona do Zamościa, gdzie przebywa do dziś.

Dziś jest osobą leżącą, ale przytomną. Jest z nami. Walczy. Oddycha przez tracheostomię, jest karmiona przez PEG i każdego dnia potrzebuje intensywnej rehabilitacji, by mieć szansę na powrót do choćby części sprawności.

Halina Ulanowska

A jeszcze niedawno… Mama była osobą, która nie znała słowa „odpoczynek” ani „urlop”. Zawsze w ruchu. Zawsze coś do zrobienia. Kochała gotować – jej kuchnia była pełna ciepła, zapachów i ludzi. Kochała rozmawiać – nawet gdy nie miała czasu, zawsze go znajdowała dla drugiego człowieka. Dla kogoś, kto potrzebował się wygadać, kto szukał wsparcia. Nigdy nikomu nie odmówiła pomocy. Była sercem naszego domu.

Na co dzień ciężko pracowała w gospodarstwie rolnym ze zwierzętami, które razem z tatą budowali od podstaw – własnymi rękami, ogromnym wysiłkiem i poświęceniem. Doglądała swoich upraw, dbała o każdy szczegół. Kochała pracę w ogrodzie – to był jej świat, jej pasja, jej spokój.

Jednocześnie opiekowała się naszym tatą, który po wypadku w 2017 roku stracił rękę. Dźwigała na swoich barkach ogrom obowiązków – i nigdy nie narzekała. Zawsze była dla innych. Zawsze dawała więcej, niż miała.

Dziś… to ona potrzebuje pomocy. Chcemy zawalczyć o jej codzienność. O to, żeby mogła znów usiąść, spojrzeć na nas, być bliżej – może kiedyś znów powiedzieć słowo, uśmiechnąć się tak jak kiedyś. Jedyną szansą jest intensywna, specjalistyczna rehabilitacja. Niestety jej koszt to aż 30 000 zł miesięcznie. To kwota, która przerasta nasze możliwości.

Dlatego z całego serca prosimy: o każdą złotówkę, o każde udostępnienie i o każdą formę wsparcia. Pomóżmy osobie, która całe życie pomagała innym. Sama nie jest w stanie poprosić o pomoc, dlatego robimy to za nią i dla niej...

Rodzina Haliny

Wybierz zakładkę
Sortuj według