Pilne!
Hania Woźniak - zdjęcie główne

Zamiast sali zabaw – korytarze dziecięcej onkologii❗️Haneczka ma 3 latka i nowotwór złośliwy mózgu❗️Błagam, ratuj życie mojego jedynego dziecka...

Cel zbiórki: Leczenie i koszty związane, pomoc w trudnej sytuacji

Zgłaszający zbiórkę:
Hania Woźniak, 3 latka
Częstochowa, śląskie
Nowotwór złośliwy mózgu- wyściółczak typu A
Rozpoczęcie: 9 października 2026
Zakończenie: 9 stycznia 2027
61 722 zł
WesprzyjWsparły 872 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1024868
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Leczenie i koszty związane, pomoc w trudnej sytuacji

Zgłaszający zbiórkę:
Hania Woźniak, 3 latka
Częstochowa, śląskie
Nowotwór złośliwy mózgu- wyściółczak typu A
Rozpoczęcie: 9 października 2026
Zakończenie: 9 stycznia 2027

Opis zbiórki

Tak bardzo cieszyłam się, że moja Kruszynka idzie do przedszkola! Beztroskie szczęście nie trwało jednak długo. Na początku września po raz pierwszy usłyszałam od Haneczki „Mamusiu, boli mnie głowa…”. Początkowo myślałam, że to związane z emocjami i hałasem w grupie maluchów. Niestety, popłakiwania i bóle głowy pojawiały się coraz częściej, nawet w nocy. Gdy leki przeciwbólowe przestały przynosić jakąkolwiek ulgę, wiedziałam już, że dzieje się coś bardzo złego…

Zaczęłam szukać pomocy. Pediatra zleciła podstawowe badania, jednak te nic nie wykazały. Zostałyśmy wtedy skierowane do szpitala, gdzie wykonano TK. Wyniki zwaliły mnie z nóg. W głowie mojej 3-letniej córeczki znajdował się GUZ. 

Transportem medycznym przewieziono nas do innego szpitala na neurochirurgię. 15 września guz został wycięty. Przez kolejne 1,5 tygodnia czułam się, jakbym trzymała w kieszeni tykającą bombę, która w każdej chwili może wybuchnąć. Czekałam i modliłam się w środku, by wyniki badań histopatologicznych były prawidłowe. By zakończył się ten koszmar. 

Hanna Woźniak

„Przykro mi, to nowotwór złośliwy mózgu” – to jedno krótkie zdanie wypowiedziane przez onkologa sprawiło, że świat się zatrzymał. Przypomniałam sobie o przypadkach glejaków i innych nowotworów mózgu. Pierwsza myśl? Śmierć. 

Potem przyszedł strach, płacz, żal. Dlaczego moja córka? Dlaczego moja maleńka Haneczka?! 

Sytuacja jest wyjątkowo trudna, ponieważ guz wyrządził szkody w główce córeczki. Mimo że jest bardzo otwarta, uśmiechniętą i towarzyską dziewczynką, to mierzy się z napadami bardzo silnych emocji, złości, agresją i autoagresją. Stara się radzić sobie z tym wszystkim, jak tylko umie. A ja tłumaczę jej, że miała w główce potworka i trzeba było go wyciąć. I że wyrządził wiele szkód, które musimy teraz naprawić.

Hanna Woźniak

Nie mogłam jednak się załamać, wiedziałam, że muszę działać. Dziś jesteśmy w Centrum Zdrowia Dziecka i szukamy najlepszych sposobów pomocy Hani. Niestety, wydatki związane z walką o życie Haneczki już teraz są bardzo wysokie, a możliwe, że będziemy musieli szukać ratunku za granicą. Jeśli zapadnie decyzja o konieczności terapii protonowej w Essen to koszty mogą wynieść nawet 450 tysięcy złotych!

To niewyobrażalna kwota dla zwyczajnego człowieka. Jednak jak każda mama zrobię wszystko, co możliwe, by uratować życie córki. Poruszę niebo i ziemię. Zapukam z prośbą o pomoc do każdych drzwi. To moje jedyne dziecko, cały mój świat… Haneczka musi żyć! Błagam, pomóż mi!

Mama Hani

Wybierz zakładkę
Sortuj według