Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Hanna Łochyńska - zdjęcie główne

Każdy dzień naszej mamy wypełniony jest ogromnym cierpieniem❗️ Ratunku❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, terapie, pomoce terapeutyczne

Organizator zbiórki:
Hanna Łochyńska, 47 lat
Gdańsk, pomorskie
Padaczka, zaburzenia depresyjno-lękowe, spondylopatia, choroba kręgosłupa, niedowład kończyny dolnej, zmiany naczyniopochodne w mózgowiu, cukrzyca, osteoporoza, spondylodiscitis, organiczne zaburzenia osobowości pod postacią zespołu płata czołowego
Rozpoczęcie: 10 maja 2024
Zakończenie: 18 sierpnia 2026
4553 zł
WesprzyjWsparło 97 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0200253
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0200253 Hanna

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Hannie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, terapie, pomoce terapeutyczne

Organizator zbiórki:
Hanna Łochyńska, 47 lat
Gdańsk, pomorskie
Padaczka, zaburzenia depresyjno-lękowe, spondylopatia, choroba kręgosłupa, niedowład kończyny dolnej, zmiany naczyniopochodne w mózgowiu, cukrzyca, osteoporoza, spondylodiscitis, organiczne zaburzenia osobowości pod postacią zespołu płata czołowego
Rozpoczęcie: 10 maja 2024
Zakończenie: 18 sierpnia 2026

Aktualizacje

  • Sytuacja jest dramatyczna❗️Moja mama każdego dnia traci cząstkę siebie. Proszę, pomóż jej!

    Przeraża mnie skala tego, co się dzieje z moją mamą. Przeraża mnie jej nieświadomość, to, jak dramatycznie pogarsza się jej stan. Zdaję sobie sprawę, że bez specjalistycznej neuropsychologicznej terapii będzie tylko coraz trudniej się nią opiekować. Boję się, że tego nie udźwignę.

    U mamy rozpoznano zespół płata czołowego. To zaburzenie neuropsychiatryczne wynikające z trwale uszkodzonego mózgu. Z tego, co mi przekazano, będą trzy etapy. Na razie mama jest na pierwszym. Zachowuje się tak, jakby przechodziła dziecięcy bunt. Często krzyczy i płacze, nie potrafiąc zapanować nad swoimi emocjami, śpiewa i mówi do siebie. Później przyjdzie moment wyciszenia, a na końcu mama będzie niczym niemowlę, które trzeba wszystkiego uczyć od nowa.

    Hanna Łochyńska

    Łzy same stają mi w oczach, gdy o tym myślę. Mam dopiero 21 lat. Próbuję się odnaleźć w tej nowej rzeczywistości, ale to po prostu trudne. Nigdy nie sądziłem, że tak wiele spadnie na moje barki na samym progu dorosłości. Jednak mimo to jestem zdeterminowany, by pomóc mojej ukochanej mamie.

    Hanna Łochyńska

    Wiem, że ona bardzo cierpi. Jest na silnych lekach przeciwbólowych. Kręgosłup bardzo daje o sobie znać. Mama potrzebuje rehabilitacji, opieki neuropsychologa oraz wszelkich pomocy do trenowania głowy. Do tego dochodzą koszty leków. Nasz domowy budżet bardzo się skurczył.

    Dlatego z całego serca proszę Was o pomoc. Sam nie dam rady pozyskać takich środków. Boję się, że sobie nie poradzę, że nie zajmę się mamą tak, jak należy. A to przecież mama, która dawała miłość, ciepło i dbała o mnie przez tyle lat. Teraz moja kolej.

    Mateusz, syn Hanny

  • WAŻNE❗️Hanna jest po operacji, ale zwyrodnienia kręgosłupa nadal postępują! Potrzebna pomoc!

    Kochani,

    mama przeszła kolejną operację. Wszczepiono jej bezprzewodowy stymulator rdzenia kręgowego. Niestety, mimo że po zabiegu bardzo mama odczuwa duży ból, wszystko wskazuje na to, że stymulator nie przynosi oczekiwanej ulgi...

    Byliśmy także na wizycie u neurochirurga. Usłyszeliśmy, że nie widać poprawy, a zwyrodnienia kręgosłupa postępują w dość szybkim tempie. Lekarz wprost powiedział, że sytuacja jest bardzo trudna, a stan mamy się pogarsza. Ja sam widzę, jak bardzo mama cierpi. To łamie mi serce.

    Hanna Łochyńska

    Najgorsze jest to, że mama została pozbawiona rehabilitacji. NFZ zakończył rehabilitację domową, kolejny termin przyznano dopiero za półtora roku. Bez regularnych ćwiczeń wszystkie postępy, które mamie udało się dotąd wywalczyć, po prostu się cofną. Zdecydowaliśmy się na zakup bieżni, żeby mogła spacerować w domu i utrzymać minimalną aktywność. Niestety musieliśmy na ten cel pożyczyć środki, co jeszcze bardziej pogorszyło naszą sytuację finansową.

    Do tego doszedł kolejny problem – łóżko rehabilitacyjne mamy jest w bardzo złym stanie i konieczny będzie zakup nowego. Stan psychiczny mamy również bardzo się pogarsza. Nasza codzienność jest bardzo trudna. Mamę czekają kolejne badania psychiatryczne, które będą dla niej ogromnym obciążeniem. Leki, które musi przyjmować, całkowicie odebrały jej apetyt.  Praktycznie nie je, a przez to słabnie. To dodatkowo odbija się na jej psychice i sile fizycznej.

    Hanna Łochyńska

    Nie mogę podjąć pracy, zostałem opiekunem mamy i muszę być przy niej 24 godziny na dobę. Utrzymujemy się wyłącznie z jej renty, a wydatki na leki, sprzęt rehabilitacyjny i codzienne potrzeby stale rosną. Jestem przerażony, bo wiem, że bez rehabilitacji i odpowiedniego sprzętu sytuacja mamy będzie się tylko pogarszać. Lekarze już teraz mówią, że prawdopodobnie czeka ją kolejna operacja.

    Nie potrafię ubrać w słowa tego, co czuję, jako syn. Jestem bezradny i bezsilny. Pragnę tylko zapewnić mojej mamie komfort i bezpieczeństwo. Tylko tyle i aż tyle... Teraz będziemy zmuszeni szukać rehabilitacji prywatnej, bo inaczej mama nie ma szans na jakiekolwiek zatrzymanie postępu choroby. Z całego serca proszę, pomóżcie mi dalej walczyć!

    Mateusz, syn Hanny

  • Mama cierpi w niewyobrażalny sposób – ból jest tak silny, że krzyczy i płacze! Błagam, RATUJ❗️

    Stan mamy bardzo się pogorszył. Żadne leki już nie działają, dlatego czekamy na operację wstawienia stymulatora rdzenia kręgowego. Niestety, do tego czasu mama cierpi w niewyobrażalny sposób – ból jest tak silny, że krzyczy i płacze. Coraz częściej porusza się na wózku inwalidzkim, traci siły.  A ja patrzę na jej cierpienie… i rozpadam się razem z nią. 

    Mama zaczyna też tracić kontakt z rzeczywistością – otępienie postępuje. Zdarza się, że zachowuje się jak małe dziecko, opowiada historyjki oderwane od rzeczywistości. To przerażające widzieć, jak moja mama, moja bohaterka, nagle zmienia się w kogoś tak kruchego i zagubionego.

    Codzienność jest coraz trudniejsza. Mama ostatnio wyszła przed blok i się zgubiła – sąsiedzi musieli odprowadzić ją do domu. Nie przesypia nocy, nie je, nie ma siły wstawać z łóżka. Dodatkowo pojawiły się coraz silniejsze ataki padaczkowe – tak groźne, że muszę stale przy niej być, żeby odchylić jej głowę i ratować przed uduszeniem. Nie mogę podjąć pracy, bo moja mama wymaga całodobowej opieki.

    Potrzeb mamy jest ogromnie dużo: długa lista leków, pampersy, środki higieniczne, kosmetyki do pielęgnacji, mokre chusteczki, rehabilitacja i opieka, które dają chociaż odrobinę ulgi. Pieniądze ze zbiórki się kończą, a bez nich nie będziemy mieli za co kupić nawet leków. Boję się myśleć, co będzie, kiedy zabraknie już wszystkiego…

    Moja mama całe życie była osobą pełną siły i ciepła. To ona uczyła mnie, jak kochać życie, jak walczyć o każdy dzień i jak troszczyć się o drugiego człowieka. Dziś ta mama, która zawsze była moją podporą, sama potrzebuje ratunku. A ja, jej syn, stoję obok i czuję się bezsilny…

    Robię wszystko, co mogę, ale sam nie dam rady. Dlatego błagam Was o pomoc. Każda złotówka, każde udostępnienie, każda dobra myśl są dla nas bezcenne. Proszę, pomóżcie mi ulżyć w cierpieniu mojej ukochanej mamie Hani.

    Mateusz, syn

Opis zbiórki

Życie naszej ukochanej mamy każdego dnia wypełnia ogromny ból. Jej stan z każdym rokiem się pogarsza, a lista diagnoz wydłuża się w zastraszającym tempie. Codziennie patrzymy na naszą schorowaną mamę i zastanawiamy się, dlaczego musi tak potwornie cierpieć? 

W 2013 roku nasza mama poważnie zachorowała. Zdiagnozowano padaczkę pourazową, która z dnia na dzień zmieniła życie całej naszej rodziny. Ataki występowały tak często, że uniemożliwiły jej aktywność zawodową – do dziś zdarzają się parę razy w tygodniu. Niedługo po zachorowaniu mamę dotknęło ciężkie załamanie, depresja dwubiegunowa. Od tego czasu ze wszystkich sił staramy się jej pomóc.

Hanna Łochyńska

Po kilku latach okazało się, że to nie był koniec zmartwień. Od 2020 roku stan zdrowia mamy zaczął się pogarszać. Diagnostyka ukazała nowotwór szyjki macicy. Mama musiała przejść terapię hormonalną oraz poważną operację. Niestety padaczka, problemy urologiczne i nawracająca rwa kulszowa powodują pogorszenie się jej stanu zarówno zdrowotnego, jak i psychicznego. Niczego bardziej nie pragniemy, niż odzyskania naszej uśmiechniętej mamy…

Z całego serca dziękujemy Wam za dotychczasową pomoc. Niestety, walka o zdrowie mamy nadal trwa i po raz kolejny musimy poprosić Was o wsparcie. Stan mamy w ostatnim czasie dramatycznie się pogorszył. Choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa, niedowład kończyn, zmiany naczyniopochodne w mózgowiu, cukrzyca – wszystkie te diagnozy sprawiają, że nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Jej życie wypełniają nieustanne badania i pobyty w szpitalach. 

W najgorszych momentach mama nie może utrzymać kubka z herbatą, a dłuższy spacer to zadanie nie do wykonania. Obecnie ze względu na niedowład porusza się jedynie przy podparciu. Ból reki po dłuższym poruszaniu kończyną jest nie do zniesienia – rwący, promieniujący przez cała długość, kończący się dopiero na dłoni.

Hanna Łochyńska

Naszej mamy coraz częściej nie da się zrozumieć, cały czas się powtarza i o wielu rzeczach zapomina. Koszty leczenia są coraz większe, a pieniędzy zaczyna brakować niemalże na wszystko… Leczenie, rachunki, jedzenie – to są wybory, przed którymi stajemy w każdym miesiącu…

Prosimy, wyciągnijcie do naszej mamy pomocną dłoń. Doszliśmy do ściany i nie jesteśmy w stanie dalej poradzić sobie sami. Każda wpłata to dla nas ogromne wsparcie, za której będziemy nieopisanie wdzięczni. Wierzymy, że z Waszą pomocą uda się dać naszej mamie szansę na lepsze jutro i choć częściowy powrót do zdrowia!

Mateusz, syn Hanny

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Klementyna z rodzicami
    Klementyna z rodzicami
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    40 zł

    Życzę dużo sił i powrotu do zdrowia

  • Katarzyna
    Katarzyna
    Udostępnij
    20 zł