Henryk Tkaczuk - zdjęcie główne

Rzadka choroba genetyczna❗️Henio walczy z jej dramatycznymi skutkami! Pomóż!

Cel zbiórki: Zakup Innowalk, leczenie, rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny

Organizator zbiórki:
Henryk Tkaczuk, 8 lat
Kraków
Kurczowe porażenie mózgowe, zespół Pradera-Williego, padaczka, niepełnosprawność sprzężona
Rozpoczęcie: 4 marca 2026
Zakończenie: 4 czerwca 2026
30 921 zł(9,69%)
Brakuje 288 228 zł
WesprzyjWsparło 170 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0938894
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0938894 Henryk

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Henrykowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Zakup Innowalk, leczenie, rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny

Organizator zbiórki:
Henryk Tkaczuk, 8 lat
Kraków
Kurczowe porażenie mózgowe, zespół Pradera-Williego, padaczka, niepełnosprawność sprzężona
Rozpoczęcie: 4 marca 2026
Zakończenie: 4 czerwca 2026

Opis zbiórki

Nasz synek Henio jest uroczym i radosnym dzieckiem. Niestety wskutek licznych diagnoz choroby jest całkowicie niesamodzielny. Nie mówi, nie chodzi, nie wyraża swoich potrzeb. Każdego dnia robimy wszystko, co w naszej mocy, by wesprzeć go w rozwoju i osiągnięciu jak największej samodzielności.

Henio cierpi na niepełnosprawność sprzężoną. Zdiagnozowano u niego nieuleczalną chorobę genetyczną: zespół Pradera-Williego oraz towarzyszące temu kurczowe porażenie mózgowe i padaczkę. Choroba charakteryzuje się między innymi obniżonym napięciem mięśniowym, przykurczami, opóźnionym rozwojem psychoruchowym, obniżoną odpornością, niskorosłością oraz znacznym upośledzeniem umysłowym.

Ale to nie wszystko. Zespół Pradera-Williego wiąże się także z niepohamowanym uczuciem głodu. Wynika to z dysfunkcji podwzgórza, które nie rejestruje sytości po zjedzeniu posiłku. To wywołuje ciągłą potrzebę jedzenia. Osoby, które zostały dotknięte tą chorobą mają mniej masy mięśniowej i są mniej aktywne – z tego powodu ich zapotrzebowanie energetyczne również jest mniejsze. Henio potrzebuje dostarczać od 20% do 40% mniej kalorii niż jego rówieśnicy (i to przy już 8-letniej terapii hormonem wzrostu i zastrzykach każdego dnia). 

Choroba, która dotknęła naszego synka, jest bardzo niebezpieczna. Bez odpowiedniego leczenia i stałej kontroli może prowadzić do tragicznych konsekwencji. Mamy świadomość, że Henio będzie wymagał opieki i nadzoru przez całe życie. Musimy pilnować, by po kryjomu nie podjadał – to może skutkować gwałtownym przyrostem masy ciała i ciężką otyłością.

Henryk Tkaczuk

Aktualnie naszym najważniejszym celem jest nauczyć synka chodzić. To szczególnie ważne, bo jest on coraz cięższy. To ostatnia szansa, by wzmocnić jego mięśnie na tyle, by mógł z naszą pomocą przemieszczać się (obciążać nogi) i być w przyszłości jak najbardziej samodzielny. Aktywność fizyczna w jego przypadku ma ogromne znaczenie. 

Korzystamy ze specjalistycznego sprzętu Innowalk, który zakupiliśmy w 2023 roku, gdy synek miał 6 lat. Dziś urządzenie jest już dla niego za małe (jest to rozmiar XS), dlatego jesteśmy zmuszeni do zakupu większego – dostosowanego do aktualnego wzrostu Henia (rozmiar M). Niestety jego koszt jest bardzo wysoki – ponad 200 tysięcy złotych. Każdy dzień przerwy w używaniu Innowalk powoduje, że synek traci zdolność obciążania nóg i chodzenia z pomocą drugiej osoby. Nie możemy dopuścić do tego, by trwale skończył na wózku!

Z Heniem nie ma kontaktu, nie da mu się wytłumaczyć, że musi ćwiczyć. On nie reaguje na to, co się do niego mówi i nie wykonuje żadnych komend. To właśnie dlatego sprzęt Innowalk, który wymusza na nim używanie i ćwiczenie nóg, jest tak bardzo potrzebny. Regularne korzystanie z tego urządzenia obciąża i wzmacnia naszemu synowi nogi, dzięki czemu nie musimy go nosić na krótkie dystanse. Już teraz Henio waży ponad 30 kilogramów – podniesienie go wymaga zaangażowania dwóch osób!

Nasz synek się nie poddaje i dzielnie walczy o jak największe postępy w rozwoju podczas regularnej rehabilitacji. Jeździmy z nim także na liczne wizyty u specjalistów z kilkunastu dziedzin medycyny w wielu różnych ośrodkach. To wszystko wiąże się z ogromnymi wydatkami, z którymi coraz ciężej jest nam się uporać. Dlatego z całego serca prosimy o pomoc. Każda złotówka ma dla nas ogromne znaczenie.

Rodzice Henia

Wybierz zakładkę
Sortuj według