
Henio urodził się bez uszka, przeszedł operację w USA i... uległ WYPADKOWI❗️Implant się złamał – potrzebna PILNA OPERACJA❗️
Cel zbiórki: Reoperacja implantu ucha, dojazd i pobyt
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Reoperacja implantu ucha, dojazd i pobyt
Opis zbiórki
Gdy dowiedziałam się, że zostanę mamą, marzyłam tylko o jednym: by moje maleństwo było zdrowe. Odliczając dni do porodu, wyobrażałam sobie jak będzie wyglądało jego życie – wierzyłam, że będzie piękne i szczęśliwe. Niestety, tuż po narodzinach okazało się, że coś jest nie tak. Henio nie miał wykształconego jednego uszka!
Nie mogłam w to uwierzyć. W głowie krążyły mi tysiące pytań... Specjaliści powiedzieli, że mamy do czynienia z mikrocją prawego ucha, połączoną z atrezją. Wada ta polega na nie niewykształceniu się ucha zewnętrznego, a także zarośnięciu przewodu słuchowego. Henio nie słyszał na prawe uszko, a co gorsza miał poważne problemy związane z rozwojem.

Henio był częściowo głuchy, dlatego wiedzieliśmy, że musimy działać jak najszybciej, by w przyszłości nie miał problemów z mową. Przez długi czas synek odwracał się na jedną stronę, by słyszeć otoczenie. To sprawiło, że wykształciła się u niego asymetria, obniżone napięcie mięśniowe barków oraz plagocefalia, czyli syndrom płaskiej głowy.
Nasze życie zmieniło się o 180 stopni. Każdy dzień spędzaliśmy na wizytach u specjalistów, rehabilitantów oraz domowej rehabilitacji, by ograniczyć skutki częściowej głuchoty i obniżonego napięcia mięśniowego. Największą szansą na prawidłowy rozwój była operacja otwarcia kanału słuchowego połączona z rekonstrukcją małżowiny usznej, która wykonywana jest jedynie w USA, a jej koszt to prawie 100 tysięcy dolarów.

W Polsce można jedynie dokonać rekonstrukcji ucha bez otwarcia przewodu słuchowego i to dopiero w wieku nastoletnim, po przeprowadzeniu co najmniej kilku operacji. W USA operacja jest najczęściej jednoetapowa i wykonywana u małych dzieci. Daje to szanse na prawidłowy rozwój Henia.
Dzięki Waszej ogromnej pomocy i zaangażowaniu udało nam się zebrać środki i wylecieć do Stanów. Operacja odbyła się w czerwcu 2024 roku. Nasz synek nareszcie zaczął słyszeć! Jego radość z nowego uszka wynagradzała wszystkie poświęcenia, które musieliśmy ponieść przez te lata walki.

Wydawało nam się, że najgorsze mamy już za sobą. Niestety życie postanowiło doświadczyć nas niewyobrażalnie mocno... Henio uległ nieszczęśliwemu WYPADKOWI i na skutek upadku doszło do złamania implantu zoperowanego uszka! Nasze życie legło w gruzach. Potrzebna jest PILNA REOPERACJA w Los Angeles.
Implant musi zostać wymieniony na nowy, aby nie doszło do przemieszczenia odłamów i przerwania ciągłości skóry. Wiąże się to z przelotem do Kalifornii oraz kilkutygodniowym pobytem w Los Angeles – na czas operacji i wizyt kontrolnych po operacji. Termin zabiegu jest wyznaczony na 8 września 2026 roku. Boimy się, że nie zdążymy zebrać środków, a Henio nie może czekać...
Jesteśmy przerażeni. Z całego serca błagamy, pomóżcie nam uzbierać potrzebną kwotę! Każda złotówka to realna szansa, że nasz synek nie poniesie jeszcze poważniejszych konsekwencji złamanego implantu w uszku... Wierzymy, że z Wami wszystko jest możliwe. Prosimy, nie zostawiajcie nas!
Katarzyna, mama Henia
- Anonimowy PomagaczX zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- MaSit20 zł
- Anonimowy PomagaczX zł
- Wpłata anonimowa102,30 zł
- kazimierz.stec@chmax.pl500 zł