
NOWOTWÓR znów zaatakował❗️A ja walczę o godne życie, bez bólu i cierpienia… POMOCY❗️
Cel zbiórki: leczenie i koszty z tym związane, pomoc w trudnej sytuacji
Wpłać, wysyłając SMS
Cel zbiórki: leczenie i koszty z tym związane, pomoc w trudnej sytuacji
Opis zbiórki
Mam na imię Henryk, mam 54 lata. Do września 2022 roku prowadziłem spokojne życie. Pracowałem jak każdy, cieszyłem się codziennością. Pewnego wieczoru mieliśmy z żoną i synem stłuczkę samochodową. Nigdy w życiu nie pomyślałbym, że to będzie chwila, która odmieni całe moje życie i mojej rodziny!
Niewinna stłuczka skończyła się diagnozą – guz mózgu lewego płata czołowego (gwiaździak WHO G-2). Do tamtej pory nie miałem żadnych objawów, byłem zdrowy, nic mi nie dokuczało. Operacja usunięcia guza przebiegła pomyślnie, następnie skierowano mnie na protonoterapię w Krakowie, potem była chemioterapia. Czułem się dobrze, wróciłem do pracy, żyłem jak wcześniej przed diagnozą. Niestety, nie długo cieszyłem się tym stanem…
Byłem świadomy, że nowotwór kiedyś powróci, ale ani ja, ani moja rodzina nie spodziewaliśmy się, że stanie się to tak szybko – po zaledwie 2,5 roku… Moje plany i szczęśliwe życie pokrzyżowała ponowna diagnoza, którą otrzymałem podczas jednej z rutynowych kontroli, na których musiałem zjawiać się co 3 miesiące. Podczas konsultacji z wieloma lekarzami, specjalistami w dziedzinie neurochirurgii, okazało się, że przeciwnik powrócił – diagnoza: naciek nowotworowy na tylną część mózgu!
Było bardzo duże ryzyko operacji, czy mój stan zdrowia będzie taki jak dotychczas. Móżdżek odpowiada za koordynację ruchową, równowagę i utrzymanie prawidłowego napięcia mięśniowego. Ale oprócz funkcji ruchowych odpowiada także za naukę nowych umiejętności motorycznych, kontrolę ruchów gałek ocznych oraz przetwarzanie emocji, a także niektóre funkcje poznawcze, takie jak język i pamięć. Pomimo dużego ryzyka lekarze podjęli się usunięcia guza w móżdżku.
Guz został wycięty, jednak niestety moja równowaga, pamięć i samopoczucie są w złym stanie. Lewa strona mojego ciała jest bardzo słaba, nie mam czucia. Od dnia operacji codziennie wymiotuję, moje samopoczucie jest złe. Nie mam sił, dlatego zwracam się do Was o POMOC. Wierzę, że po operacji wciąż mogę być sprawny i normalnie funkcjonować dzięki rehabilitacji i lekom, które mi pomagają. To wszystko jednak generuje olbrzymie koszty…
Każdą złotówkę obecnie wydajemy na wizyty u specjalistów i leczenie. Chcę żyć z moją rodziną ze spokojnym umysłem i sercem, nie martwiąc się o podstawowe koszty życia. Obecnie nie mam możliwości, aby wrócić do pracy, gdyż mój stan po drugiej operacji na to nie pozwala.
Rezonans kontrolny po operacji i radioterapii wykazał kolejne zmiany, przeciwnik znów zaatakował… Chcę być przygotowany na różne metody leczenia, aby jak najbezpieczniej usunąć zmiany i otrzymać szansę na życie i normalne funkcjonowanie. Chciałbym żyć jeszcze wiele lat i korzystać z czasu, który otrzymam. Nie chcę spędzić reszty życia jako „roślina”…
Nie poddam się! Choć od ostatniego starcia z nowotworem minął tak krótki czas, znów staję do walki. Chcę zwiększyć swoje szanse na dłuższe i lepsze życie… Jest to jednak możliwe tylko z Waszą pomocą! Wierzę, że po wszystkim wspólnie będziemy mogli powiedzieć – WYGRALIŚMY!
Henryk
- Wpłata anonimowa10 zł
- Mariusz100 zł
- Anna50 zł
- Heniu walcz200 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Komasa Joanna50 zł
Zycze duzo zdrowia i duzo sily