Zbiórka zakończona
Hubert i Karina Rusiniak - zdjęcie główne

🚨Matka i syn w niebezpieczeństwie... Zabija ich bardzo rzadka choroba – RATUJ❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Hubert i Karina Rusiniak, 26 lat
Poznań, wielkopolskie
Karina - Mnogie guzy na trzustce w przebiegu choroby von Hippel Lindaua, Hubert - choroba von Hippela i Lindau zmiany ogniskowe w nadnerczu, w pobliży aorty, na trzustce i w wątrobie
Rozpoczęcie: 13 stycznia 2023
Zakończenie: 7 grudnia 2024
70 658 zł(6,64%)
Wsparło 521 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0245787 Rusiniak

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Hubert i Karina Rusiniak, 26 lat
Poznań, wielkopolskie
Karina - Mnogie guzy na trzustce w przebiegu choroby von Hippel Lindaua, Hubert - choroba von Hippela i Lindau zmiany ogniskowe w nadnerczu, w pobliży aorty, na trzustce i w wątrobie
Rozpoczęcie: 13 stycznia 2023
Zakończenie: 7 grudnia 2024

Rezultat zbiórki

Dziękujemy za każdą, nawet za najmniejszą pomoc.

Niestety, koniec zbiórki nie oznacza końca naszych zmagań z chorobą...

Dlatego z całego serca prosimy o wsparcie w postaci wpłat na subkonto.

Pamiętajcie o nas przy 1,5% podatku.

Dziękujemy!

Karina i Hubert

 

 

Aktualizacje

  • Proszę o pomoc – kolejne badania przynoszą druzgocące informacje❗️BARDZO WAS POTRZEBUJEMY❗️

    Kochani! 

    Od uruchomienia zbiórki minął już rok. Dokładnie dziś zostało 14 dni do planowanego zakończenia zbiórki. Niestety, aby pasek zazielenił się na 100%, brakuje prawie MILION ZŁOTYCH... 

    Ponownie proszę Was z całego serca o pomoc... Jeśli choć dla mojego syna uda się zebrać wystarczająco dużo pieniędzy, by rozpocząć leczenie, będę najszczęśliwszą mamą na ziemi!

    Hubert dzielnie znosi coraz to nowe przeciwności, jakie los przed nim stawia. W lutym 2023 roku podczas kontroli zdiagnozowano u niego guza w prawym oku. Natomiast w lipcu okazało się, że guz prawego nadnercza ponownie rozrósł się i ma już ponad 7 cm! W lewym nadnerczu lekarze znaleźli nowe 9-milimetrowe ognisko...

    Ponadto w listopadzie w rezonansie magnetycznym kręgosłupa, poza już wcześniej opisywaną zmianą w trzonie kręgu uwidoczniono kilka drobnych zmian na powierzchni rdzenia kręgowego i nieco liczniejsze na tylnej powierzchni stożka końcowego.

    Natomiast w moich badaniach z zeszłego roku, poza wszystkimi wcześniej opisywanymi zmianami w trzustce, wątrobie, w nadnerczach i w nerce, zdiagnozowany został nowy guz w prawym oku i małe zmiany w lewym. Potem okazało się, że mam także nowe ogniska w trzustce i zaotrzewnowo.

    Obecnie oczekuję również na wynik tomografii komputerowej klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy oraz za wykonaniem rezonansu magnetycznego głowy i kręgosłupa.

    Od sierpnia 2023 roku jesteśmy pod opieką Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie oraz w Gliwicach, gdzie mimo bardzo dobrej opieki, niestety nic nie zmieniło się pod względem możliwości bezpiecznego usunięcia guzów nadnerczy. 

    Cały czas naszą jedyną nadzieją jest lek ze Stanów Zjednoczonych. Niestety wciąż jest on poza naszym zasięgiem. Staramy się ze wszystkich sił nie tracić nadziei, że los będzie miał dla nas jeszcze dobre wieści...

    Pragniemy ogromnie podziękować wszystkim darczyńcom za dotychczasowe wsparcie, empatię i każdą ofiarowaną pomoc! Dziękujemy, że jesteście z nami i proszę, byście towarzyszyli nam dalej...

    Nie mam innego wyboru, jak ponownie prosić Was o pomoc. Jako mama proszę Was przede wszystkim o uratowanie Huberta, by choroba, która cały czas szybko się rozwija, nie odebrała tego, co najcenniejsze... Jego młodego życia.

    Ofiarowane dobro niech wróci do Was z wielokrotnością!

    Karina

Opis zbiórki

Mam na imię Karina, a mój syn to Hubert, którego od wielu lat wychowuje samotnie. Walczymy o siebie i dla siebie. Ciężko powiedzieć ile czasu jeszcze mamy… Może parę miesięcy, może parę tygodni, tydzień, a może jeszcze mniej… Patrząc na nas z zewnątrz, wyglądamy na normalnych, zdrowych ludzi. Tymczasem śmiertelne niebezpieczeństwo tkwi w środku i tyka jak bomba, która odlicza czas do wybuchu…

Mój syn Hubert i ja w 2009 roku zostaliśmy zdiagnozowani w kierunku bardzo rzadkiej genetycznej choroby nowotworowo-naczyniakowej: Zespół von Hippel-Lindau (VHL).

Objawia się ona guzami nowotworowymi oraz torbielami, które pojawiają się na różnych organzach i miejscach takich jak: rdzeń kręgowy, mózg, trzustka, nadnercza, nerki, oczy i wiele innych…

Hubert Rusiniak

W naszym przypadku w przebiegu choroby guzy umiejscowione są prawie wszędzie. Ciężko zliczyć, ile ich jest...

Hubert jest już po 4 operacjach usunięcia guzów nadnerczy,  obecnie walczy z kolejną wznową nieoperacyjną guza nadnercza prawego przy aorcie brzusznej. Poza tym ma mnogie guzy trzustki z przerzutami do wątroby, kątnicy, węzłów chłonnych i lewego nadnercza, torbiele najądrza oraz naczyniaki w trzonie kręgowym. 

Dramatyczne informacje otrzymaliśmy w grudniu 2022 roku, 2 tygodnie przed świętami Bożego Narodzenia. Gdy odebraliśmy wynik kontrolny tomografii komputerowej, dowiedzieliśmy się o przerzutach, a nieoperacyjny guz prawego nadnercza w szybkim czasie urósł z prawie 3 centymetrów do rozmiarów 5 centymetrów na 4,5 centymetra i dalej rośnie!

O operacji usunięcia jego nie ma już mowy ze względu na ogromne ryzyko niepowodzenia i uszkodzenia aorty i żyły głównej nerkowej, a co za tym idzie – wykrwawienia się i… śmierci.

Hubert Rusiniak

Ja natomiast jestem po 6 operacjach usunięcia obustronnych guzów nadnerczy z kolejnymi wznowami, po 12 laseroterapiach guza siatkówki prawego oka z około 75% niedowidzeniem, po zabiegu mnogich guzów trzustki z nowymi zmianami rozrostowymi i przerzutami do wątroby, jak również po operacji usunięcia guza i torbieli rdzenia kręgowego w odcinku lędźwiowym i obecnie ze wznowami guzów na całej długości rdzenia kręgowego oraz ze zmianami w macicy. 

Od ponad 4 lat jestem pod opieką poradni paliatywnej i leczeniu bólu i funkcjonuję dzięki bardzo silnym lekom przeciwbólowym.

Od wielu lat walczymy i wspieramy siebie w życiu i w chorobie. Ale dla mnie jako matki najgorsze jest to, że moje jedyne dziecko jest obciążone tą okropną chorobą. Cierpi, walczy o zdrowie i życie, a ja nie mogę mu pomóc! 

Nasz świat się zawalił, moje serce pękło na milion kawałków po ostatnich wynikach badań,  a jeszcze nie wiemy, co dzieje się w pozostałych organach, jak rdzeń kręgowy, mózg, oczy i uszy.

Lekarze w Polsce są bezradni i nie umieją nam pomóc! Zaczęliśmy na własną rękę szukać nadziei i pomocy poza Polską. Pojawiła się szansa i iskierka nadziei! Prawdopodobnie uda nam się wyjechać na konsultację i diagnostykę w USA, gdzie zaopiekują się Hubertem i mną! 

Hubert Rusiniak

Terapia nowym lekiem, zarejestrowanym rok temu w Stanach! Lek, który jest podawany pacjentom z VHL i przynosi zadziwiająco dobre skutki leczenia. Hamuje wzrost guzów, a nawet je zmniejsza. Niestety miesięczny koszt leczenia dla jednej osoby to ponad 150 tysięcy złotych. Lek nie jest refundowany w Polsce…

To horrendalna i nieosiągalna dla nas kwota! A mój syn Hubert nie ma czasu, żeby czekać. Tu każdy dzień jest dla nas, a przede wszystkim dla Huberta na wagę złota! On jest dla mnie najważniejszy, a jego życie jest zagrożone! 

Z całego serca BŁAGAM o ratunek! Pomóżcie nam… Dajcie nam szansę na dalsze życie. Ta nierówna walka może zakończyć się sukcesem, ale bez Waszej pomocy to się po prostu nie uda…

Karina i Hubert

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Hubert i Karina Rusiniak wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj