Huberta czeka operacja ostatniej szansy... Ratunku!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 5 069 osób
551 507,65 zł (134,47%)
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Zagraniczna operacja usunięcia guza

Hubert Mierzwa, 14 lat

Środa Wielkopolska, wielkopolskie

Gwiaździak Włosowatokomórkowy stadium III

Rozpoczęcie: 10 Lipca 2020

14 Lipca 2020, 16:22
Hubert może rozpocząć leczenie w USA!

Wciąż nie możemy uwierzyć w to, co wydarzyło się przez ostatnie cztery dni. W błyskawicznym tempie udało nam się zgromadzić pieniądze na operację Huberta w USA. Zbiórka jest wciąż otwarta, bo już teraz wiemy, że operacja będzie dopiero początkiem właściwego leczenia Huberta. 

Mama Huberta chciała wszystkim podziękować tymi słowami:

Jak tu napisać coś mądrego kiedy trzęsą się ręce, łzy zalewają oczy a serce chce wyskoczyć z piersi?! Zacznę od tego że dawno nie widziałam Huberta tak szczęśliwego !!! To Wy wszyscy sprawiliście że znowu uśmiech zagościł na jego twarzy a uśmiech dziecka jest ( tak myślę ) najlepszą nagrodą dla każdego. Ten uśmiech jest dla Was kochani ! Pieniądze już zostały przelane na konto szpitala w USA, czekamy na informację zwrotną z terminem przyjęcia do szpitala. Organizujemy też przelot i masę związanych z tym formalności... ale teraz nie o tym! Jesteście Wspaniali!!! Dziękujemy!!!

Hubert musi trafić na stół operacyjny najpóźniej za 3 tygodnie! Ratunku!

Mój syn na śmierć został skazany dwukrotnie. Najpierw przez okrutny los, który zesłał mu złośliwego guza, później przez ludzi, którzy przez rok leczyli go w niewłaściwy sposób...

Ponad rok temu Hubert trafił do szpitala z bólami kręgosłupa. Badania pokazały, że w rdzeniu kręgowym ukrywa się guz.

Hubert Mierzwa

Od tamtego momentu wszystko dzieje się tak szybko! Lekarze natychmiast zdecydowali się przeprowadzić operację usunięcia guza. Godziny spędzone pod salą operacyjną dłużyły się w nieskończoność... Za ścianą obcy ludzie walczyli o moje dziecko, a ja byłem bezsilny.

Badania histopatologiczne wyciętego guza wykazały, że był niezłośliwy. Odetchnęliśmy z ulgą! Przez następne 10 miesięcy Hubert przechodził kontrolne badania. Guz się nie odbudowywał. Teraz miało już być dobrze!

Nasz świat runął z hukiem pod koniec lutego. Syn trafił na oddział neurochirurgiczny. Wiedzieliśmy, że dzieje się coś złego. Guz odrósł... Ale łagodny guz tak nie odrasta. Diagnoza potwierdzona przez szereg specjalistycznych badań sprawiła, że nasz świat rozsypał się w drobny mak... Gwiaździak Włosowatokomórkowy, III stopień złośliwości. Przeciwnik najgorszy z możliwych. 

Okazało się, że diagnoza sprzed roku była błędna. W organizmie Huberta przez wiele miesięcy rozwijał się nowotwór złośliwy, a my nic nie mogliśmy z tym zrobić!

Hubert zaczął chemioterapię. Każdego dnia towarzyszyło mu cierpienie niemal nie do przeżycia. Codziennie nad jego stanem debatował specjalny zespół do zwalczania bólu, który szukał sposobu na uśmierzenie dolegliwości, ale i tak ulgę przynosił tylko Oksykodon, środek silniejszy od morfiny - opowiada łamiącym się głosem pan Robert. W tym czasie guz i ostra chemia sprawiły, że Hubert doznał porażenia czterokończynowego. Leczenie wyniszczyło cały organizm, ale guz nie dawał za wygraną. Stan Huberta pogarszał się z każdą godziną...

Choroba postępowała z godziny na godzinę. Stan Huberta poprawił się dopiero po radioterapii. Ale lekarze już wtedy wiedzieli, że nie zdołają naprawić tego, co w organizmie chłopca zniszczył guz. Dali mu chemię podtrzymującą, która znów pogorszyła jego stan. To była katastrofa. Ból był po prostu morderczy. Hubert nie mógł siedzieć ani leżeć. Patrzenie na jego cierpienie rozdzierało nam serca – wspomina tato. Chemioterapia nie przyniosła żadnej poprawy.

Patrzenie na jego cierpienie rozdzierało moje serce! Skierowano nas do hospicjum... Nie było już nadziei.

Hubert Mierzwa

Ale my wiedzieliśmy, że to nie mogło się tak skończyć! Odbijaliśmy się od wielu drzwi, szukając ratunku. Nikt nie chciał nam pomóc. W klinikach na całym świecie, zaczęliśmy szukać specjalisty, który pokieruje leczeniem Huberta. Największe światowe sławy mówiły jedno – najpierw trzeba radykalnie usunąć guza, a potem po badaniach molekularnych dobrać specjalne leczenie. Niestety, znalezienie neurochirurga, który podejmie się tak ekstremalnie trudnej sytuacji , było niezwykle trudne. Po kilku tygodniach udało się!

Wreszcie pojawiła się nadzieja! Profesor z Columbus w USA powiedział, że podejmie się leczenia!

Jest tylko jeden warunek. Hubert jak najszybciej musi znaleźć się u niego. Mamy tylko 3 tygodnie na ratowanie życia Huberta, dlatego błagamy ze wszystkich sił. 

Koszt takiego leczenia jest ogromny...

Błagam, pomóż ocalić moje dziecko!

Tata Huberta, Robert

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 5 069 osób
551 507,65 zł (134,47%)
Wesprzyj Wesprzyj