
Ukąszenie kleszcza doprowadziło do TRAGEDII❗️Ratuj młodą lekarkę i sportsmentkę – Igę❗️
Cel zbiórki: Roczny turnus rehabilitacyjny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
10 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Oskarwspiera już 3 miesiące
- Iwona T.wspiera już 2 miesiące
- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Roczny turnus rehabilitacyjny
Opis zbiórki
Wyobraź sobie, że kończysz swoje wymarzone studia medyczne, zostajesz lekarzem, rozpoczynasz staż w 5. Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Krakowie, trenujesz lekkoatletykę… Wszystko układa się dokładnie tak, jak chcesz. Pewnego dnia, zupełnie nagle tracisz władzę nad własnym ciałem. Trafiasz do szpitala, a nikt nie wie, co Ci dolega! Wreszcie okazuje się, że to ugryzienie kleszcza doprowadziło do KLESZCZOWEGO ZAPALENIA MÓZGU! Taki los spotkał naszą Igę…
Największym marzeniem Igi było ratowanie życia innym ludziom, jako lekarz. Poświęciła tak wiele, by zdobyć ten tytuł. Po latach nauki dosłownie stała w progu otwartych drzwi do swojej wymarzonej przyszłości… Niestety los napisał dla niej inny, brutalny i niesprawiedliwy scenariusz. Straciła niemal wszystko. Kleszczowe zapalenie mózgu to choroba, na którą nie ma lekarstwa. Można jedynie leczyć jej objawy.

Zaczęło się niewinnie, na początku czerwca 2024 pojawiły się objawy jak przy zwykłej grypie. Nic, co mogłoby zapowiadać tragedię. Leki nie pomagały, a stan Igi pogarszał się z dnia na dzień. Gdy doszło silne osłabienie, nudności i przerażające uczucie „odcinania” nóg, trafiła na SOR – do szpitala, w którym sama pracowała. Nikt nie przypuszczał, że nie wyjdzie stamtąd o własnych siłach.
Przyjęto ją na oddział neurologii, gdzie przeprowadzono szereg badań. Czas uciekał, a nikt nie wiedział, co jej dolega! Byliśmy kompletnie PRZERAŻENI! Iga straciła czucie w kończynach, miała kłopoty z mówieniem, cierpiała z powodu ogromnego bólu i problemów z oddychaniem. Jej stan był tak krytyczny, że musiała zostać zaintubowana i wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej. Dopiero po kilku tygodniach udało się ustalić, że odpowiada za to KLESZCZOWE ZAPALENIE MÓZGU!

Przez dwa miesiące tkwiliśmy w jednej wielkiej niewiadomej. Iga walczyła o życie, a my baliśmy się, że ją stracimy. Na szczęście jej stan powoli zaczął się stabilizować, co umożliwiło nam przeniesienie jej do prywatnego ośrodka rehabilitacyjnego w Krakowie. Tam wydarzył się cud – Iga została odłączona od respiratora! To była chwila, którą zapamiętamy do końca życia! Widzieliśmy, że walczy i bardzo chce żyć!
Ale rzeczywistość jest brutalna. Iga nadal jest uwięziona we własnym ciele przy pełnym zachowaniu świadomości. Dla lekarki, dla sportowca – to najgorszy możliwy scenariusz. Były momenty zwątpienia, załamania i rozpaczy, ale Iga nigdy się nie poddała. Przed chorobą trenowała lekkoatletykę. To właśnie sport nauczył ją pokory, walki, cierpliwości i tego, by nigdy nie tracić wiary. Z miesiąca na miesiąc pojawiają się kolejne przełomy. Pierwsze kroki w egzoszkielecie, pozbycie się rurki tracheostomijnej, komunikacja poprzez uścisk dłoni, a potem przy użyciu specjalnego programu komputerowego – to wszystko nie byłoby możliwe bez Waszego wsparcia!

Obecnie przebywamy w ośrodku rehabilitacyjnym w Poznaniu, bliżej domu. Od stycznia Iga oddycha już całkowicie samodzielnie. Je normalne posiłki, choć wciąż wspomagana jest żywieniem dojelitowym. Codziennie ciężko ćwiczy, siedzi coraz dłużej, jej mięśnie są silniejsze, a wytrzymałość rośnie. Jesteśmy wzruszeni, gdy czasem słyszymy z jej ust ciche słowa. Logopeda wierzy, że Iga jeszcze kiedyś będzie mówić.
Iga jest w pełni świadoma tego, co się stało. To dla niej ogromnie trudne – dlatego potrzebowała także wsparcia psychologicznego. Nie pamięta wielu momentów ze szpitala, ale wie jedno: chce odzyskać dawne życie. Wrócić do życia. Do sprawności. Do pomagania innym. Tylko dzięki Waszemu ogromnemu wsparciu ma szansę spełnić swoje największe marzenie! Każdy komentarz, każde dobre słowo dają jej siłę – czyta je z błyskiem w oczach.

Wiemy, że przed nami wciąż bardzo długa i kosztowna droga. Każdy dzień rehabilitacji to ogromne koszty, a my nie możemy jej przerwać. Dlatego po raz kolejny stajemy przed Wami i prosimy, pomóżcie nam! Iga bierze udział w najważniejszym wyścigu swojego życia, w którym stawką jest sprawność. Pokażmy jej, że nie jest sama. Że razem z nią walczymy o jej przyszłość. O moment, w którym stanie na własnych nogach i powie: „Dziękuję!”.
Bliscy Igi
- GNK🦋10 zł
❤️
- Wpłata anonimowa20 zł
- Anonimowy Pomagacz500 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Aneta30 zł
Droga Igo, przesyłam dużo ciepła ❤️