
Czy ta walka nie ma końca? Egor potrzebuje Twojej pomocy!
Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia chirurgicznego w Barcelonie
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Kontynuacja leczenia chirurgicznego w Barcelonie
Aktualizacje
Nowe wieści o Egorku❗️Rozpoczął kolejny etap leczenia w Barcelonie❗️
Kochani! Rozpoczął się kolejny etap leczenia Egora w Barcelonie. Od rozpoczęcia leczenia mijają 4 lata. Krok po kroku pomagamy mu dążyć do celu – zdrowia! To strasznie długa wędrówka dla 13-latka...
Nie wszystko idzie zgodnie z planem, a jego organizm wciąż walczy, by prawidłowo funkcjonować. Wierzymy jednak w dobre serca ludzi, moc wiedzy i magiczne ręce lekarzy! Jego pęcherz nadal nie zatrzymuje moczu tak dobrze, jak byśmy sobie tego życzyli, a stan zapalny nie ustępuje. Stosujemy leki, aby zmniejszyć stan zapalny i aktywny, mimowolny wyciek moczu.

Używamy również specjalnych drenów do odprowadzania moczu, aby zapobiec jego zastojowi i fermentacji. Na tym etapie leczenia lekarze mogą stosować jedynie laparoskopię i zabiegi minimalnie inwazyjne. Jego stan jest dokładnie, codziennie monitorowany.
Obecny etap leczenia zaplanowano na siedem miesięcy, po czym Egor przejdzie kontrolę w szpitalu w Barcelonie. Wtedy dowiemy się co dalej, zostanie też zaplanowany ewentualny kolejny etap leczenia.
Dziękujemy za całą dotychczasową pomoc i prosimy – bądźcie z nami dalej. Wspólnie możemy podarować Egorkowi szansę na zdrową i szczęśliwą młodość!
Rodzice
PILNE❗️Egor przejdzie kolejną operację❗️
Kochani,
Egor przygotowuje się do kolejnej operacji – to będzie już czwarta operacja w Barcelonie i siódma w jego życiu. Nasz syn ma zaledwie 12 lat, a przeszedł więcej niż niejeden dorosły...
Wierzchniactwo to bardzo trudna i ciężka choroba. Egor przebył już bardzo długą drogę. Nie możemy się teraz poddać! Musimy zrobić wszystko, aby zapewnić mu dobrą przyszłość.

Nasz synek żyje z myślą, że każda kolejna operacja będzie tą ostatnią... Że leczenie wreszcie się skończy... Że będzie mógł cieszyć się dzieciństwem... Chcemy, aby tak się stało, ale na ten moment żaden lekarz nie może zagwarantować, że tak się stanie.
Egor pragnie cieszyć się życiem, bez ograniczeń, jakie stawia mu jego obecny stan zdrowia. Z pokorą akceptuje wszystkie zabiegi medyczne, operacje i leczenie. Wierzymy w Wasze wsparcie, w skuteczność leczenia, w Moc Bożą... Prosimy, bądźcie z nami dalej!
Rodzice Egora
Egor codziennie pyta, czy udało się zebrać kwotę, a odmowa rozdziera mi serce... RATUJ!
Jesteśmy obecnie w Ukrainie. Codzienne przerwy w dostawie prądu trwające ponad 16 godzin dziennie i brak ogrzewania negatywnie wpływają na jego rekonwalescencję po operacji.
Egor zachorował i od tygodnia nie udało nam się zbić mu wysokiej temperatury. Jest osłabiony oraz wyczerpany. Nocne ataki rakietowe i ciągłe poczucie strachu wytrącają z równowagi nie tylko dziecko, ale i nas, rodziców. Z powodu wysokiej temperatury naczynia krwionośne znów zaczęły pękać, a krwawienia z nosa stały się częstsze.

Egor rozpaczliwie potrzebuje Waszej pomocy; praktycznie kończą nam się pieniądze. Bez funduszy nie będziemy mogli kontynuować jego i tak już długiego leczenia w Barcelonie. Egor codziennie pyta, czy udało się zebrać kwotę, i to rozdziera mi serce.
Dopóki nie uda się zebrać funduszy, nie będziemy mogli umówić się ze szpitalem na leczenie ani ustalić terminu kolejnej operacji. Serdecznie prosimy o Wasze wsparcie i pomoc! Dziękujemy wszystkim, którzy byli przy nas i nie opuścili nas w tych trudnych chwilach!
Rodzice Egora
Opis zbiórki
„Czas pokaże." - tak mówią lekarze. Ale my nie chcemy czekać. Już teraz znów proszę o pomoc!
Egor przeszedł pierwszy etap operacji. Pojawiły się nowe pragnienia i marzenia, ale też nowe wyzwania, z którymi nie poradzimy sobie sami...
Nasza historia:
Najgorsze jest uczucie bezsilności. Świadomość, że możesz tak niewiele. Że nie jesteś w stanie zapewnić swojemu dziecku tego, co najważniejsze – zdrowia i sprawności. Za każdym razem, gdy widzę ból w oczach syna, moje serce pęka. Robię co w mojej mocy, by mógł normalnie żyć, jednak to wszystko, to wciąż za mało...
Egor od pierwszych swoich chwil zmaga się z niezwykle rzadką chorobą – wierzchniactwem. To schorzenie, które wiąże się z nieprawidłowo wykształconym układem moczowym oraz kostnym... W wyniku choroby syn bardzo cierpi i zmaga się z uciążliwym problemem nietrzymania moczu.

I choć w sierpniu ubiegłego roku Egor świętował dopiero 9. urodziny – w swoim krótkim życiu wycierpiał już więcej, niż niejeden dorosły... Nasz syn przeszedł wiele skomplikowanych operacji, mnóstwo zabiegów i niezliczoną ilość wyczerpujących badań... Do dziś jesteśmy częstymi gośćmi w szpitalach i regularnie spotykamy się z różnymi specjalistami.

Synek naprawdę chce żyć życiem zwykłego chłopca, nie czując żadnej zależności ani dyskomfortu. Chce się rozwijać, dojrzewać i być wesołym dzieckiem. Ale do tego potrzebuje drugiego etapu operacji, który pokaże, czy potrzebne będą jeszcze kolejne...
Niestety, aby doszło do operacji i leczenia, musimy znów zebrać potwornie wysoką sumę! Dlatego nie pozostaje nam nic innego, jak prosić Was o pomoc. To jedyna szansa, by Egor żył bez bólu i cierpienia, które obecnie zamienia jego życie w koszmar. Prosimy, spraw, aby tak się stało...
Rodzice

➡️ Egor zamiast być w szpitalu, żyje w schronie... Ratunku! (otwiera nową kartę)