

Stwardnienie rozsiane... Czy to wyrok?
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Nie czułam mojej lewej strony ciała, jakby po prostu była odcięta! Dotykałam, a skóra nie reagowała. Prostowałam rękę, ale nadal miałam wrażenie, jakby nie była moja. W końcu pojechałam do szpitala.
Byłam bardzo osłabiona. Pielęgniarki krzątały się wokół mnie, lekarze przeprowadzali badania. W końcu usłyszałam mrożącą krew w żyłach diagnozę – stwardnienie rozsiane!
Było to 10 lat temu. Datę niemalże mam wyrytą w pamięci. Pamiętam szok, który mi towarzyszył przez wiele dni i tygodni. Nie dowierzałam, że ta choroba przydarzyła się właśnie mnie. Myślałam, że świat się zawalił i to koniec. Jednak musiałam się otrząsnąć. Zaczęłam szukać pomocy i odpowiedniego leczenia. Było ciężko, ale pomału wyszłam ze stanu oszołomienia.
Po nieudanej próbie leczenia w jednej przychodni lekiem, który zamiast poprawić mój stan, jeszcze go pogorszył, znalazłam odpowiednią przychodnię. Stwardnienie rozsiane to choroba, która postępuje. Proces wyniszczania komórek mózgu i rdzenia kręgowego jest nieunikniony, ale da się go spowolnić. To teraz mój cel. Zrobić wszystko, bym jak najdłużej funkcjonowała samodzielnie.
Potrzebuję specjalistycznej pomocy medycznej i intensywnej rehabilitacji. Niestety tego typu leczenie wiąże się z wysokimi kosztami. Refundowane wizyty mają zbyt odległe wizyty, a ja nie może czekać. Każde Twoje wsparcie wspomoże mnie w ciężkiej codzienności.
Iwona
Wpłaty
- Wpłata anonimowa50 zł