
NOWOTWÓR zabiera wszystko! Pomóż Irenie opłacić leczenie!
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne
Aktualizacje
Wciąż trwa walka o życie Ireny, błagamy – ratuj!
Kochani, niestety mam tragiczne wieści na temat mojego zdrowia...
Po wykonaniu badań we Francji, gdzie szukałam ratunku, lekarze stwierdzili, że nie podejmą się leczenia onkologicznego mojego przypadku. Choroba postępuje w zastraszającym tempie. A ja wciąż walczę o życie.

Obecnie po powrocie do Kijowa kontynuuję chemioterapię, którą dopasowano mi na podstawie badań z Francji. Koszty z nią związane są jednak zawrotne. Mimo wszystko nie chcę się poddawać.
Dziękuję za każdą dołożoną cegiełkę. W tej chwili proszę Was o dalszą pomoc, ponieważ do wyjścia z choroby jeszcze daleka i męcząca droga.
Irena
Kochani, nadal bardzo potrzebuję pomocy...
Moja walka z chorobą trwa... Rodzaj mojego nowotworu jest rzadki, w Ukrainie możliwości leczenia są ograniczone, a tak naprawdę – prawie wyczerpane. Próbowałam już wszystkiego, ale nic nie działa...
Od momentu publikacji zbiórki miałam już 13 cykli chemioterapii jednym lekiem, potem jeszcze 2 drugim, jednak choroba nie tylko nie ustąpiła, ale zaczęła postępować.

Obecnie jestem w trakcie chemioterapii z mieszanki innych leków. Jeśli to nie pomoże – pozostaje terapia celowana lub immunoterapia. Ze względu na skomplikowany przypadek będę musiała jechać za granicę. Boję się nawet pomyśleć, z jakimi kosztami to się wiąże.
Jestem przerażona, ale nie mogę się poddać. Bardzo Was proszę o dalsze wsparcie... Jesteście moją nadzieją!
Irena
Opis zbiórki
Mieszkam w oblężonym Kijowie i toczę nierówną, osobistą walkę z rakiem. Diagnozę usłyszałam, gdy pracowałam w Polsce w Krakowie… Moje dalsze leczenia zależy od Twojej pomocy.
To nieoczekiwany ból ucha okazał się nowotworem złośliwym. Mam 43 lata, jestem historykiem i cukiernikiem z pozytywnym nastawieniem do życia. Mimo ciągłych przeciwności losu jestem pełna nadziei na wyzdrowienie. Niestety nowotwór jest już w zaawansowanym stadium – IV stopień. Gdy tylko dowiedziałam się o chorobie, zdecydowałam o powrocie na Ukrainę do mojej emerytowanej mamy.

Jak wiadomo… W domu to nawet ściany leczą. Nie chciałam samotnie stawiać czoła takiemu przeciwnikowi. Z rodziną o niebo łatwiej.
Jesienią 2022 roku zaczęłam kurs chemioterapii. Otrzymałam dobre wyniki badań i lekarze zdecydowali o radioterapii. Moja diagnoza to nowotwór złośliwy części nosowej gardła z przerzutami do węzłów chłonnych i nowotwór złośliwy nerki. Planowana była operacja po wyleczenie nosowej części gardła, jednak okazało się to złą strategią leczenia i do operacji nie doszło.
Teraz przechodzę już 3 kurs chemii. Jestem dopiero w połowie planowanej drogi powrotu do zdrowia. Niestety, leczenie nowotworu na Ukrainie jest bardzo kosztowne. Nie boję się śmierci, ale serce mi się kraje, gdy pomyślę o mamie. Czy mama wytrzyma ten ból?
Bardzo proszę Cię o wsparcie w tych ciężkich chwilach.
Irena
- 10 zł
- 20 zł
50 złDużo zdrowia!
- Wpłata anonimowaX zł
- 20 zł
- 20 zł