Zbiórka zakończona
Inka Gajur i Kuba Barski - zdjęcie główne

Nie mogę pozwolić, by nowotwór odebrał mojemu synkowi mamę❗️POMÓŻ MI❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Inka Gajur i Kuba Barski, 44 lata
Warszawa, mazowieckie
Iwona: nowotwór złośliwy piersi, wtórny nowotwór złośliwy kości i szpiku kostnego; Kuba: choroba Crohna
Rozpoczęcie: 23 kwietnia 2024
Zakończenie: 26 kwietnia 2024
16 335 zł
Wsparło 128 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0553701 Iwona

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Inka Gajur i Kuba Barski, 44 lata
Warszawa, mazowieckie
Iwona: nowotwór złośliwy piersi, wtórny nowotwór złośliwy kości i szpiku kostnego; Kuba: choroba Crohna
Rozpoczęcie: 23 kwietnia 2024
Zakończenie: 26 kwietnia 2024

Opis zbiórki

Każdej nocy tak wiele myśli krąży mi po głowie, spędzając sen z powiek. Strach, lęk, niepewność… Mam coraz mniej sił, lecz nie mogę się poddawać. Kto zajmie się moim synem, gdy mnie zabraknie? 

Moja walka z chorobą rozpoczęła się niepozornie. W mojej piersi pojawiła się zmiana, która spowodowała obrzęk. Leki nie przynosiły żadnego skutku, w końcu otrzymałam skierowanie na mammografię. Wyniki były niepokojące i od razu skierowano mnie do onkologa.

Miałam nadzieję, że to nieporozumienie, jednak dalsze badania nie pozostawiły żadnych złudzeń… Czarno na białym było napisane tam, że zmagam się ze złośliwym nowotworem piersi! Czułam, jakby świat na chwilę się zatrzymał…

Niestety, ze względu na przerzuty nowotwór jest nieoperacyjny. Rozpoczęłam chemioterapię i leczenie biologiczne. Podczas chemii straciłam włosy. Stało się to bardzo szybko, bo już po pierwszym podaniu. Po kolei odhaczałam wszystkie możliwe niepożądane efekty leczenia: mdłości, wymioty, problemy jelitowe, obrzęk limfatyczny ręki… Stan ręki utrudnia mi codzienne funkcjonowanie, wymagam stałej fizjoterapii.

Kolejno wdrażane leki nie były skuteczne. Konieczne było rozpoczęcie radioterapii. Czułam, jak każdego dnia robię się coraz słabsza. Ból głowy, który mi towarzyszył i migren były nie do zniesienia. Do tej pory wiedziałam, że przerzuty są już w wielu narządach, w kościach… Jednak nie wiedziałam, że tuż za rogiem czyhają kolejne ze informacje.

Ostatnie badania wykazały zmiany w mózgu. Nie potrafię opisać słowami, jak bardzo się boję. Rozpoczynam radioterapię kierowaną na mózg! Po zakończonym leczeniu padną kolejne decyzje. Lada moment stracę włosy, które dopiero odrosły po wycieńczającej chemii. Jednak nie jest to moje największe zmartwienie…

Mieszkam sama z nastoletnim synem, który jest osobą z niepełnosprawnością. Każdego dnia dokładam wszelkich starań, aby dać mu możliwe jak najlepsze życie. Nawet teraz, gdy jestem słaba i wycieńczona, uczęszczam z nim na konieczne zajęcia i wizyty do specjalistów. Kto zapewni mu opiekę, której tak bardzo potrzebuje?

Pomimo cierpienia muszę być silna, żeby móc wspierać moje dziecko. Choroba odebrała mi możliwość zarabiania. Wykorzystałam już wszystkie oszczędności, na które tak ciężko pracowałam… A koszty leków, suplementów, dojazdów wciąż rosną. Każde wsparcie to dla mnie nieoceniona pomoc, która daje mi moc do dalszej walki!

Inka

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Inka Gajur i Kuba Barski wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj