Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Iwona Gregula-Kajpus - zdjęcie główne

Ratownicy musieli dostać się do mieszkania❗️Proszę, pomóż mojej mamie❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny

Organizator zbiórki:
Iwona Gregula-Kajpus, 67 lat
Lublin
Udar niedokrwienny lewej półkuli mózgu w przebiegu niedrożności tętnicy szyjnej, niedowład połowiczy prawostronny, afazja mieszana
Rozpoczęcie: 3 kwietnia 2026
Zakończenie: 3 lipca 2026
90 zł
WesprzyjWsparły 4 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0951673
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0951673 Iwona

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Iwonie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny

Organizator zbiórki:
Iwona Gregula-Kajpus, 67 lat
Lublin
Udar niedokrwienny lewej półkuli mózgu w przebiegu niedrożności tętnicy szyjnej, niedowład połowiczy prawostronny, afazja mieszana
Rozpoczęcie: 3 kwietnia 2026
Zakończenie: 3 lipca 2026

Opis zbiórki

Moja mama, kiedyś pełna energii, pracująca zawodowo, kochająca babcia i mama nagle doznała rozległego udaru niedokrwiennego mózgu

Zaczęło się od tego, że w dniu moich urodzin, 23 marca 2026, zdziwił mnie brak telefonu. Mama zawsze pamiętała o czyichś urodzinach, zawsze zadzwoniła z życzeniami. Myślałam, że może jest zajęta, może nie ma czasu po pracy albo jest zmęczona. Ale nawet dzień, potem dwa, nie było z nią kontaktu, nie odbierała telefonu. 

W końcu mój mąż pojechał sprawdzić, co się dzieje. Wołał, stukał, ale nie było odzewu. Tylko szczekanie psów, światło w pokoju i włączony telewizor. Kiedy sytuacja długo się nie zmieniała, zadzwoniliśmy po karetkę.

Służby dostały się do domu i to, co tam zobaczyli, znam z opowieści męża. Mama siedziała na środku pokoju, na dywanie. Zdezorientowała, przytomna, ale mało kontaktowa. Była odwodniona, miała opuchniętą rękę i nogę. Nie stwierdzono wtedy udaru, mama odmówiła też zabrania do szpitala. Dlatego ratownicy mogli jedynie upewnić się, że nic nie zagraża jej życiu i zalecić obserwację.

Iwona Gregula-Kajpus

Ale sytuacja się nie zmieniła. Następnego dnia mam wciąż leżała na łóżku, tam, gdzie ją zostawiliśmy poprzedniego dnia. Telewizor wciąż grał, chyba nawet na tym samym kanale. Wszystko wokół wskazywało na to, że mama nie wstała z łóżka ani razu, nawet żeby wypuścić swoje pieski.

Kiwała głową, był znikomy kontakt, ale czuła się źle, nawet obrócenie na plecy wymagało wręcz nieludzkiego wysiłku. Wtedy wiedzieliśmy, że nie ma na co czekać. Kolejny telefon na pogotowie, tym razem udało się ją przekonać, by pojechała do szpitala.

SOR, badania krwi, tomografia… Cały pakiet procedur w końcu wykazał rozległy udar. Nie byłam w stanie udźwignąć tej informacji. Czułam, jakby cały świat się zawalił. Nie mogłam przestać płakać na myśl, że moją mamę spotkało coś tak okropnego... Na szczęście mój mąż był obok.

Mama trafiła na oddział udarowy. Podjęła rehabilitację ręki i nogi, ma afazję mieszaną i jest z nią utrudniony kontakt, ale wciąż nie wiemy, jakie dokładnie spustoszenie udar wyrządził w jej mózgu. Wiemy, że nasza codzienność bardzo się teraz zmieni. Mama wymaga teraz całodobowej opieki i pomocy.

Chcemy, żeby mama kontynuowała rehabilitację w domu, w komfortowych warunkach, ale koszty całodobowej opieki, rehabilitacji, leków i wszystkiego, co wiąże się z powrotem do zdrowia, przekracza nasze możliwości. Stąd decyzja o zbiórce. Każdy gest pomoże nam zadbać o mamę, o jej komfort i leczenie.

Maja, córka

Wybierz zakładkę
Sortuj według