
"Mamo, zrobię dla Ciebie to, co Ty dla mnie – wszystko." Potrzebna pomoc!
Cel zbiórki: Półroczna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku
Cel zbiórki: Półroczna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku
Opis zbiórki
Poprzedni rok nie był łatwy dla nikogo. Dla nas życie napisało wyjątkowo trudny scenariusz. W listopadzie mama przeszła udar niedokrwienny mózgu, który pozostawił bardzo poważne konsekwencje. Od tamtej pory codziennie o nią walczymy. Niestety – koszty tej walki zwalają z nóg.
Mama zawsze spełniała swój matczyny obowiązek z naddatkiem. Zapewniała byt, wykształcenie i dawała ogrom miłości. Tuliła do snu, troszczyła się i pilnowała, żeby lekcje były odrobione. Mama była przy mnie zawsze. Nieustannie uśmiechnięta, dobra i kojąca. Dziś to ja chcę załagodzić jej ból i odwdzięczyć się za wszystkie lata.
Udar był na tyle poważny, że zabrał mamie sprawność, a w zamian dał niedowład prawej strony ciała oraz dysfazję. Od tego dnia nie mówi i nie chodzi, a w wykonaniu właściwie każdej czynności potrzebuje pomocy. Ciężko mi patrzeć na mamę, która leży w łóżku bez sił, ze smutną twarzą i gasnącym blaskiem w oczach. Jeszcze niespełna rok temu była pełną sił kobietą. Gotowa by pomagać innym, zawsze uśmiechnięta i radosna. A teraz pokonana przez chorobę za szczyt swoich umiejętności musi uznać przekręcenie się na łóżku.

Robimy co w naszej mocy, by jej pomóc. Korzystamy ze wsparcia rehabilitantów i logopedów, jednak aby marzyć o odzyskaniu sprawności, mama potrzebuje zdecydowanie częstszej terapii. Takie rozwiązanie, chociaż bardzo potrzebne, jest jednak poza naszym zasięgiem.
Nie stać nas na rehabilitację. Jesteśmy przerażeni, bo wiemy, że walczymy z potężnymi przeciwnikami – czasem, ciężką chorobą i brakiem funduszy. Im szybciej będziemy w stanie zapewnić mamie rehabilitację, tym większa jest szansa na jej powrót do sprawności. Dlatego błagamy wszystkich ludzi dobrego serca o pomoc! To dla nas jedyny ratunek!
Jeszcze na początku roku wszystko było w porządku. Nic nie wskazywało, że już niebawem będziemy z rozrzewnieniem wspominać chwile spędzone przy wspólnym stole. Pragnę znów usłyszeć Twój głos, mamo, zobaczyć Cię siedzącą przy stole, znów śmiejącą się w głos... Nie chcę, aby stało się to odległym wspomnieniem...
Twoja pomoc to dla mojej mamy szansa na sprawność. Na to, by znów zobaczyć ją na nogach, z uśmiechem na twarzy. Nie chcę, by z jej oczu na zawsze zniknął blask. Potrzebna jest do tego długotrwała i kosztowna rehabilitacja, na którą nas nie stać. Proszę Was o pomoc! Jesteście dla nas ostatnią nadzieją.
Kasia – córka
- Laura W- WróblówkaX zł
- Asia i Waldi G - Wróblówka100 zł
- Agnieszka i Piotrek M. Wróblówka100 zł
- Beata Kowalczyk130 zł
- Henia i Marek K100 zł
- Ola i Janek Wróblówka100 zł