Izabela Raus - zdjęcie główne

Samotnie wychowuję trójkę dzieci, walczę z nowotworem. Proszę, pomóż mi...

Cel zbiórki: Roczny zapas leków

Organizator zbiórki:
Izabela Raus, 43 lata
Częstochowa, śląskie
Nowotwór jajnika
Rozpoczęcie: 11 września 2020
Zakończenie: 5 października 2020
5422 zł(114,78%)
Wsparło 105 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Roczny zapas leków

Organizator zbiórki:
Izabela Raus, 43 lata
Częstochowa, śląskie
Nowotwór jajnika
Rozpoczęcie: 11 września 2020
Zakończenie: 5 października 2020

Aktualizacje

  • Dziękuję za wsparcie!

    Kochani,

    chciałam bardzo serdecznie podziękować za pierwszą zbiórkę na moje leczenie w Fundacji Siepomaga. Dziękuję Wszystkim pomagaczom, mojej siostrze Agnieszce, dla Zbyszka z mrówki, oraz wszystkim znajomym, którzy mnie wspierali w tak dla mnie trudnych chwilach.

    Dziękuję również całej ekipie Fundacji Siepomaga. Pomagamy, bo duże serduszka mamy!

    Izabela

Opis zbiórki

Strasznie cierpię  po chemiach, wymioty, bóle głowy nie do wytrzymania. Cierpię i płaczę po nocach, żeby mnie dzieci w ciągu dnia nie widziały w takim stanie. Coraz częściej czuję, że brakuje mi siły, że nowotwór przejmuje coraz większą część mojego ciała i życia... Dzisiaj potrzebuję Twojej pomocy.

Izabela Raus

Od 7 lat walczę ze złośliwym rakiem jajnika, przeszłam 46 chemii, a każda powodowała, że mój organizm był coraz bardziej wyniszczony. Chciałabym móc wyobrazić sobie dzień, kiedy choroba odpuści, kiedy leczenie zacznie przynosić dobre skutki, poczuję się zdrowym człowiekiem, ale już nawet nie potrafię...

Szpitale, kroplówki, powikłania, a przede wszystkim ciągły strach. Tak poważna choroba nie niszczy jedynie ciała, niszczy życie całej rodziny. Moje myśli coraz częściej koncentrują się na myśli, co się stanie z moimi dziećmi, jeśli mnie zabraknie, jak sobie poradzą bez mamy? Tak długo, jak będę na tym świecie, będę ich wspierać, będę ich podporą do ostatnich swoich chwil, a ciągle wierzę w to, że będzie ich jeszcze naprawdę dużo. 

Żeby mój organizm miał szansę w tej skrajnie nierównej walce, potrzebuję lekarstw, które kosztują dużo. Za dużo, jak na moje możliwości. Nie jest mi łatwo prosić o pomoc, nie jest mi łatwo żyć ze świadomością, że choroba mnie wyniszcza. Proszę, pomóż mi uwierzyć, że życie jeszcze się do mnie uśmiechnie!

Izabela

Wybierz zakładkę
Sortuj według