
Samotnie wychowuję trójkę dzieci, walczę z nowotworem. Wciąż potrzebuję Twojej pomocy...
Cel zbiórki: specjalistyczne żywienie, leczenie, badania, sprzęt, wlewy witaminowe
Cel zbiórki: specjalistyczne żywienie, leczenie, badania, sprzęt, wlewy witaminowe
Aktualizacje
Najnowsze wieści od Izy!
Kochani,
dziękuję Wam za całe otrzymane od Was do tej pory dobro. Co u mnie? Od tygodnia zaczęłam przyjmować witaminę C dożylnie. Troszkę lepiej z odpornością.

Niestety, markery zaczęły mi znowu rosnąć w górę 4287. Od 6.12.21 miałam 2887 do teraz urosły mi 1400 to jest bardzo duży progres...
Znowu mam leczenie chemioterapia. Kochani, wciąż potrzebuję Waszej pomocy i wsparcia. Każda złotówka jest dla mnie na wagę złota.Iza
Iza już po operacji! Pomoc nadal potrzebna!
Kochani,
przez ostatni miesiąc sporo się u mnie wydarzyło. Choroba nie odpuszcza nawet na krok, przez co musiałam poddać się operacji prawego płuca i wycięto mi kilka guzów o wym. 6 cm x 3 cm.

Obecnie jestem po talkowaniu płuca, gdzie czeka mnie trzymiesięczna rehabilitacja. Do tego muszę robić zielone soki dwa razy na dzień i się suplementować, żeby oczyścić wątrobę, bo tam też się pojawił guz wielkości 3 cm.
Moja walka z chorobą trwa już tak długo i na bieżąco pożera zebrane na zbiórce środki. Dlatego nie mam wyjścia i ośmielam się gorąco prosić o pomoc i wsparcie. Za każdą, nawet symboliczną wpłatę, z całego serca dziękuję.Izabela
Iza wciąż walczy! Potrzebna Twoja pomoc!
Kochani,
dziękuję Wam wszelkie dotychczasowe wpłaty. Niestety ostatnie tygodnie są dla mnie bardzo trudne. Od 6 do 12 października leżałam w szpitalu na oddziale płucnym, ponieważ okazało się, że miałam 1250 ml płynu na płucu.

Niestety, dodatkowo wyszedł mi rak płuca prawego, czyli naciek na płuco. 17.10.21 r. jadę do Warszawy do prof. Orłowskiego na pudrowanie płuca (czyli talkowanie), żeby mi płyn nie napływał, a dwa dni później mam wizytę u prof. Jastrzębskiego i wyznaczenie terminu operacji usunięcia guza przy wątrobie, jelicie grubym, (naciek do otrzewnej) i podanie chemii do otrzewnej. Jestem osłabiona, ale się nie poddaje.Dziękuję wszystkim darczyńcom, którzy mnie wspierają i modlą się za mnie, a także proszę o dalsze wsparcie.
Izabela
Opis zbiórki
Strasznie cierpię po chemiach, wymioty, bóle głowy nie do wytrzymania. Cierpię i płaczę po nocach, żeby mnie dzieci w ciągu dnia nie widziały w takim stanie. Coraz częściej czuję, że brakuje mi siły, że nowotwór przejmuje coraz większą część mojego ciała i życia... Dzięki wsparciu darczyńców udało mi się zebrać środki na wykupienie lekarstw. Dzisiaj raz jeszcze potrzebuję Twojej pomocy, żeby zapewnić sobie odpowiednią dietę...

Od 7 lat walczę ze złośliwym rakiem jajnika, przeszłam już 85 chemii dożylnej i 50 szt. w tabletkach, a każda powodowała, że mój organizm był coraz bardziej wyniszczony. Chciałabym móc wyobrazić sobie dzień, kiedy choroba odpuści, kiedy leczenie zacznie przynosić dobre skutki, poczuję się zdrowym człowiekiem, ale już nawet nie potrafię...
Szpitale, kroplówki, powikłania, a przede wszystkim ciągły strach. Tak poważna choroba nie niszczy jedynie ciała, niszczy życie całej rodziny. Moje myśli coraz częściej koncentrują się na myśli, co się stanie z moimi dziećmi, jeśli mnie zabraknie, jak sobie poradzą bez mamy? Tak długo, jak będę na tym świecie, będę ich wspierać, będę ich podporą do ostatnich swoich chwil, a ciągle wierzę w to, że będzie ich jeszcze naprawdę dużo.
Żeby mój organizm miał szansę w tej skrajnie nierównej walce, potrzebuję lekarstw i odpowiedniej diety, której koszty przekraczają moje możliwości finansowe. Nie jest mi łatwo prosić o pomoc, nie jest mi łatwo żyć ze świadomością, że choroba mnie wyniszcza. Proszę, pomóż mi uwierzyć, że życie jeszcze się do mnie uśmiechnie!
Izabela
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Samotna matka walcząca z rakiem dla swoich dzieci
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł