

Mama, żona i babcia walczy o powrót do sprawności po UDARZE – prosimy o pomoc!
Cel zbiórki: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie
Opis zbiórki
Nikt, kto całe życie jest samodzielny, ciężko pracujący i adaptujący się do trudów życia, nie lubi prosić o pomoc. Nikt z nas nie spodziewa się, że kiedyś może przyjść czas, kiedy to on będzie musiał zwrócić się z prośbą o wsparcie. Dzisiaj nadszedł ten moment, kiedy wraz z rodziną proszę Was o pomoc w zebraniu środków na leczenie i rehabilitacje Izabeli – mamy, babci i żony...
To wydarzyło się niedługo po Świętach Bożego Narodzeniach. O 6:30 obudził mnie synek. Zeszliśmy z sypialni do kuchni. Zdziwiłam się, że moja mama jeszcze śpi. Zazwyczaj budzi się wcześniej ode mnie, ale po świątecznych przygotowaniach wydało mi się normalne, że może odsypiać. Przygotowałam śniadanie i przed godziną 7 postanowiliśmy obudzić mamę.
I tu skończyło się nasze dotychczasowe życie... Moja mamusia, z którą parę godzin temu wesoło się śmiałam, leżała na podłodze, lewostronnie sparaliżowana i nie była w stanie mówić... Natychmiast wezwaliśmy pogotowie, które potwierdziło moje przypuszczenia – mama doznała rozległego UDARU. Najbliższe godziny, a potem dni miały być decydujące. Udar był na tyle rozległy, że lekarze nie podjęli ryzyka trombolizy...

Mama ponad 2 tygodnie przebywała na oddziale neurologicznym, gdzie stabilizowano jej stan. Po tym czasie przeniesiono ją do ośrodka rehabilitacyjnego. Była dalej całkowicie sparaliżowana po lewej stronie i w pełni zależna od osób, które się nią opiekowały. Mój tata każdego dnia zajmuje się mamą, niezależnie od tego, w jakim ośrodku, w jakim szpitalu i w jakim mieście aktualnie przebywa.
Niestety rehabilitacja w ośrodku, do którego najpierw trafiła mama, nie spełniała oczekiwań co do intensywności, jakości i ilości zajęć oraz standardu opieki. Podjęliśmy decyzję o przeniesieniu mamy do prywatnego ośrodka, w którym dzieją się z nią CUDA. Dzięki ciężkiej pracy fizjoterapeutów, taty i przede wszystkim mamy, po 2,5 miesiąca potrafi już sama usiąść na łóżku, przejść kilka kroków i coraz dłużej siedzieć na wózku. Jednak lewa ręka dalej jest w złym stanie i wymaga wielogodzinnej pracy.

Niestety, koszt 4-tygodniowego turnusu to ok. 28 tysięcy złotych, a mama potrzebuje ich dużo więcej... Do tego dochodzą leki, wizyty u lekarzy i dodatkowe badania. Widzimy, że rehabilitacja przynosi znakomite efekty i powrót do sprawności naszej mamy jest w zasięgu jej rąk. Potrzebuje tylko pomocy...
I właśnie o tę pomoc proszę Was w imieniu swoim i moich najbliższych. Najkochańsza mama, żona, babcia musi i CHCE wrócić do sprawności i samodzielności, którą zawsze tak bardzo ceniła. A my jej w tym pomożemy. Jeżeli zechcecie nas wesprzeć, słowa nie opiszą naszej wdzięczności...
Mariola, Joanna i Michał, dzieci oraz mąż Lech
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Rada Pedagogiczna, Pracownicy Administracji i Obsługi Zespołu Placówek Oświatowych nr 2 w Mławie1120 zł
Dużo zdrowia. Niech ta mała cegiełka od nas przyniesie wielką siłę 🍀
- Wpłata anonimowa150 zł
- Wpłata anonimowa160 zł
- Michał1000 zł