

Ból, który nie pozwala żyć...
Cel zbiórki: Operacja kręgosłupa
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja kręgosłupa
Opis zbiórki
Świadomość, że choroba z każdym dniem odbiera mi coraz więcej - plany marzenia, pasje, sprawność i radość z życia - to coś potwornego. Walczę już od wielu lat, niestety wciąż bez poprawy. Czasem mam wrażenie, że moje zdrowie to cienka nić, która w każdym momencie może się przerwać i już nie da rady niczego naprawić. Tak bardzo się tego boję…
Blisko 10 lat zmagam się z bólami kręgosłupa, które za nic nie chcą odpuścić. Mój kręgosłup krzywił się przez ten czas w zastraszającym tempie, przez co szybko zaczęłam odczuwać problemy z oddychaniem i krążeniem. Nic nie było w stanie uśmierzyć potwornego bólu, ani leki, ani rehabilitacja. Bałam się, że nie dam rady dłużej tego znieść...
W 2015 roku trafiłam do lekarza, który stwierdził, że potrzebna jest pilna operacja, rok później byłam już po dwóch zabiegach stabilizacji kręgosłupa piersiowego. Chciałam wierzyć, że teraz będzie już tylko lepiej, jednak ból nie ustępował. Udało mi się na chwilę wrócić do pracy, ale byłam w stanie funkcjonować jedynie na środkach przeciwbólowych. Konsultowałam się z wieloma lekarzami, w końcu w 2019 roku trafiłam na specjalistę pełnego zaangażowania.
Przez lata chory kręgosłup nie pozwalał mi żyć tak, jakbym tego chciała. Co gorsza, okazało się, że przez trzy lata chodziłam z tykającą bombą w postaci tętniaka aorty i wkręconej w niego śruby. Śruba i tętniak zostały usunięte, a po zagojeniu miałam kontynuować leczenie, niestety z powodu pandemii wszystko się zmieniło. Lekarz, któremu zaufałam, nie leczy już dorosłych na NFZ. Na zabieg musiałabym również czekać 3 lata!
Każdego dnia ból, z którym się mierzę jest nie do wytrzymania, są dni, kiedy nie mogę się nawet ruszyć. Boli już nie tylko kręgosłup, ale też ramiona i głowa. W codziennym funkcjonowaniu pomaga mi mąż, ale sam nie jest już w pełni swoich sił i wiem, że jest mu trudno, gdy teraz został sam z wszystkim.
Za operację muszę zapłacić kwotę, której nie jestem w stanie zdobyć. Utrzymuję się z renty i ledwo starcza środków na codzienne wydatki. Tylko z Waszą pomocą mam szansę zawalczyć o normalną codzienność, o ulgę w tym potwornym, nieustannym cierpieniu. Nie mam już sił, z każdym dniem czuję się coraz gorzej, ale wciąż wierzę, że los w końcu się odwróci i dzięki Waszej pomocy, będę mogła przejść operację, która pozwoli mi normalnie żyć...
Izabela
- 10 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Klaudia20 zł
Badz dzielna!
- 30 zł