Pilne!
Jacek Grzegorzewski - zdjęcie główne

Mój tata walczy ze złośliwym GUZEM MÓZGU❗️Musimy zrobić wszystko, by ratować jego życie – POMOCY❗️

Cel zbiórki: Leczenie, terapia metodą Optune TTF i rehabilitacja, dojazdy

Organizator zbiórki:
Jacek Grzegorzewski, 60 lat
Skierniewice
Nowotwór złośliwy mózgu - płat czołowy, guz lewej okolicy czołowej o charakterze Glioblastoma, GBM lewej okolicy czołowej, stan po kraniotomii i usunięciu guza, padaczka objawowa, stabilna choroba wieńcowa, przebyte pomostowanie aortalno-wieńcowe
Rozpoczęcie: 18 lutego 2026
Zakończenie: 17 maja 2026
48 306 zł(3,03%)
Brakuje 1 547 438 zł
WesprzyjWsparło 1031 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0928770
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0928770 Jacek

Cel zbiórki: Leczenie, terapia metodą Optune TTF i rehabilitacja, dojazdy

Organizator zbiórki:
Jacek Grzegorzewski, 60 lat
Skierniewice
Nowotwór złośliwy mózgu - płat czołowy, guz lewej okolicy czołowej o charakterze Glioblastoma, GBM lewej okolicy czołowej, stan po kraniotomii i usunięciu guza, padaczka objawowa, stabilna choroba wieńcowa, przebyte pomostowanie aortalno-wieńcowe
Rozpoczęcie: 18 lutego 2026
Zakończenie: 17 maja 2026

Opis zbiórki

Mój tata choruje na glejaka – nowotwór mózgu o najwyższym, IV stopniu złośliwości. To diagnoza, która wywróciła nasze życie do góry nogami. 

Wszystko zaczęło się w czerwcu, gdy tata po raz pierwszy zauważył niepokojące objawy. Drżała mu prawa ręka, do tego coraz częściej tracił wątki w czasie rozmowy, był rozkojarzony. Dziś wiemy już, że były to mikroataki padaczki, które wywoływał guz mózgu.

Tata oczywiście zgłosił się na wizytę do neurologa, czekał na rezonans, który mu zalecono. W międzyczasie pojechał z mamą na wakacje do Czech. Tam doszło do bardzo silnego ataku epilepsji. Stracił przytomność i trafił do szpitala. To właśnie wtedy po raz pierwszy usłyszeliśmy, że tata prawdopodobnie ma glejaka. 

Jacek Grzegorzewski

Byliśmy w szoku... Coś co jeszcze chwilę temu wydawało się niemożliwe, stało się naszą rzeczywistością. We wrześniu lekarze podjęli się operacji resekcji guza, na szczęście z powodzeniem. Tata rozpoczął leczenie – 6-tygodniową chemioterapię i radioterapię. Dziś wciąż przyjmuje chemię. 

Niestety, nowotwór jest w najwyższym stopniu złośliwości. Ostatnie badania wskazują na wznowę. Glejak to bardzo agresywny przeciwnik, szybko odrasta i wciąż stanowi realne zagrożenie dla mojego taty. Samo leczenie systemowe nie wystarczy, by go pokonać. 

Obecnie jedyną terapią, która daje realną szansę na wydłużenie życia i poprawę jego jakości, jest leczenie metodą Optune TTF. Niestety tata nie został zakwalifikowany do refundowanego programu, dlatego jedyną możliwością pozostaje leczenie komercyjne.

Jacek Grzegorzewski

Koszt terapii to około 120 000 zł miesięcznie! Niewyobrażalnie duża suma. Do tego dochodzą wydatki na dojazdy do ośrodków medycznych, konsultacje specjalistyczne, regularne rezonanse magnetyczne oraz intensywną rehabilitację. Najlepsze efekty terapia przynosi przy długofalowym stosowaniu – nawet do 2 lat.

Dodatkowo niezbędne jest wsparcie psychologiczne oraz dalsza rehabilitacja, których koszty przekraczają nasze możliwości finansowe.

Od września tata nie pracuje – wcześniej prowadził własną firmę i był całkowicie samodzielny. Choroba odebrała mu możliwość pracy, a nam poczucie stabilności.

Dziś walczymy o czas, sprawność i jego jak najlepszą jakość życia. W pojedynkę nie damy rady uzbierać tak ogrommnej sumy, dlatego postanowiliśmy rozpocząć zbiórkę. Będziemy Wam ogromnie wdzięczni za pomoc – za każdą złotówkę, słowo wsparcia i udostępnienia. Im więcej nas będzie, tym większą szansę na zachowanie życia otrzyma mój ukochany tata.

Klaudia – córka wraz z bliskimi Jacka

Wybierz zakładkę
Sortuj według