Jacek Mucha - zdjęcie główne

Trwa walka z nowotworem❗️Jacek potrzebuje Twojej pomocy 🚨

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jacek Mucha, 50 lat
Skoki, wielkopolskie
Nowotwór niezłośliwy opon mózgowych, stan po operacji odrostu guza okolicy ciemieniowej, stan po licznych operacjach neurochirurgicznych, stan po udarze niedokrwiennym mózgu, , niewydolność i choroba niedokrwienna serca, epilepsja, WZW typu B
Rozpoczęcie: 7 marca 2024
Zakończenie: 14 marca 2026
6757 zł
WesprzyjWsparło 91 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0512004
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0512004 Jacek
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Jackowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jacek Mucha, 50 lat
Skoki, wielkopolskie
Nowotwór niezłośliwy opon mózgowych, stan po operacji odrostu guza okolicy ciemieniowej, stan po licznych operacjach neurochirurgicznych, stan po udarze niedokrwiennym mózgu, , niewydolność i choroba niedokrwienna serca, epilepsja, WZW typu B
Rozpoczęcie: 7 marca 2024
Zakończenie: 14 marca 2026

Opis zbiórki

Nasza codzienność nie należy do najprostszych. Każdego dnia walczymy z diagnozą, która spadła na mojego męża i odwróciła nasze życie do góry nogami. Nie tracimy nadziei, robimy wszystko, by ułatwić jego funkcjonowanie i dać szansę na lepszą przyszłość.

U Jacka zdiagnozowano nowotwór niezłośliwy opon mózgowych. Mąż ma za sobą wiele operacji, wymagających zabiegów, po których za każdym razem traci jakieś umiejętności i jego ogólny stan się pogarsza…

Jacek cierpi również na niewydolność, chorobę niedokrwienną serca i epilepsję. 

Uczęszcza na specjalistyczne zajęcia, kontrole i wizyty u specjalistów. Musi od nowa uczyć się mówić, czytać, pisać… Jego funkcjonowanie jest bardzo mocno ograniczone. Staram się zrobić wszystko, by miał szansę stale poprawiać swój stan i na miarę możliwości – korzystać z życia. Ma przecież dopiero 48 lat...

Jego problemy zaczęły się już w dzieciństwie, a nowotwór zaatakował w 2013 roku. Od tamtej pory toczymy wymagający bój, by jego codzienność nie była aż taka trudna…

Bardzo prosimy o wsparcie. Brakuje nam środków na leczenie, wizyty, specjalistyczne zajęcia, leki, kontrole... To wszystko jest niezbędne, taka jest cena życia i funkcjonowania mojego Jacka. Choć robię, co mogę. Sama nie dam rady. Jestem zmuszona prosić o wsparcie!

Otworzysz swoje serce? Twój mały gest może odmienić nasze życie!

Żona Jacka

Wybierz zakładkę
Sortuj według