
Ukochany mąż i tato walczy o lepsze jutro! Pomóżmy Jackowi!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Kochani przyjaciele, znajomi i wszyscy ludzie dobrej woli czytający ten post. Zwracam się do Was z ogromną prośbą o wsparcie dla mojego ukochanego TATUSIA JACKA.
Mój tato, wspaniały mąż, ojciec dwójki dzieci: Elizy i Patricka, był zawsze osobą aktywną, uwielbiał narciarstwo i wędkarstwo. Nauczył wiele osób, jak „śmigać” po śnieżnych stokach. Od lat cierpi na chorobę Parkinsona, która uniemożliwiła mu te przyjemności.
W sierpniu 2021 r. zakwalifikował się na operację wszczepienia stymulatora mózgu. Niestety w momencie włączenia stymulatora mózgu zaczęły pojawiać się niepokojące objawy tj. brak kontaktu, splątanie. Lekarze zdiagnozowali u taty napady padaczkowe, niedrgawkowe z utratą świadomości.
Pomimo dobierania leków przeciwpadaczkowych i wyłączenia stymulatora mózgu sytuacja z miesiąca na miesiąc stawała się coraz gorsza. Z osoby funkcjonującej samodzielnie, niezależnej, sprawnej poznawczo, tato z biegiem czasu stał się człowiekiem, który miał problemy z pisaniem, czytaniem, wymienieniem imion w rodzinie, aż po wykonywanie podstawowych czynności życia codziennego. W marcu tato wpadł w stan padaczkowy trwający tydzień. Zadecydowano o usunięciu stymulatora mózgu. Po zabiegu okazało się, że nastąpił udar lewej półkuli mózgu. Tato wówczas stał się osobą leżącą, z brakiem kontaktu.

Stan padaczkowy jest niespotykanym powikłaniem. Badania naukowe jedynie wskazują na 0,5% ryzyko wystąpienia ataku padaczki, a nie zaobserwowano pojawienia się stanów padaczkowych.
Po zabiegu usunięcia stymulatora mózgu i opanowaniu stanu padaczkowego tato stopniowo zaczął reagować na rodzinę, a z czasem na pracowników opieki zdrowotnej.
Obecnie jest już w coraz częstszym kontakcie, a problemy z komunikacją powoli ustępują.
Aby tato miał, chociaż cień szansy powrotu do stanu zbliżonego sprzed zabiegu, niezbędny będzie pobyt w prywatnym ośrodku rehabilitacji neurologicznej z całodobową opieką pielęgniarską, rehabilitacją, neurologopedyczną, neuropsychologiczną oraz kontrolą neurologiczną. Są to ogromne wydatki finansowe, pobyt w takich placówkach przekracza niejednokrotnie 30 tysięcy miesięcznie, zwłaszcza jeśli chodzi o osoby, które znajdują się w takim ciężkim stanie jak tato. Wierzymy całą rodziną, oraz wierzy sam tato, że uda się go postawić na nogi.
Nie znam nikogo tak silnego i z taką wolą walki. Tato pomimo pogłębiających się ataków padaczkowych, ciągle pracował nad sobą, próbował wszystkich metod aby poprawić swój stan. Nawet teraz, leżący na łóżku, karmiony przez sondę, stara się jak może by pokazać wszystkim, że współpracuje. Jego wysiłki okupione są ogromnym bólem i cierpieniem.
Jesteśmy przekonani, że przy wsparciu ludzi dobrej woli, uda się pomóc tacie.
Cała rodzina jest gotowa podjąć tę walkę!

Wierzę w Wasze wsparcie,
Córka, Eliza
Wpłaty
- Od Cioci1000 zł
- Czesława z mężem1000 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa500 zł
Trzymam kciuki!
- Wpłata anonimowa50 zł