
Jestem honorowym dawcą krwi, a dziś sam walczę z BIAŁACZKĄ❗️Proszę o pomoc❗️
Cel zbiórki: Leczenie i koszty związane, wyjazdy do szpitali, pomoc w trudnej sytuacji
Wpłać, wysyłając SMS
Cel zbiórki: Leczenie i koszty związane, wyjazdy do szpitali, pomoc w trudnej sytuacji
Opis zbiórki
Nazywam się Jacek Pawłowski. Od półtora roku choruję na ostrą białaczkę szpikową. Wszystko zaczęło się w kwietniu 2024 roku, kiedy to pierwszy raz w życiu nie mogłem oddać krwi. Jestem honorowym dawcą ze złotą odznaką – przez lata oddałem już 38 litrów krwi. Nie podejrzewałem, że kiedyś znajdę się po drugiej stronie i to ja będę potrzebował pomocy w walce o życie!
W 2024 roku nie mogłem oddać krwi z powodu zbyt niskiego wyniku hemoglobiny. Mimo suplementacji moje wyniki się nie poprawiały, dlatego lekarze starali się dowiedzieć, czym jest to spowodowane. Pierwsza biopsja szpiku nie dała jednoznacznych wyników, podejrzewano zespół mielodysplastyczny.
Dopiero po drugiej biopsji usłyszałem wyrok: ostra białaczka szpikowa. Konieczne było pilne wdrożenie chemioterapii. Musiałem spędzać coraz więcej czasu w szpitalu – Święta, Sylwester, potem chwila przerwy i kolejne święta w szpitalu w Bydgoszczy. W międzyczasie przeszedłem różę, zapalenie płuc i dwa razy sepsę.

Chemioterapia, zwłaszcza pierwsza, bardzo źle na mnie działała, schudłem 30 kg. Organizm był niezwykle osłabiony. Latem 2025 roku trafiłem do Katowic na przeszczep szpiku, który się przyjął, jednak niedługo później pojawiły się groźne powikłania – GVHD, czyli choroba przeszczep przeciw gospodarzowi.
Mój stan był na tyle poważny, że potrzebne było założenie stomii. Obecnie jestem już w domu, ale straciłem samodzielność i dawną sprawność – głównie leżę, do poruszania się potrzebuję wózka inwalidzkiego. Zmagam się z częstymi bólami brzucha, kręgosłupa i głowy oraz ogromnym osłabieniem. Opiekują się mną rodzina i bliscy. Codziennie przyjmuję kilkadziesiąt leków, z których tylko część jest refundowana. Do tego dochodzą wydatki na dojazdy do kliniki w Katowicach oraz rehabilitację.
Nigdy nie sądziłem, że znajdę się w tak trudnej sytuacji... Że będę musiał poprosić o pomoc... Przecież to zawsze ja pomagałem! Życie pisze jednak różne scenariusze, dlatego przychodzę dziś do Was z prośbą o wsparcie – nawet niewielka cegiełka da mi nadzieję na przyszłość!
Jacek
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa10 zł