Pilne!
Jacek Szust - zdjęcie główne

Jacek walczy o życie❗️Zbieramy na terapię ostatniej szansy. POMÓŻ❗️

Cel zbiórki: Terapia Optune, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jacek Szust, 51 lat
Wrocław, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy mózgu
Rozpoczęcie: 21 lipca 2026
Zakończenie: 21 października 2026
339 613 zł(38,93%)
Brakuje 532 727 zł
WesprzyjWsparło 5627 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0989426
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0989426 Jacek

Stała pomoc

8 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Jackowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Terapia Optune, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jacek Szust, 51 lat
Wrocław, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy mózgu
Rozpoczęcie: 21 lipca 2026
Zakończenie: 21 października 2026

Aktualizacje

  • Jestem jak Walter White, ale moje życie to nie serial. Walczę o nie naprawdę...

    Brakuje 60 tysięcy złotych do opłacenia pierwszej transzy leczenia! 

    Drodzy, dziękuję Wam za całą dotychczasową pomoc. Moja sytuacja niestety jest ciężka. Żeby opłacić pierwsze 2 miesiące leczenia, potrzebuję łącznie 240 tysięcy złotych. Musi się ono rozpocząć JAK NAJSZYBCIEJ. Z glejakiem IV stopnia nie ma czasu na czekanie, niestety... 

    Odkąd zachorowałem, czuję się jak bohater serialu Breaking Bad - Walter White. Wiele nas łączy: zawód chemika, śmiertelna choroba i brak pieniędzy na leczenie. Ja jednak wybrałem legalną drogę ich zdobycia :) Dlatego ta zbiórka, dlatego moja ogromna prośba o pomoc. 

    Jacek Szust

    Jacek Szust

    Jacek Szust

    No i różni nas przede wszystkim to, że moje życie to nie serial. Naprawdę walczę o każdy dzień – dla moich dzieciaków, dla mojej żony. Każdy kolejny tydzień z nimi to moje zwycięstwo z glejakiem! 

    Terapia Optun musi trwać przynajmniej 4 miesiące, by lekarze stwierdzili, czy leczenie ma sens. Jeśli okaże się, że tak – jego koszty będą jeszcze wyższe. Nie mam pojęcia, skąd wziąć takie środki. Mogę mieć tylko nadzieję, że mój apel dotrze do osób, które zechcą pomóc mi walczyć o życie. 

    O to proszę z całego serca – o każde udostępnienie. 

    Dziękuję!

    Wasz Jacek Szust aka Walter White

Opis zbiórki

Mam na imię Jacek. Mam 51 lat i nie sądziłem, że kiedykolwiek będę musiał pisać ten tekst. Niestety walczę o każdy dzień życia, ponieważ w lutym wykryto u mnie najgorszy nowotwór mózgu – glejaka IV stopnia. Nie zamierzam się poddać, bo mam dla kogo żyć! Mam wspaniałą żonę, dwie córeczki (5 i 10 lat) oraz 22-letniego syna. Nierefundowane leczenie, którego potrzebują, kosztuje ogromne pieniądze, dlatego zwracam się z prośbą o wsparcie!

Do niedawna prowadziłem normalne, szczęśliwe życie. W lutym, podczas wizyty u siostry nagle źle się poczułem. Wezwano karetkę, a w drodze do szpitala przeszedłem atak padaczki. Rezonans magnetyczny nie pozostawił złudzeń – guz mózgu, podejrzenie glejaka. Z racji ostatnich doświadczeń zawodowych wiedziałem, z czym mam do czynienia. Z jednym z najbardziej agresywnych i podstępnych nowotworów, o fatalnych rokowaniach… Musiałem jakoś się pozbierać i stanąć do walki, choć nie było mi łatwo. Moja rodzina mnie przecież potrzebuje.

Zaledwie tydzień po badaniu przeszedłem operację usunięcia guza. Następnie rozpocząłem cykl chemioterapii i radioterapii, który zakończył się pod koniec kwietnia. W międzyczasie diagnoza znalazła potwierdzenie w badaniach molekularnych - glejak wielopostaciowy (glioblastoma, WHO grade 4). Wiedziałem już na pewno, że mierze się z chorobą, na którą nie ma konkretnego lekarstwa…

Jacek Szust

Kilka tygodni temu przyszły wieści o podejrzeniu progresji choroby. Obecnie przyjmuję drugą chemię, ale lekarze ze szpitala MSWiA w Warszawie podjęli decyzję o kolejnym kroku – już w przyszłym tygodniu czeka mnie druga operacja usunięcia guza. Planowania jest też innowacyjna radioterapia na otwartym mózgu. Niestety standardowe, dostępne na NFZ leczenie, nie wystarczy. 

Konieczne będzie wdrożenie terapii Optune (TTFields), która wykorzystuje pola elektryczne do hamowania podziałów komórek nowotworowych. To jedna z niewielu metod, która w badaniach klinicznych wykazała wydłużenie przeżycia pacjentów z glejakiem. Terapia nie jest obecnie refundowana w Polsce, a jej miesięczny koszt przekracza możliwości finansowe mojej rodziny. Szczególnie, że już teraz koszt dojazdów, konsultacji, pobytów poza domem, jest bardzo duży. 

Czasami trudno uwierzyć w to, jak szybko życie może się tak diametralnie zmienić. Pracowałem jako product owner w branży biomedycznej, rozwijałem swoją pasję do fotografii ulicznej i planowałem przyszłość z rodziną. W styczniu wydałem album z moimi zdjęciami. Jednak nie poddaję się. Mam świadomość powagi sytuacji, ale moim celem jest zyskać kolejne lata. Wierzę, że w tym czasie powstaną nowe metody leczenia glejaka. Marzę o tym, żeby patrzeć, jak moje córeczki dorastają, żeby móc wspierać syna i po prostu być przy mojej żonie. Walczę przecież dla nich. 

Każda wpłata, udostępnienie zbiórki czy dobre słowo przybliżają mnie do kolejnych miesięcy leczenia i dają mi to, co najważniejsze – czas i nadzieję. Z całego serca dziękuję za Wasze wsparcie!

Jacek

Jacek Szust

O walce z chorobą opowiadam na moim TikToku i Instagramie

➡️ TikTok - Jacek | Life & science (otwiera nową kartę)

➡️ Instagram - jacek.szust (otwiera nową kartę)

➡️ Licytacje na Charytatywni Allegro dla Jacka (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według