
Jacek walczy o życie❗️Potrzebne ogromne środki na nierefundowane leczenie. POMÓŻ❗️
Cel zbiórki: Terapia Optune, leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Terapia Optune, leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Mam na imię Jacek. Mam 51 lat i nie sądziłem, że kiedykolwiek będę musiał pisać ten tekst. Niestety walczę o każdy dzień życia, ponieważ w lutym wykryto u mnie najgorszy nowotwór mózgu – glejaka IV stopnia. Nie zamierzam się poddać, bo mam dla kogo żyć! Mam wspaniałą żonę, dwie córeczki (5 i 10 lat) oraz 22-letniego syna. Nierefundowane leczenie, którego potrzebują, kosztuje ogromne pieniądze, dlatego zwracam się z prośbą o wsparcie!
Do niedawna prowadziłem normalne, szczęśliwe życie. W lutym, podczas wizyty u siostry nagle źle się poczułem. Wezwano karetkę, a w drodze do szpitala przeszedłem atak padaczki. Rezonans magnetyczny nie pozostawił złudzeń – guz mózgu, podejrzenie glejaka. Z racji ostatnich doświadczeń zawodowych wiedziałem, z czym mam do czynienia. Z jednym z najbardziej agresywnych i podstępnych nowotworów, o fatalnych rokowaniach… Musiałem jakoś się pozbierać i stanąć do walki, choć nie było mi łatwo. Moja rodzina mnie przecież potrzebuje.
Zaledwie tydzień po badaniu przeszedłem operację usunięcia guza. Następnie rozpocząłem cykl chemioterapii i radioterapii, który zakończył się pod koniec kwietnia. W międzyczasie diagnoza znalazła potwierdzenie w badaniach molekularnych - glejak wielopostaciowy (glioblastoma, WHO grade 4). Wiedziałem już na pewno, że mierze się z chorobą, na którą nie ma konkretnego lekarstwa…

Kilka tygodni temu przyszły wieści o podejrzeniu progresji choroby. Obecnie przyjmuję drugą chemię, ale lekarze ze szpitala MSWiA w Warszawie podjęli decyzję o kolejnym kroku – już w przyszłym tygodniu czeka mnie druga operacja usunięcia guza. Planowania jest też innowacyjna radioterapia na otwartym mózgu. Niestety standardowe, dostępne na NFZ leczenie, nie wystarczy.
Konieczne będzie wdrożenie terapii Optune (TTFields), która wykorzystuje pola elektryczne do hamowania podziałów komórek nowotworowych. To jedna z niewielu metod, która w badaniach klinicznych wykazała wydłużenie przeżycia pacjentów z glejakiem. Terapia nie jest obecnie refundowana w Polsce, a jej miesięczny koszt przekracza możliwości finansowe mojej rodziny. Szczególnie, że już teraz koszt dojazdów, konsultacji, pobytów poza domem, jest bardzo duży.
Czasami trudno uwierzyć w to, jak szybko życie może się tak diametralnie zmienić. Pracowałem jako product owner w branży biomedycznej, rozwijałem swoją pasję do fotografii ulicznej i planowałem przyszłość z rodziną. W styczniu wydałem album z moimi zdjęciami. Jednak nie poddaję się. Mam świadomość powagi sytuacji, ale moim celem jest zyskać kolejne lata. Wierzę, że w tym czasie powstaną nowe metody leczenia glejaka. Marzę o tym, żeby patrzeć, jak moje córeczki dorastają, żeby móc wspierać syna i po prostu być przy mojej żonie. Walczę przecież dla nich.
Każda wpłata, udostępnienie zbiórki czy dobre słowo przybliżają mnie do kolejnych miesięcy leczenia i dają mi to, co najważniejsze – czas i nadzieję. Z całego serca dziękuję za Wasze wsparcie!
Jacek

O walce z chorobą opowiadam na moim TikToku i Instagramie
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
Powodzenia
- Wpłata anonimowa100 zł
Walcz, nie poddawaj się jesteśmy z tobą
- Wpłata anonimowa50 zł
Będę się modlić za ciebie, Jacku