Lekarze się poddali, ale mama znalazła ratunek! Pomóż Jackowi w walce o sprawność

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 690 osób
85 581 zł (74,73%)
Brakuje jeszcze 28 926 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Operacja stóp w klinice w Aschau

Jacek Wasiński, 2 latka

Opole, opolskie

Rozszczep kręgosłupa, wodogłowie, wodonercze, pęcherz neurogenny, stopy końsko szpotawe, kifoza kręgosłupa, Zespół Arnolda Chiariego II, bezwład kończyn dolnych

Rozpoczęcie: 21 Listopada 2019
Zakończenie: 28 Października 2020

02 Lipca 2020, 15:33
Znamy termin drugiej operacji. Ogłaszamy pełną mobilizację!

Lekarze przesłali nam informację, na którą czekaliśmy - druga operacja Jacka odbędzie się 12 sierpnia. Do tego czasu musimy zapłacić pełną kwotę. Pomocy! 

Jacek Wasiński

W takcie kolejnej operacji lewej stopy zostaną wyjęte druty z prawej zoperowanej niedawno nogi. 

Po zabiegu zostanie wykonane zabezpieczenie ortopedyczne na prawą stopę - wiemy, że do Polski wrócimy z gotową ortezą. Za kolejne 6-8 tygodni musimy wrócić do Aschau na kontrolę i wyjęcie drutów z lewej stopy.

Jeśli kwota niezbędna na sprzęt i operację zostanie uzbierana, jeden z ważniejszych etapów leczenia naszego synka zostanie zrealizowany, a my będziemy mogli skupić się na rehabilitacji. 

Jesteście z nami tak długo... Teraz szczególnie potrzebujemy Waszego wsparcia! 

Pokaż wszystkie aktualizacje

30 Czerwca 2020, 09:05
Jacek jest po pierwszej operacji. By kolejna była możliwa potrzebujemy Twojego wsparcia!

Kochani, mamy dla Was ważne wiadomości!

Od 23 czerwca jesteśmy w Aschau, w klinice ortopedycznej.  Pod okiem najlepszych specjalistów Jacek został poddany operacji. Lekarze mówią, że rokowania są bardzo dobre. Leczenie ma szansę przynieść trwałe efekty, na co bardzo liczyliśmy od początku diagnostyki. Po zabiegu Jacek jest rehabilitowany, ale nie opuszcza go przy tym dobry humor. Wszelkie trudności związane z pobytem w szpitalu znosi bardzo dzielnie i z uśmiechem na twarzy.  Jesteśmy pod dobrą opieką. Przed wyjazdem do domu zostaniemy zaopatrzeni w zabezpieczenie ortopedyczne niezbędne do bezpiecznej podróży i prawidłowego pozycjonowania nogi w domu. Nasza praca rozpoczyna się na nowo, ale mamy mnóstwo energii do dalszej walki. 

To wszystko byłoby niemożliwe gdyby nie Wasza pomoc i wrażliwe serca. To dzięki Wam jesteśmy jedną stopą bliżej celu! To Wasze zaangażowanie doprowadziło do spełnienia jednego z najważniejszych marzeń całej naszej rodziny. Jesteśmy Wam za to ogromnie wdzięczni!

Na sierpień zaplanowano kolejną operację stopy. Termin poznamy w najbliższym czasie. Niestety, nie jesteśmy na nią gotowi - wciąż brakuje środków. Prosimy, udostępniajcie naszą zbiórkę, wspierajcie nas na wszelkie możliwe sposoby, byśmy nie musieli rezygnować z najbliższego terminu operacji. Jesteśmy już o krok od celu... To Wy jesteście naszą nadzieją!

Jeszcze raz z serca Wam dziękujemy!

Termin operacji wyznaczony na 24 czerwca. Nie mamy czasu do stracenia. To walka o sprawność i przyszłość małego Jacka!

_______

Pierwszy krok mojego dziecka pozostaje odległym marzeniem. Nie może nawet założyć butów, nie może stanąć samodzielnie, a lekarze mówią, że leczenie będzie bezskuteczne. Na horyzoncie pojawiła się szansa. Jedyna, która będzie dla Jacka przełomem. 

Trzecia ciąża miała być dla mnie zupełnie inna niż pozostałe. Spodziewałam się tego, co mnie czeka i znałam już całe postępowanie. Od początku miałam nadzieję, że tym razem na świecie powitamy córeczkę, która będzie idealnym dopełnieniem męskiego składu. Szybko jednak okazało się, że w moim brzuchu jest kolejny synek. Płeć szybko przestała mieć znaczenie, bo najważniejsze było jednak zdrowie. W 19 tygodniu ciąży dowiedziałam się, że tu również nie ma szans na spełnienie marzenia. Podczas wizyty lekarz powiedział mi o szeregu chorób mojego nienarodzonego dziecka… Wady, przepuklina, skrzywienie kręgosłupa?! To było zbyt wiele. Większość tych nazw tak naprawdę niewiele mi mówiła. Przerażające słowa lekarza i pytanie, które zwaliło mnie z nóg. Lekarz prowadzący chciał się upewnić, czy jestem gotowa o niego walczyć. Nie wiedziałam, na co się przygotować, ale dzięki jego wsparciu łatwiej było pokonać lęk i przygotować się na to, co przed nami.

Jacek Wasiński

Już na starcie nie dawano mu zbyt dużych szans… Zaczął się okres walki. Nadzieja, obawa, strach i poszukiwanie ratunku. To była ciąża, w której najwięcej razy w życiu usłyszałam “proszę się nie stresować”. Zupełnie jakby to było magiczne zaklęcie, dzięki któremu przestanę drżeć o życie własnego dziecka. Nie mogłam sobie poradzić z myślą, że mogłabym stracić go jeszcze zanim na dobre się poznamy… 

Jego przyjście na świat było dla mnie spełnieniem marzenia, ale wiązało się z ogromnym stresem. Pierwsze wspólne godziny napawały mnie przerażeniem. Armia naszych przeciwników jest bardzo potężna: rozszczep kręgosłupa, wodogłowie, wodonercze, pęcherz neurogenny, stopy końsko-szpotawe, kifoza kręgosłupa, Zespół Arnolda Chiarliego II, bezwład kończyn dolnych. Wykrzywione nóżki rzucały się w oczy i powodowały, że brakowało mi słów. To właśnie wtedy dotarło do mnie, że Jacek nigdy nie stanie na własnych nóżkach, nie pobiegnie przed siebie goniąc za starszym rodzeństwem.

Jacek Wasiński

Dla mojego niemalże półtorarocznego synka codzienność to rehabilitacja. Zabiegi z fizjoterapeutami, specjalistami dają widoczne postępy, ale jest jeden problem, który sprawia, że najważniejszy krok jest niemożliwy. Wykrzywiające się stopy sprawiają, że pionizacja, która jest częścią zajęć nie jest do końca prawidłowa. Musimy zacząć od najważniejszego, a polscy lekarze nie dają nam szans, bo dla nich moje dziecko nie ma szans. Żadnych. Bo dla nich dziecko, które nie może chodzić bez wsparcia sprzętu ortopedycznego nie jest warte zainteresowania, zaangażowania, operacji. Kiedy zaczęliśmy tracić nadzieje pojawiła się szansa. Skomplikowana operacja w Aschau to jedyna możliwość na ogromny krok w dążeniu do częściowej sprawności synka! 

Dla mnie, matki, która od początku walczyła o jego zdrowie to możliwość, z której nie można zrezygnować! Niestety, postępy, nadzieja i rozwój stoją pod znakiem zapytania. Na drodze pojawiła się poważna przeszkoda, której sami nie jesteśmy w stanie pokonać. Na operację obu stóp potrzebujemy kilkudziesięciu tysięcy złotych. Do pokonania chorobowych rycerzy potrzebujemy armii dobrych ludzi. Tylko z wami i dzięki wam będziemy mogli zrealizować to, co najważniejsze na obecnym etapie leczenia. Błagam, pomóżcie nam ułatwić Jackowi przyszłość! 

Ta wada stóp to nie tylko niemożliwość chodzenia, ale też tak prozaicznej rzeczy jak noszenie butów. Bez operacji nie wiem, jak będą wyglądały kolejne lata. Ma do końca życia chodzić w skarpetkach? Wiem, że on nigdy nie będzie taki jak inni, ale te podstawowe, najważniejsze potrzeby chcę mu zagwarantować… Nie chcę zostać sama w tej walce. Dlatego liczę na Ciebie, na to, że razem dokonamy tego, co na razie wydaje się niemożliwe.

_____

Losy Jacka możecie śledzić na fanpage na Facebooku

Zbiórkę można wspierać uczestnicząc w licytacjach

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 690 osób
85 581 zł (74,73%)
Brakuje jeszcze 28 926 zł
Wesprzyj Wesprzyj