Jadwiga Tarnowska - zdjęcie główne

To miał być zwykły rodzinny obiad, a zakończył się tragedią... Pomóż!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jadwiga Tarnowska, 72 lata
Ostróda, warmińsko-mazurskie
Krwotok podpajęczynówkowy, ostra niewydolność oddechowa, wodogłowie komunikujące, nadciśnienie
Rozpoczęcie: 25 kwietnia 2025
Zakończenie: 27 stycznia 2026
17 327 zł(65,15%)
Brakuje 9269 zł
WesprzyjWsparło 265 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0806307
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0806307 Jadwiga
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Jadwidze poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jadwiga Tarnowska, 72 lata
Ostróda, warmińsko-mazurskie
Krwotok podpajęczynówkowy, ostra niewydolność oddechowa, wodogłowie komunikujące, nadciśnienie
Rozpoczęcie: 25 kwietnia 2025
Zakończenie: 27 stycznia 2026

Opis zbiórki

To miał być zwykły dzień. Niedzielny rodzinny obiad, jakich przecież było już tyle. Byliśmy razem. Mama śmiała się z radością i taką charakterystyczną dla niej lekkością w głosie. Przez chwilę wszyscy czuliśmy ciepło i spokój. Byliśmy w komplecie. Nic nie zapowiadało, że dosłownie chwilę później cały nasz świat runie.

Zaraz po obiedzie mama poszła do łazienki. Wróciła i dołączyła do nas, gdy rozmawialiśmy z rodziną. Śmiała się, żartowała. Była pełną życia kobietą, która zawsze myślała najpierw o innych. I wtedy… stało się coś, czego nie zapomnimy do końca życia.

Usłyszeliśmy, jak mama zawołała: „O Jezu!” i upadła. Złapała się krzesła, runęła na ziemię, uderzyła w moją żonę, która w ostatnim odruchu ją przytrzymała. To złagodziło siłę upadku, ale nie zatrzymało tragedii. Wezwaliśmy karetkę. Na szczęście przyjechała bardzo szybko. Mama została najpierw przewieziona do szpitala w Iławie, później do Olsztyna. Tam lekarze rozpoczęli walkę o jej życie.

Dziś, ponad miesiąc później, mama przebywa w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Braniewie. Jest przytomna. Wiemy, że nas rozumie. Patrzy nam w oczy. Potakuje głową. Ale… nie mówi. Nie oddycha samodzielnie. Nadal jest podłączona do respiratora. Dopiero teraz, gdy zaczęła odzyskiwać kontakt z rzeczywistością, dowiedzieliśmy się, że już wcześniej miała bóle głowy. 

Mama jest kobietą, która całe życie oddała innym. Wychowała nas z miłością i ogromną siłą. Mama jest dla nas wszystkim – opoką, bezpieczną przystanią, źródłem ciepła, dobrego słowa, najpyszniejszych zup i nieskończonych rozmów. Dziś to my chcemy być oparciem dla niej. Ale bez Was, nie damy rady.

Mama musi jak najszybciej rozpocząć prywatną, intensywną rehabilitację. Tylko taka terapia daje nadzieję, że kiedyś znów stanie na nogi, nauczy się mówić, jeść oraz oddychać samodzielnie. Wierzymy, że będzie mogła wrócić do domu do nas. Potrzebujemy środków na długotrwałą opiekę medyczną. 

To wszystko generuje ogromne koszty, które przewyższają nasze możliwości. Dlatego z całego serca prosimy Was, pomóżcie nam ratować naszą mamę. Pomóżcie jej wrócić do życia. Każda złotówka to coś więcej niż wsparcie. To nadzieja, szansa oraz wiara, że jeszcze będzie dobrze. Ufamy, że z pomocą ludzi o wielkich sercach mama dostanie drugą szansę. Nie zostawiajcie nas samych w walce. Z głębi serca dziękujemy za każde wsparcie.

Rodzina Jadwigi

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Anonimowa Pomagaczka
    Anonimowa Pomagaczka
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    Udostępnij
    X zł