Jagna Polikowska - zdjęcie główne

Stoimy nad łóżeczkiem naszej córeczki i płaczemy z bezsilności… Błagamy o pomoc❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jagna Polikowska, 5 miesięcy
Uchanie
Wcześniactwo, prawostronny rozszczep podniebienia twardego i miękkiego, hipotrofia, stopy ułożeniowe szpotawe, nieprawidłowy wynik badania przesiewowego słuchu, zniekształcenie stawu biodrowego, ubytek przegrody międzyprzedsionkowej
Rozpoczęcie: 5 czerwca 2026
Zakończenie: 6 grudnia 2026
22 296 zł(41,92%)
Brakuje 30 896 zł
WesprzyjWsparło 537 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0986414
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0986414 Jagna

Stała pomoc

2 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Jagnie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Małgorzata Wojciechowska
    Małgorzata Wojciechowskawspiera już 3 miesiące
  • Homer
    Homerwspiera już 3 miesiące

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Jagna Polikowska, 5 miesięcy
Uchanie
Wcześniactwo, prawostronny rozszczep podniebienia twardego i miękkiego, hipotrofia, stopy ułożeniowe szpotawe, nieprawidłowy wynik badania przesiewowego słuchu, zniekształcenie stawu biodrowego, ubytek przegrody międzyprzedsionkowej
Rozpoczęcie: 5 czerwca 2026
Zakończenie: 6 grudnia 2026

Aktualizacje

  • Nasz lęk o zdrowie Jagny rośnie z każdym dniem! POMOCY!

    Kochani Darczyńcy!

    Od pierwszych chwil życia naszej córeczki czujemy, jak w naszych sercach przenika się ogromna miłość z paraliżującym strachem. Ta dramatyczna walka o zdrowie naszego maleństwa to coś, na co nie byliśmy gotowi. Niestety z tygodnia na tydzień lista rozpoznań, które lekarze potwierdzają u Jagny, niebezpiecznie się zwiększa. Nie potrafimy zrozumieć, dlaczego to wszystko ją spotkało...

    Tuż po porodzie lekarze założyli Jagnie specjalną płytkę podniebienną. Nie tylko po to, by ułatwić jej jedzenie, ale też, by przygotować ją do pierwszego etapu operacji. Córeczka nosiła ją dzielnie aż do samego zabiegu. Mając zaledwie 2,5 miesiąca, nasza Kruszynka trafiła do szpitala. Lekarze zoperowali wtedy wargę, nosek i przegrody nosowe.

    Choć była niesamowicie dzielna, to był dopiero pierwszy etap tej długiej i wyboistej drogi. Kolejny zabieg jest zaplanowany już na luty 2027 roku. Z czasem będzie czekał ją też bolesny przeszczep kości z biodra do wyrostka zębodołowego, a następnie wieloletnie leczenie ortodontyczne. 

    Niestety to nie koniec naszych zmartwień. Gdy z nadzieją próbowaliśmy walczyć o lepsze jutro, kolejne badania przyniosły nam lawinę diagnoz. Wśród nich jest m.in. wada serca, asymetria komór bocznych mózgu, refluks, zniekształcenie stawu biodrowego... Moglibyśmy tak wymieniać bez końca!

    Świadomość, że zaledwie kilkumiesięczny organizm Jagny musi pracować ponad siły, odbiera nam sen z powiek. Często zmaga się też bólem, wciąż utrzymują się trudności z karmieniem. Obawiamy się, że to jeszcze nie wszystkie z wyzwań, z którymi musimy się zmierzyć, dlatego kontynuujemy diagnostykę. Zauważyliśmy problemy z napięciem mięśniowym i słuchem. Z lękiem oczekujemy kolejnych wyników badań, które mogą zaważyć na jej dalszym leczeniu. 

    Jagna potrzebuje wielospecjalistycznej opieki, a lista lekarzy, których regularnie odwiedzamy, cały czas się zwiększa. Co tydzień pokonujemy z nią około 1000 kilometrów, pędząc od miasta do miasta. Jako rodzice zrobimy wszystko, by wyrwać Jagnę z rąk tylu chorób, ale bez Waszych otwartych serc możemy przegrać tę walkę... Koszty konsultacji, leczenia, badań i rehabilitacji przerosły już nasze możliwości finansowe.

    Dziękujemy, za życzliwość, jaką okazaliście nam do tej pory. Prosimy jednak o dalsze wsparcie dla naszej córeczki. Każda wpłata i każde udostępnienie naszej zbiórki znaczy dla nas tak wiele. To wielki krok w stronę bezpiecznego jutra!

    Rodzice Jagny

Opis zbiórki

Gdy lekarz kładzie na Twoich piersiach noworodka, świat na chwilę zamiera. Czujesz tylko zapach niemowlęcia i bezgraniczne szczęście. U nas tak to nie wyglądało. Była cisza pełna przerażenia, aparatura i diagnozy, które uderzały w nas jak gromy.

Nasza córeczka urodziła się za wcześnie. Przez hipotrofię była maleńka i krucha, a jej bezbronny organizm musiał od razu stoczyć walkę z ciężką hipoglikemią.

Pierwsze, najtrudniejsze dni swojego życia Jagna spędziła zamknięta w inkubatorze, a my jako rodzice nie mogliśmy jej przytulić, nakarmić ani mieć przy sobie. Widok takiego maleństwa oplecionego kablami i kłutego co chwilę rozrywa serce rodzica na milion kawałków. Nasza córeczka to przetrwała, ale los okazał się dla niej bezwzględny.

Jagna Polikowska

Jagna urodziła się z całkowitym rozszczepem wargi i podniebienia miękkiego i twardego oraz wyrostka zębodołowego. Dla tak maleńkiego dziecka to nie jest tylko defekt estetyczny. To walka o każdy łyk mleka.

Nasza córeczka nie potrafi ssać. Je ze specjalistycznej butelki, dzięki której uniknęliśmy sondy. Każde karmienie to paraliżujący strach, czy zaraz nie zacznie się krztusić. Gdy miała zaledwie tydzień, pędziliśmy setki kilometrów do Krakowa, by założyć jej specjalną płytkę podniebienną, która ma za zadanie zmniejszyć wielkość rozszczepu. Koszt tego jednego kawałka tworzywa to aż 750 złotych. A to dopiero początek drogi do skomplikowanych operacji chirurgicznych.

Diagnozy spadają lawinowo, a my toniemy we łzach. Badania słuchu wyszły nieprawidłowo, kolejne kontrole również nie przyniosły dobrych wiadomości. Codziennie patrzymy na maleńką buzię Jagny i umieramy ze strachu, że nigdy nie usłyszy od niej „kocham cię”.

Ta okrutna wada wrodzona dotyka wszystkiego, co najważniejsze. Rozszczep drastycznie i bezlitośnie może wpłynąć na dalszy rozwój mowy. Aby córeczka nie została zamknięta w świecie ciszy, musi być pod nieustanną, wieloletnią kontrolą sztabu specjalistów: neurologopedy, logopedy, audiologa czy laryngologa. Do tego dochodzi również ortodonta, gdyż Jagna może mieć problemy z ząbkami.

Jagna Polikowska

Terminy i kolejki na NFZ są przerażająco długie, a my nie mamy czasu czekać. W przypadku Jagny każdy tydzień zwłoki to bezpowrotnie stracona szansa na sprawność. Musimy działać już, teraz, natychmiast, kiedy wciąż się rozwija.

Wszyscy specjaliści, którzy pracują z dziećmi z rozszczepem, znajdują się setki kilometrów od naszego domu. Każda wizyta, każda kontrola oznacza dla nas daleką, wielogodzinną podróż z tak kruchym maleństwem. Jagna znosi te trasy z trudem, a my pędzimy z sercem na ramieniu, byle tylko zdążyć i nie przegapić żadnego okienka w napiętym grafiku lekarzy. Ta logistyczna walka, ciągłe życie w trasie oraz cała seria licznych, specjalistycznych kontroli, które dopiero przed nami, są ścianą, której sami nie damy rady przebić.

Jako rodzice stoimy nad łóżeczkiem naszej córeczki i płaczemy z bezsilności. Zrobilibyśmy dla niej wszystko, ale czas ucieka. Jagna jest taka malutka, a jej życie to już pasmo cierpienia. Prosimy, pomóżcie naszej małej Jagusi. Z całego serca dziękujemy za każdą, nawet najmniejszą, wpłatę, każde udostępnienie i każdą cichą modlitwę.

Rodzice Jagny

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    X zł

    Udostępnij

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    X zł

    Udostępnij

  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    200 zł

    Udostępnij

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    20 zł

    Udostępnij

  • Małgorzata Wojciechowska
    Małgorzata Wojciechowska
    50 zł

    Udostępnij

    Wpłata w ramach Stałej Pomocy

  • Homer
    Homer
    50 zł

    Udostępnij

    Wpłata w ramach Stałej Pomocy