Jagoda Łukowiak - zdjęcie główne

Walka o lepsze życie Jagódki trwa! Proszę, dołącz do nas!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy do specjalistów, zakup sprzętu medycznego

Organizator zbiórki:
Jagoda Łukowiak, 3 latka
Zielona Góra, lubuskie
Liczne wady wrodzone, padaczka lekooporna, wodogłowie, dysfagia, głuchota czuciowo-nerwowa obustronna
Rozpoczęcie: 15 listopada 2022
Zakończenie: 8 grudnia 2024
159 817 zł(100,15%)
Wsparło 3329 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy do specjalistów, zakup sprzętu medycznego

Organizator zbiórki:
Jagoda Łukowiak, 3 latka
Zielona Góra, lubuskie
Liczne wady wrodzone, padaczka lekooporna, wodogłowie, dysfagia, głuchota czuciowo-nerwowa obustronna
Rozpoczęcie: 15 listopada 2022
Zakończenie: 8 grudnia 2024

Kochani Darczyńcy – JESTEŚCIE NIESAMOWICI! 💚

Dziękujemy za skuteczną pomoc. Jesteśmy bardzo wzruszeni, że tak wiele dobrych serc postanowiło wesprzeć naszą córeczkę. To dzięki Wam Jagódka otrzymała szansę na kolejne badania, dalsze leczenie i rehabilitację!

To Wasze wpłaty pozwoliły na zakup specjalistycznego sprzętu oraz setek godzin niezbędnych ćwiczeń! Z całego serca dziękujemy Wam za pomoc. Nasza walka trwa dzięki Wam!

Trzymajcie za nas kciuki i myślcie o nas ciepło. Nigdy się nie poddamy! 💚

Rodzice Jagódki

Aktualizacje

  • Codziennie prosimy o ŚWIĄTECZNY CUD! Pomocy!

    Drodzy Darczyńcy, MINĘŁY DWA LATA, od kiedy założyliśmy zbiórkę na leczenie Jagódki… Chcielibyśmy mieć dla Was lepsze wiadomości… Niestety, Jagódka przez ten krótki czas wycierpiała już tyle, ile większość z nas nie zazna przez całe życie.

    Córeczka niestety nie mogła przejść operacji rączek w Szczecinie, ponieważ nie przeszła kwalifikacji anestezjologicznej ze względu na swój stan zdrowia. Rozważaliśmy również wprowadzenie diety keto, która pomaga w leczeniu padaczki lekoopornej. Niestety, jej skutki uboczne byłyby zbyt ryzykowne, więc lekarze nie wyrazili na to zgody.

    Jagoda Łukowiak

    Kolejne zmiany leków nie przynoszą oczekiwanych rezultatów i nadal zmagamy się z atakami epilepsji, z których każdy nie pozostaje bez wpływu na zdrowie Jagódki. Na domiar złego, problemy z infekcjami układu moczowego nas nie opuszczają. Szpital stał się naszym drugim domem.

    Na szczęście, DZIĘKI WAM możemy zapewnić Jagódce najlepszy sprzęt i rehabilitację.

    Jagoda Łukowiak

    W tym roku byliśmy DWUKROTNIE na intensywnych turnusach rehabilitacyjnych w Bydgoszczy i już zapisaliśmy Jagódkę na kolejny w przyszłym. Dzięki Waszej pomocy kupiliśmy specjalny wózek inwalidzki, nowe ortezy, pionizator, leżak kąpielowy oraz gorset do ćwiczeń.

    Z całego serca dziękujemy Wam za pomoc. Chcielibyśmy, by nasza walka się nie kończyła. Niestety, naszą największą przeszkodą są związane z nią wydatki.

    Musimy kontynuować codzienną rehabilitację Jagódki, kupić potrzebny sprzęt oraz odbyć zaplanowane w przyszłym roku wizyty u specjalistów. Jeśli zechcesz podarować nam na święta tę możliwość, będziemy niezwykle wdzięczni. Prosimy, WPŁAĆ choć złotówkę lub przekaż nam 1,5% podatku. Zdrowie córeczki to nasze największe marzenie.

    Rodzice

  • Jagódka potrzebuje Waszej Pomocy!

    Dziękujemy, że jesteście z nami! To wiele dla nas znaczy! Minął prawie rok, odkąd założyliśmy zbiórkę. Niestety od tego czasu u Jagódki stwierdzono kolejne schorzenia m in. wodogłowie i lekooporną padaczkę! W każdej chwili może dojść u niej do ataku... Prosimy o pomoc!

    Obecnie Jagódka karmiona jest przez rurkę w brzuszku (PEGa), ponieważ ma problemy z przełykaniem. Dodatkowo nasza córeczka nadal nie trzyma główki, nie siedzi i nie raczkuje.

    "Tego nikt nie wie, być może, trudno przewidzieć" – ciągle słyszymy te słowa od lekarzy, którzy diagnozuję naszą córeczkę. Mamy już ich dość... Za każdym razem, ta niepewność, co przyniesie jutro, jest dla nas bólem nie do zniesienia!

    Jagoda Łukowiak

    Jesteśmy po pierwszych badaniach genetycznych, które nie dały żadnej odpowiedzi na pytanie, na co choruje Jagódka. Czekamy na wyniki kolejnych analiz.

    Nie zamierzamy się poddać! Pomimo przeciwności, z nadzieją patrzymy w przyszłość i wierzymy, że jeszcze będzie dobrze!

    Obecnie Jagódka przechodzi intensywną i kosztowną rehabilitację (6 razy w tygodniu). Ma specjalny program rozwojowy oraz terapię diagnostyczno-terapeutyczną dla dzieci z niedosłuchem oraz z zaburzeniami rozwojowymi mowy i języka.

    Jagoda Łukowiak

    Jeszcze w listopadzie córka będzie miała operacja obu dłoni, a w przyszłym roku będzie przeprowadzony zabieg stópek. Czekają ją też kolejne turnusy, badania, wizyty. 

    Ostatnio zakupiliśmy drogi sprzęt medyczny, który jest tylko częściowo refundowany m.in. dwa aparaty słuchowe, ortezy, wózek specjalistyczny, fotelik ortopedyczny, specjalny fotelik samochodowy.

    Jak widzicie, wydatków jest bardzo dużo, a koszty cały czas rosną! Dlatego bardzo prosimy o wsparcie! Nie zostawiajcie teraz Jagódki!

    Rodzice

Opis zbiórki

Nasza wymarzona i długo wyczekiwana ciąża przebiegła książkowo. Niestety do czasu. Wszystko zmieniło się podczas badań kontrolnych. To właśnie wtedy, lekarz zauważył, że z naszą Jagódką jest coś nie tak. Tamten moment zapamiętam do końca życia... 

W trybie pilnym zostałam skierowana na oddział, by jak najszybciej rozwiązać ciąże. I tak na świat przyszła nasza kochana córeczka, która już od pierwszych swoich dni podjęła walkę, która trwa do dzisiaj. 

Jagódka – nasze 3055 gramów szczęścia, urodziła się z ostrą niewydolnością nerek, przewlekle utrzymującą się cholestazą oraz niedoczynnością kory nadnerczy. W dodatku stwierdzono u niej ciężkie wady wrodzone – stopy końsko-szpotawe i syndaktylie (zrost) paluszków

Jagoda Łukowiak

Wiadomość o tym, że córeczka jest ciężko chora, była dla nas ogromnym szokiem. Oboje z mężem nie byliśmy, a nawet nie mieliśmy jak, przygotować się na tak tragiczne diagnozy. Jeden dzień, jedna chwila wywróciła całe nasze życie do góry nogami…

Staraliśmy się jednak pogodzić z nową rzeczywistością i robiliśmy wszystko, by zapewnić Jagódce najlepsze leczenie. Kiedy myśleliśmy, że gorzej już być nie może, lekarze zdiagnozowali u niej epilepsję. Szybko okazało się, że każdy kolejny napad będzie tylko pogarszał stan naszego dziecka.

To był kolejny cios! Tak trudno było nam uwierzyć w to, co usłyszeliśmy. Byliśmy załamani… 

Niestety w wyniku tych wszystkich chorób, Jagódka nie rozwija się prawidłowo – nie trzyma sama główki, nie łączy rączek, nie chwyta zabawek. Bardzo różni się od swoich rówieśników. Ostatnio przeszła także zabieg założenia sondy, przez którą ją karmimy. Jest bardzo słaba i szybko łapie infekcje – już dwukrotnie zachorowała na sepsę, która zagrażała jej życiu. Na szczęście ma też w sobie dużo siły, dzięki której każdego dnia dzielnie stawia czoła wszystkim przeciwnościom...

Jagoda Łukowiak

Naszym największym marzeniem, jest zobaczyć za kilka lat naszą córeczkę wesołą i uśmiechniętą, która bawi się i mówi do nas "Kocham Was mamo i Tato".

Cały czas jesteśmy na etapie diagnostyki i czekamy na wyniki badań genetycznych, które wskażą nam kierunek dalszego leczenia. Na ten moment wiemy jednak, że Jagódka pilnie potrzebuje intensywnej rehabilitacji oraz leczenia stópek metodą Ponsetiego. Głęboko wierzymy, że dzięki temu będzie miała szansę na normalne życie.

Ze względu na bardzo niską odporność, nasza córeczka nie może przebywać w ośrodku rehabilitacji dziennej tam, gdzie przebywają inne dzieci. Byłoby to dla niej zbyt ryzykowne. Wszystkie nasze oszczędności przeznaczamy na leczenie i rehabilitację prywatną. Niestety, koszty cały czas rosną i powoli zaczyna brakować nam odpowiednich środków...

Dlatego prosimy Was o pomoc! Każda złotówka będzie dla nas ogromnym wsparciem i szansą dla Jagódki na lepsze życie! 

Marzena i Tomasz, rodzice Jagódki

Jagoda Łukowiak

➡️ Licytacje dla Jagody Łukowiak (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według