Zbiórka zakończona
Jakub Bernacik - zdjęcie główne

Koledzy powiesili Kubę na ogrodzeniu! Niewinna zabawa przerodziła się w koszmar! Pomocy!

Cel zbiórki: Przystosowanie łazienki do potrzeb osoby niepełnosprawnej

Organizator zbiórki:
Jakub Bernacik, 19 lat
Chełm, lubelskie
Niedowład czterokończynowy
Rozpoczęcie: 22 czerwca 2022
Zakończenie: 3 października 2022
59 432 zł(111,73%)
Wsparło 1826 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0209551 Jakub

Cel zbiórki: Przystosowanie łazienki do potrzeb osoby niepełnosprawnej

Organizator zbiórki:
Jakub Bernacik, 19 lat
Chełm, lubelskie
Niedowład czterokończynowy
Rozpoczęcie: 22 czerwca 2022
Zakończenie: 3 października 2022

Rezultat zbiórki

Szanowni Państwo,

w imieniu swoim oraz moich synów ogromnie dziękujemy za pomoc, dzięki której byliśmy w stanie wyremontować łazienkę i przystosować ją do niepełnosprawności jednego z moich synów.

Jesteśmy bardzo wdzięczni.

Z poważaniem,

A. Bernacik z synami 

Opis zbiórki

Ta historia mrozi krew w żyłach... Niewinna, dziecięca zabawa w komandosów zamieniła się w istny koszmar. Koledzy powiesili "wroga" na ogrodzeniu. Nikt nie chciał nikomu zrobić krzywdy, ale sprawy wymknęły się spod kontroli chłopców! Kuba zawisł na linie i nie mógł się z niej wydostać, a przerażeni koledzy nie byli w stanie go uwolnić! Z każdym ruchem Kuby lina coraz bardziej zaciskała się na jego szyi. Syn stracił przytomność, doszło do zatrzymania krążenia. Słowa lekarzy odbierały resztki nadziei – Kuba miał tego nie przeżyć...

Jakub Bernacik

Wszystko działo się blisko naszego domu. Kiedy usłyszałam, że coś stało się z Kubą, od razu tam pobiegłam. Kiedy dotarłam na miejsce, zobaczyłam sąsiada reanimującego mojego syna. Wezwali go przerażeni chłopcy i tylko dzięki temu, że na czas uwolnił Kubę z uścisku liny, mój syn żyje. Karetka natychmiast zabrała go do szpitala, gdzie usłyszałam słowa lekarza. Raptem ziemia się osunęła – "jeśli zdarzy się cud i syn przeżyje to do końca życia będzie roślinką...".

Kazano przygotować mi się na śmierć syna. Tylko nie podali przepisu na to, jak przygotować się na umieranie dziecka... Rozpoczęliśmy ten okropny taniec ze śmiercią... Kuba przeżył. Niestety – wypadek doprowadził do poważnych konsekwencji, z którymi walczę do dzisiaj. Chłopców – Kubę i jego młodszego brata – wychowuję sama. Jest nam ciężko, czasami bardzo ciężko...

W wyniku zatrzymania krążenia doszło do uszkodzenia mózgu. Kuba cierpi na porażenie czterokończynowe. Nie jest samodzielny – muszę z nim być praktycznie 24 godziny na dobę. Kuba zaczął mówić, ale mózg jest uszkodzony na tyle, że mowa jest bardzo niewyraźna i nieskładna. Syn nie sygnalizuje swoich potrzeb, nie pamięta wszystkiego ze swojego życia. Jest jak dwuletnie dziecko, którym trzeba się opiekować.

Serce mi pęka na samą myśl, że jeszcze cztery lata temu, przed tym feralnym wakacyjnym dniem, Kuba był całkowicie zdrowym chłopcem. Trenował zapasy, grał w piłkę, bardzo ładnie rysował. Był pogodnym, dobrym dzieckiem. Wypadek nam to wszystko zabrał, ale ja zrobię wszystko, by odzyskać jak największą część samodzielności. Rehabilituję Kubę, robię wszystko, co w mojej mocy, by dać mu jak najlepsze życie. Niestety – los cały czas rzuca nam kłody pod nogi.

Mieszkanie komunalne, w którym mieszkamy wymaga remontu i dostosowania do potrzeb Kuby. Obecnie naszym największym problemem jest łazienka. Syn obecnie ma 16 lat, jest coraz cięższy, a ja niestety nie będę coraz silniejsza. Muszę go dźwigać, myć, pomagać przy właściwie wszystkich czynnościach. Konieczne jest przystosowanie łazienki do potrzeb syna, by było nam chociaż trochę łatwiej w codziennym, i tak już trudnym, życiu...

Jakub Bernacik

Nie będę już "gdybać", nie będę zastanawiać się, co by było, gdyby tylko dało się cofnąć czas. Muszę skupić się na tym, co jest teraz, na tym, by jak najlepiej pomóc Kubie i zapewnić jak najlepsze życie jemu i mojemu drugiemu synowi. Niestety – mi, samotnej mamie dwójki chłopców, w tym jednego z poważną niepełnosprawnością, jest bardzo ciężko. Wypadek wywrócił nasze życie do góry nogami.

Bardzo proszę o pomoc, abym mogła zapewnić Kubie godziwe warunki... Za każdy gest wsparcia. Z serca dziękuję...

Mama Kuby

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł
  • Kasia Kobyłecka
    Kasia Kobyłecka
    Udostępnij
    50 zł

    Mój syn też zawisł na płocie, w tym samym roku, miesiąc wcześniej, ale miał więcej szczęścia. Pozdrawiamy Cię bardzo serdecznie. Zdrowiej!

  • Ania K-M
    Ania K-M
    Udostępnij
    70 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Ewa
    Ewa
    Udostępnij
    20 zł

    Jesteś wspaniałą matką ❤️ dużo zdrowia ❤️

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Jakub Bernacik wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj