

Niewinna zabawa przerodziła się w koszmar! Kuba znów potrzebuje pomocy!
Cel zbiórki: Remont pozostałych pomieszczeń w mieszkaniu
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Remont pozostałych pomieszczeń w mieszkaniu
Opis zbiórki
Ta historia mrozi krew w żyłach... Niewinna, dziecięca zabawa w komandosów zamieniła się w istny koszmar. Koledzy powiesili "wroga" na ogrodzeniu. Nikt nie chciał nikomu zrobić krzywdy, ale sprawy wymknęły się spod kontroli chłopców! Kuba zawisł na linie i nie mógł się z niej wydostać, a przerażeni koledzy nie byli w stanie go uwolnić! Z każdym ruchem Kuby lina coraz bardziej zaciskała się na jego szyi. Syn stracił przytomność, doszło do zatrzymania krążenia. Słowa lekarzy odbierały resztki nadziei – Kuba miał tego nie przeżyć...

Wszystko działo się blisko naszego domu. Kiedy usłyszałam, że coś stało się z Kubą, od razu tam pobiegłam. Kiedy dotarłam na miejsce, zobaczyłam sąsiada reanimującego mojego syna. Wezwali go przerażeni chłopcy i tylko dzięki temu, że na czas uwolnił Kubę z uścisku liny, mój syn żyje. Karetka natychmiast zabrała go do szpitala, gdzie usłyszałam słowa lekarza. Raptem ziemia się osunęła – "jeśli zdarzy się cud i syn przeżyje to do końca życia będzie roślinką...".
Kazano przygotować mi się na śmierć syna. Tylko nie podali przepisu na to, jak przygotować się na umieranie dziecka... Rozpoczęliśmy ten okropny taniec ze śmiercią... Kuba przeżył. Niestety – wypadek doprowadził do poważnych konsekwencji, z którymi walczę do dzisiaj. Chłopców – Kubę i jego młodszego brata – wychowuję sama. Jest nam ciężko, czasami bardzo ciężko...
W wyniku zatrzymania krążenia doszło do uszkodzenia mózgu. Kuba cierpi na porażenie czterokończynowe. Nie jest samodzielny – muszę z nim być praktycznie 24 godziny na dobę. Kuba zaczął mówić, ale mózg jest uszkodzony na tyle, że mowa jest bardzo niewyraźna i nieskładna. Syn nie sygnalizuje swoich potrzeb, nie pamięta wszystkiego ze swojego życia. Jest jak dwuletnie dziecko, którym trzeba się opiekować.
Serce mi pęka na samą myśl, że jeszcze cztery lata temu, przed tym feralnym wakacyjnym dniem, Kuba był całkowicie zdrowym chłopcem. Trenował zapasy, grał w piłkę, bardzo ładnie rysował. Był pogodnym, dobrym dzieckiem. Wypadek nam to wszystko zabrał, ale ja zrobię wszystko, by odzyskać jak największą część samodzielności. Rehabilituję Kubę, robię wszystko, co w mojej mocy, by dać mu jak najlepsze życie. Niestety – los cały czas rzuca nam kłody pod nogi.
Mieszkanie komunalne, w którym mieszkamy, wymaga remontu i dostosowania do potrzeb Kuby. Dzięki Waszemu wsparciu udało nam się uzbierać środki na przystosowanie łazienki do potrzeb syna. Jeszcze raz dziękuję całym sercem! Nadeszła jednak chwila, gdy znów muszę prosić o pomoc. Reszta mieszkania jest dla syna jak labirynt wypełniony przeszkodami. Pragnę wyremontować mieszkanie w taki sposób, by Kuba mógł jak najbardziej samodzielnie i bezpiecznie funkcjonować.

Nie będę już "gdybać", nie będę zastanawiać się, co by było, gdyby tylko dało się cofnąć czas. Muszę skupić się na tym, co jest teraz, na tym, by jak najlepiej pomóc Kubie i zapewnić jak najlepsze życie jemu i mojemu drugiemu synowi. Niestety – mi, samotnej mamie dwójki chłopców, w tym jednego z poważną niepełnosprawnością, jest bardzo ciężko. Wypadek wywrócił nasze życie do góry nogami.
Jeszcze raz bardzo proszę o wsparcie. Tylko dzięki Waszej pomocy, będę mogła zapewnić Kubie odpowiedni dom. Za każdy gest dobroci dziękuję...
Mama Kuby
- Wpłata anonimowa50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę mocfacebookadlakubusia
- Wpłata anonimowa20 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę mocfacebookadlakubusia
- Wpłata anonimowa10 zł
Jezu, Ty się tym zajmij 🙏
- Wpłata anonimowa50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Pomocne serca dla Kuby
- Natalia20 zł
- Robert20 zł