
KRYTYCZNIE PILNE 🚨Młody tata walczy z nieoperacyjnym GWIAŹDZIAKIEM IV STOPNIA❗️Potrzebna pomoc❗️
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt, dojazdy
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Kasiazaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt, dojazdy
Opis zbiórki
W lipcu zabrałam Aleksandra do taty. Chciałam, aby zapamiętał go jak najlepiej. Kuba też chciał, aby nasz synek miał z nim dobre ostatnie wspomnienia. Chciał go zabrać do parku dinozaurów. Mieliśmy spędzić dzień jak za dawnych czasów. Niestety, Kuba nie dał rady wstać z łóżka…
Mój mąż od 2023 r. walczy z nowotworem złośliwym mózgu. Dowiedzieliśmy się o tym przez zupełny przypadek. Kuba jest muzykiem, grał akurat na weselu. W pewnym momencie spadła na niego rampa oświetleniowa. Pojawiły się zawroty głowy i mdłości. Trafił do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu. Właśnie wtedy dowiedzieliśmy się, że w jego głowie jest guz.

Kuba przeszedł aż trzy operacje. Dwie z nich się nie powiodły. Po trzeciej, która odbyła się w grudniu 2023 r., wydawało się, że wszystko już będzie zmierzać ku dobremu. Mąż jeździł na regularne kontrole, przez dwa lata nic się nie wydarzyło. Niestety, w kwietniu 2026 r. dostał silnego ataku padaczki. Usłyszeliśmy to, czego najbardziej się baliśmy – wznowa.
W tym momencie guz jest nieoperacyjny. Jest rozlany w trzech miejscach w mózgu. Pierwotnie lekarze planowali usunąć cały przedni prawy płat czołowy, jednak dzień przed operacją wszystko zostało odwołane. Zabieg groził poważnymi konsekwencjami – niedowładem czy afazją. Na razie Kuba przyjmuje chemię, a 1 września 2026 r. lekarze ponownie rozważą, jakie są opcje. Mąż trafił pod opiekę specjalisty z Bydgoszczy, więc mamy duże nadzieje.

Stan Kuby pogarsza się z dnia na dzień. Jest już bardzo osłabiony. Aby ograniczyć męczące dojazdy do szpitala, zatrzymał się u brata. Ja dzielę czas pomiędzy opiekę nad naszym synkiem a dojazdy do męża. Oluś zawsze był bardzo zżyty z tatą, źle znosi rozłąkę. Staram się zapewnić mu odpowiednie wsparcie, aby jak najlepiej poradził sobie z sytuacją. Nasz synek ma jednak tylko 5 lat. To malutki chłopczyk, który nie rozumie, dlaczego nie może się codziennie widzieć z tatą. Nie wiem, jak mam mu to wytłumaczyć…
Piszę te słowa jako zrozpaczona żona. Przysięgałam, że będę z moim mężem w zdrowiu i chorobie. Nie sądziłam jednak, że czas najcięższej próby nadejdzie tak szybko. Proszę, pomóżcie mi zawalczyć o męża. Koszty leczenia, leków i dojazdów są przytłaczające. Sama dłużej nie dam rady. Wciąż mam jednak nadzieję, że Kuba ma szansę zobaczyć, jak nasz synek dorasta.
Julita, żona Kuby
- Anna i Krzysztof20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł