

Ten upadek zmienił moje życie diametralnie... Pomóż mi!
Cel zbiórki: Rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Rehabilitacja
Opis zbiórki
5 maja tego roku był zwykłym dniem. Pracowałem na swojej działce, przy małym domku, który od dawna budowałem samodzielnie, kawałek po kawałku. Chciałem stworzyć dla siebie miejsce, w którym wreszcie będę mógł odpocząć po latach ciężkiej pracy.
Wystarczyła chwila nieuwagi. Jedno poślizgnięcie na drabinie i cały świat runął razem ze mną. Upadek był tragiczny. To nie było zwykłe złamanie… Moja stopa ucierpiała niemal całkowicie kości, ścięgna, mięśnie… Wszystko zostało rozerwane. W sekundę straciłem coś, co wydawało się oczywiste, możliwość chodzenia.
Sąsiedzi wezwali pogotowie. Trafiłem do szpitala w Puszczykowie. Po kilku godzinach na stole operacyjnym lekarze walczyli o to, by uratować moją nogę. Udało się, ale droga do powrotu do sprawności okazała się długa i bolesna.
Po kilku tygodniach przyszły komplikacje, rana zaczęła się rozchodzić, konieczne były kolejne zabiegi, a nawet przeszczep skóry z uda. Przez długi czas noga była unieruchomiona, a mięśnie całkowicie osłabły. Teraz walczę z tzw. końską stopą, moja noga jest sztywna, zgięta w dół, a każdy krok to ból i wysiłek.

Od dnia wypadku nie mogę normalnie pracować. Prowadziłem własną działalność, dopiero się rozwijałem, a teraz wszystko stanęło w miejscu. Nie mogę pracować, utrzymanie stało się trudne, a wszystkie oszczędności pochłonęły operacje i rehabilitacja.
Musiałem opuścić swoje mieszkanie na drugim piętrze, nie byłem w stanie wchodzić po schodach. Przeprowadziłem się do rodziców, żeby w ogóle dać sobie radę. Poruszam się o kulach, ale samodzielne życie jest prawie niemożliwe.
Lekarze mówią jasno, szansa na odzyskanie sprawności istnieje, ale tylko dzięki intensywnej, regularnej rehabilitacji. Niestety, każda wizyta oraz zabieg to ogromny koszt, a bez pracy nie jestem w stanie ich opłacić. Marzę o tym, by znów móc chodzić. By znów pracować, żyć samodzielnie, bez bólu i bez strachu o każdy krok.
Dziś proszę o pomoc o szansę, by odzyskać to, co zabrał mi wypadek. Każda złotówka przybliża mnie do powrotu na nogi. Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy zechcą wesprzeć moją walkę.
Jakub
- Denis5 zł
Zdrówka życzę
- Wpłata anonimowa85 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- 5 zł
- Paula10 zł
- Wpłata anonimowa500 zł