
KRYTYCZNIE PILNE❗️RAK wrócił po tatę pięciorga dzieci – potrzebna pomoc❗️
Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku, leczenie oraz koszty dojazdu i pobytu w szpitalu
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
9 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimwspiera już 6 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 3 miesiące
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 2 miesiące
Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku, leczenie oraz koszty dojazdu i pobytu w szpitalu
Aktualizacje
Walczę każdego dnia, by wygrać z RAKIEM❗️Bez Waszej pomocy nie mam szans❗️
Kochani, chciałbym podzielić się z Wami aktualizacją dotyczącą mojego leczenia.
Obecnie przyjmuję lek co 6 tygodni i z każdym kolejnym cyklem czuję się coraz lepiej. Od października miałem wykonaną jedną tomografię oraz badanie PET. Wyniki pokazały, że choroba się wycofuje. To dla mnie i mojej rodziny ogromna nadzieja.
Samo leczenie nie jest łatwe. Po podaniu leków, zarówno tych refundowanych, jak i dodatkowego, płatnego leczenia oraz tradycyjnej chemii, przez około tydzień czuję się bardzo źle. To trudny czas, ale na szczęście potem organizm wraca do normy i mogę znów normalniej funkcjonować, być z moimi dziećmi i rodziną.
Wszystko wskazuje na to, że idziemy w dobrą stronę, a leczenie działa. Kolejny tomograf mam zaplanowany na 21 kwietnia. Wtedy dowiemy się więcej i potwierdzimy, czy choroba nadal się cofa. Bardzo wierzę, że tak właśnie będzie.
Z tego względu tak ważne jest, bym nieprzerwanie przyjmował lek. Dziękuję Wam z całego serca za wsparcie, które daje mi siłę do walki każdego dnia. Dla mnie i mojej piątki dzieci to naprawdę wiele znaczy. Proszę, bądźcie ze mną do końca, pomóżcie mi uzbierać brakującą kwotę!
Kuba
Opis zbiórki
Spełnił się najczarniejszy scenariusz! Mój mąż walczy z nowotworem, który znów wychodzi na prowadzenie… Ostatnie wyniki zupełnie nas załamały. WZNOWA. Dla nas to jak koniec świata…
W grudniu 2019 roku do życia naszej rodziny wkroczył potwór. Przez wiele miesięcy niepozornie dawał o sobie znać. Kuba, mimo że był pod opieką lekarzy, długo nie usłyszał prawidłowej diagnozy. Dopiero w marcu 2020 roku, po długiej 3-tygodniowej diagnostyce i pobraniu wycinków z płuca zapadł wyrok – nowotwór złośliwy płuc z przerzutami do opłucnej w IV stopniu zaawansowania! To jemu podporządkowaliśmy ostatnie lata naszego życia. Najtrudniejsze, jakie pamiętam.

Dzięki Waszej pomocy Kuba przeszedł immunoterapię, która w połączeniu z celowanym leczeniem genetycznym zdziałała cuda i przerzuty wycofały się z organizmu męża. Niestety, to koniec dobrych wieści.
Leczenie przestało działać! Od podania ostatniej immunoterapii minęły 3 lata. Nowotwór miał czas, by zebrać siły, odnaleźć inną drogę i mutować dodatkowo. Udało mu się. Zajął oba płuca oraz otrzewną, a w szczególności jelita. Kuba otarł się kilkukrotnie o operację wycięcia jelit. Na szczęście do tego nie doszło, bo choroba zaczęła się wycofywać.
Niestety okazało się, że choć nowotwór wycofał się z płuc, zajmuje jeszcze część jelit. Onkolog wyraźnie określił, że Kuba musi przyjmować immunoterapię do końca 2026 roku. Należy przyjąć 12 dawek leku podawanych co 6 tygodni. Każda dawka to koszt 28.000 zł.

Lekarz powiedział nam, że przerwanie leczenia w tym momencie spowoduje wznowę w bardzo szybkim czasie i nowotwór będzie już nie do opanowania. Nie możemy do tego dopuścić! W maju urodził nam się syn. Kuba jest już tatą piątki dzieci. Ma dla kogo żyć. Musimy walczyć o jego zdrowie. Musimy walczyć o tatę piątki dzieci.
Choć samej trudno mi w to uwierzyć, kolejny raz, przełykając własne łzy, muszę prosić o pomoc. Błagam, pomóżcie uratować najlepszego męża, tatę piątki dzieci i dobrego człowieka. To jeszcze nie czas, by się żegnać…
Daria, żona
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł