Zbiórka zakończona
Kubuś Kuligowski - zdjęcie główne

Ratujemy życie Kubusia❗️Połowa dzieci z tym nowotworem umiera!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kubuś Kuligowski, 5 lat
Zabrze, śląskie
Neuroblastoma
Rozpoczęcie: 18 listopada 2024
Zakończenie: 7 sierpnia 2025
1 604 400 zł(100,54%)
Wsparło 36 060 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0700161 Jakub

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kubuś Kuligowski, 5 lat
Zabrze, śląskie
Neuroblastoma
Rozpoczęcie: 18 listopada 2024
Zakończenie: 7 sierpnia 2025

Aktualizacje

  • Mamy zielony pasek! 100% na zbiórce naszego wojownika Kubusia! 💚

    Z ogromnym wzruszeniem i radością informujemy, że udało się zebrać całą potrzebną kwotę, aby zabezpieczyć Kubę finansowo na nierefundowane terapie w leczeniu nowotworu!

    To wszystko dzięki Waszym wielkim, otwartym sercom, determinacji, udostępnieniom i każdej nawet najmniejszej wpłacie.

    Dziękujemy z całego serca każdej osobie, która dołożyła cegiełkę do zbiórki Kubusia, każdemu, kto był i jest z nami nadal w tej ciężkiej walce o zdrowie synka. Pokazaliście, że gdy złączy się wiele cudownych serc, wszystko jest możliwe.

    Wielkie podziękowania dla Siepomaga i naszego redaktora za promocję zbiórki.

    Na zbiórkę nadal mogą wpływać środki. Każda złotówka to dla nas zabezpieczenie na różne sytuacje, jakie mogą wyniknąć podczas leczenia.

    Dziękujemy z całego serca!

    Na zawsze wdzięczni,

    Rodzice z Kubusiem

  • Serce pęka, widząc tak straszne cierpienie własnego dziecka❗️

    Kubuś skończył pierwszy cykl chemioterapii pomostowej – tymczasowa forma leczenia, aby zatrzymać wzrost guza. Jego stan nie pozwalał na rozpoczęcie głównego leczenia – chemio-immunoterapii, którą rozpoczynamy już 8-go sierpnia po badaniu PET w Warszawie.

    Chemioterapię tymczasowa Kubuś zniósł źle. Całe 5 dni miał silne bóle brzucha w dzień i w nocy, masa środków przeciwbólowych pomagała jedynie na chwilę, nie dawała rady nawet morfina. Serce pękało patrząc na cierpienie własnego dziecka 30-go lipca wypisano nas do domu na tydzień, ale spokój nie trwał długo, gdyż po morfologii w sobotę musieliśmy udać się na oddział onkologii w naszym mieście- wyniki Kuby drastycznie spadły po chemii.

    Mały wojownik osiągnął najniższą wagę w życiu po powrocie na planowaną chemio-immunoterapię czeka go sonda dojelitowa, aby go odżywić i by mógł przetrwać okropnie trudny etap leczenia.

    Jakub Kuligowski

    Po chemio-immunoterapii czeka go kolejna operacja usunięcia guza, przeszczep od rodzica oraz immunoterapia.

    Przed Nami ostatnie 6% potrzebnej kwoty do osiągnięcia zielonego paska i zabezpieczenia Kubusia na wypadek nierefundowanych terapii w walce z nowotworem. Za dotychczas okazane serca serdecznie dziękujemy/

    Wdzięczna Mama 
     

  • ROZPACZ RODZICÓW❗️Błagamy, pomóżcie nam zabezpieczyć leczenie ostatniej szansy❗️

    Brakuje niewiele ponad 200 tys., aby Zabezpieczyć kompletne leczenie Kubusia. Terapia ta jest w tej chwili ostatnią nadzieją na życie!

    Kubuś mierzy się z zapaleniem płuc – jak się okazało, to jest przyczyna spadającej saturacji i kaszlu. Jakby tego było mało, męczy się z ostrymi bólami brzucha, nie wiemy, z czego wynika ten ból. Pojawił się po operacji, leki przeciwbólowe pomagają na godzinę i nawraca.

    Jakub Kuligowski

    Jedynym światełkiem w tym wszystkim jest wynik tomografii. Bitwa toczy się jedynie w brzuchu. Nie ma przerzutów odległych oraz guz jest mniejszy, niż zakładano 4.7cm X 2 cm X 2.7 cm, najprawdopodobniej będzie możliwa resekcja całkowita zmiany.

    Jakub Kuligowski

    Tak czy inaczej, zaczynamy tę walkę od NOWA. Brak apetytu sprawia, że Kuba znika. Konieczne będzie wkrótce założenie sondy. 10 miesięcy walki o zdrowie Kuby a teraz kolejne ciężkie miesiące. Chemio-immunoterapia, operacja, przeszczep szpiku od rodzica oraz immunoterapia. Ile bólu może wytrzymać tak małe ciałko? Ile cierpienia dziecka mogą przyjąć rodzice?

    Prosimy o dalsze wsparcie i modlitwę. Przed Nami ostatnia prosta do osiągnięcia zielonego paska na zbiórce a tym samym do zabezpieczenia finansowego Kubusia na nierefundowane terapie w walce z rakiem. Za dotychczasowe wsparcie z całego serca dziękujemy.

    Na zawsze wdzięczni, rodzice Kubusia

Opis zbiórki

Kubuś walczy z agresywnym nowotworem złośliwym! Diagnoza – neuroblastoma z niekorzystnym genem n-MYC, przez który otrzymał leczenie dla grupy wysokiego ryzyka. Diagnoza zmieniła beztroskie życie naszego synka w dramatyczny bój z czasem, chorobą i finansowaniem leczenia. Błagamy o pomoc, żeby ratować życie Kuby, 4 lata to nie czas na umieranie...

Jakub Kuligowski

17 września dowiedzieliśmy się, że nasz 4-letni kochany synek stoi przed walką z nierównym przeciwnikiem – neuroblastomą, jednym z najbardziej agresywnych i śmiertelnych nowotworów dziecięcych... Połowa chorujących na niego dzieci umiera. 

17 września poszłam z synem na umówione wcześniej usg brzucha. Tydzień wcześniej zaczęły się silne bóle brzucha, zaparcia, wymioty i gorączka. Pediatra podczas badania stwierdziła, że albo Kuba ma dziwnie wypełniony żołądek, albo widzi zmianę. Skierowała nas do szpitala na lepsze usg. Zrobiło mi się ciemno przed oczami, serce biło jak oszalałe, żołądek bolał z nerwów. Miałam nadzieje, że to jakaś pomyłka. Niestety, potwierdziło się.

Jakub Kuligowski

Między śledzioną a nerką jest patologiczna masa wielkości 8 cm. Później rezonans magnetyczny stwierdził guz lito-torbielowaty w rzucie nadnercza lewego. Poczułam, jakby cały świat walił mi się na głowę. Padły określenia neuroblastoma – guz złośliwy, co niestety potwierdziły wyniki biopsji. Badanie było robione we Wrocławiu z zamiarem wycięcia guza, Kuba przeszedł skomplikowany zabieg. Jednak po otwarciu okazało się, że guz nie jest do pierwotnego zabiegu, ponieważ otacza narządy wokół.

Konieczne jest zmniejszenie guza chemią. Jakby tego było mało, Kuba złapał ospę podczas ostatnich dni w przedszkolu. Przewieziono nas do szpitala  zakaźnego we Wrocławiu. Po wyleczeniu ospy wróciliśmy na oddział onkologii w Zabrzu.

Przed nami kolejne ciężkie miesiące walki o zdrowie syna. Kuba dopiero zaczął poznawać świat a przed nim wiele miesięcy leczenia z nierównym, nieobliczalnym przeciwnikiem, który nawet po wyleczeniu w stanie remisji często nawraca. Jednym ratunkiem jest szczepionka przeciw wznowie. 

Jakub Kuligowski

Kwota jest ogromna i boję się, że nie zdążymy jej zebrać. 
Marzymy tylko o zdrowiu synka, żeby jego cierpienia skończyły się jak najszybciej. Trafiliśmy do onkologicznego piekła. O chorobie Kuby nigdy wcześniej nie słyszałam, nigdy nie myślałam, że przyjdzie nam się mierzyć z taką diagnozą.

Serce mi pęka, gdy Kuba krzyczy podczas kolejnych pobrań krwi, gdy podłączają mu kolorowe kable, w których płynie chemia niszcząca wszystko, nie tylko złe komórki, kiedy muszę go trzymać, bo się wyrywa. Patrzę na niego i jedyne, co mogę zrobić to wspierać go i być silną, aby się nie bał. Obecnie mały przechodzi 3 cykl chemii przed operacją. Ma już szereg skutków ubocznych. Bóle brzucha, bo guz puchnie, bóle głowy, gorączki, biegunki, wymioty, reakcje alergiczne, jest osłabiony. Miał 3 razy przetaczaną krew. A to przedsmak tego co przed nim...

Kubusia czeka długie I wyczerpujące leczenie. Pierwsze 3 miesiące w naszym mieście, gdzie będą podawali silną chemioterapię co 10 dni, następnie skomplikowana operacja wycięcia guza. Reszta etapów, czyli autoprzeszczep, radioterapia i immunoterapia odbędą się w Krakowie.

Aby zapomnieć raz na zawsze o tym piekle, jedyną szansą jest terapia przeciw wznowie w Nowym Jorku. Koszt kuracji jest ogromny – wynosi około 2 mln złotych! Nawet gdybyśmy sprzedali wszystko, co mamy, nie uzbieramy takiej sumy... Dlatego błagamy Was o pomoc !

Jakub Kuligowski

Zrezygnowałam z pracy, aby wspierać syna w chorobie. Wydatki związane z dojazdami, pobytem w szpitalach, żywnością specjalistyczną, aby Kuba nie tracił na wadze, stale rosną. 
Nie tak powinno wyglądać dzieciństwo 4-letniego chłopca, w szpitalnych murach, z kablami podłączonymi do ciała, kłuciem igłami, cierpieniem i bólem. Powinien biegać po podwórku, spędzać beztrosko czas na zabawie. Wierzymy, że jeszcze tak będzie! Tak bardzo boimy się o naszego synka.

Wspólnie pomóżmy wrócić Kubusiowi do normalnego życia. Do domu, do przedszkola, do beztroskiego dzieciństwa, do śmiechu i radości. Zwracamy się do państwa o pomoc w ratowaniu Kubusia. Z góry dziękujemy za każdą wpłatę, udostępnienie, jakąkolwiek pomoc.

Rodzice

Jakub Kuligowski

LICYTACJE DLA KUBUSIA –> KLIK (otwiera nową kartę)

BLOG KUBUSIA –> KLIK (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Kubuś Kuligowski dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj