
Ból był tak silny, że Kuba nie mógł już chodzić! Proszę, pomóż mojemu synowi zawalczyć o sprawność!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu medycznego
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu medycznego
Aktualizacje
Nowe wieści od Kuby!
Drodzy Darczyńcy!
Po czterech miesiącach intensywnej rehabilitacji mogę Wam przekazać wspaniałą wiadomość – odłożyliśmy kule! Choć walka mojego syna o sprawność trwa, oboje już teraz czujemy wielką radość!
Kuba czuje się dobrze, jest bardzo szczęśliwy, że odstawił kule. Jednak chodzenie na dłuższy dystans nadal pozostaje wyzwaniem. Szybko pojawia się zmęczenie, dlatego często w trakcie spaceru musi przysiąść na ławce, by odpocząć. Nie możemy się więc jeszcze zatrzymać!
Syn raz w tygodniu ma indywidualną rehabilitację, codziennie ćwiczy w domu, chodzi na basen. Jest też pod stałą opieką lekarza. Na szczęście wszystko idzie w dobrym kierunku! Kubie wciąż dochodzą nowe ćwiczenia, ale on wykonuje je z pełną determinacją. Jestem z niego bardzo dumna!
Dziś chciałabym zwrócić się do Was z prośbą o dalsze wsparcie. Rehabilitacja i leczenie przynoszą efekty, jednak koszty wszystkich potrzeb są niemałym wyzwaniem. Dlatego proszę, zostańcie z nami w tej walce!
Dorota, mama
Opis zbiórki
Kuba miał około 8 lat, kiedy zaczęło go pobolewać kolano. Odwiedziliśmy wielu ortopedów, jednak wszyscy mówili, że syn rośnie i w końcu ból minie. Niestety tak się nie stało, przeciwnie – było tylko gorzej...
Rzeczywiście Kuba bardzo szybko rósł, jednak w pewnym momencie ból był tak silny, że uniemożliwiał mu codzienne funkcjonowanie. Postanowiłam wybrać się z synem do ortopedy prywatnie. Trafiliśmy do świetnego specjalisty, który od razu stwierdził, że kolano Kuby jest w stanie krytycznym i skierował nas do Wrocławia.
Tam wykonaliśmy wiele badań, m.in. rezonans rotacyjny. Wyniki wskazywały na bardzo dużą rotację kolana, która zaczęła nachodzić na biodro! Lekarze od razu uznali, że Kuba musi przejść operację.

Zabieg odbył się 10 czerwca 2026 roku. To była poważna operacja, która trwała ponad 4 godziny. Na szczęście wszystko przebiegło pomyślnie, ale już po 15 godzinach zostaliśmy wypisani do domu i to właśnie wtedy rozpoczął się nasz dramat.
Aby dojść do pełnej sprawności, Kuba potrzebuje długotrwałej i intensywnej rehabilitacji, która nie jest refundowana. Koszt jednej godziny to 160 złotych, a syn potrzebuje takich zajęć 2 razy w tygodniu. Do codziennych ćwiczeń konieczna jest również szyna CPM, niestety jej koszt przekracza moje możliwości finansowe.
Dla mnie jako matki nie ma nic gorszego niż patrzeć, jak moje dziecko cierpi. Dlatego proszę Was, ludzi o dobrych sercach, o pomoc. Każda wpłata i każde udostępnienie tej zbiórki to dla Kuby realna szansa. Syn uwielbia jazdę na rowerze i pływanie. Wierzę, że razem możemy sprawić, że będzie mógł znów być aktywnym nastolatkiem. Pamiętajcie: dobro wraca!
Dorota, mama
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Ania20 zł
