Jakub Rymaszewski - zdjęcie główne

Jakub przeszedł PIEKŁO❗️Wesprzyj go w walce o nowe życie❗️

Cel zbiórki: Rehabilitacja i leczenie

Zgłaszający zbiórkę:
Jakub Rymaszewski, 23 lata
Krosno Odrzańskie, lubuskie
Stan po wypadku - uraz wielonarządowy, stan po stabilizacji i odbarczeniu kanału kręgowego, stan po amputacji lewej kończyny dolnej, stan po urazie kl. piersiowej i j. brzusznej, stan po wielomiejscowym złamaniu w obrębie lewej kończyny górnej
Rozpoczęcie: 19 lutego 2025
Zakończenie: 23 maja 2026
7090 zł(2,94%)
Brakuje 233 762 zł
WesprzyjWsparło 166 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0786947
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Rehabilitacja i leczenie

Zgłaszający zbiórkę:
Jakub Rymaszewski, 23 lata
Krosno Odrzańskie, lubuskie
Stan po wypadku - uraz wielonarządowy, stan po stabilizacji i odbarczeniu kanału kręgowego, stan po amputacji lewej kończyny dolnej, stan po urazie kl. piersiowej i j. brzusznej, stan po wielomiejscowym złamaniu w obrębie lewej kończyny górnej
Rozpoczęcie: 19 lutego 2025
Zakończenie: 23 maja 2026

Aktualizacje

  • Ojciec walczy o syna❗️Czy jego głos ktoś usłyszy? Historia Jakuba nie może się skończyć wśród czterech ścian! RATUJ!

    Drodzy Darczyńcy, dziękujemy za dotychczasowe wpłaty na leczenie i rehabilitację Jakuba! Wciąż Was potrzebujemy!

    Jeszcze niedawno Kuba był po prostu młodym chłopakiem, cieszącym się z małych rzeczy. Niestety życie napisało mu inny scenariusz. Dziś toczy walkę o powrót do zdrowia i sprawności po wypadku komunikacyjnym.

    Kiedy syn opuścił oddział intensywnej terapii, zaczęła się druga, cicha tragedia, która trwa do dziś. Rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku w Bydgoszczy, operacja czaszki w szpitalu w Łodzi, a dziś codzienna walka w Krośnie Odrzańskim. Godzina po godzinie. Ruch po ruchu. Ból po bólu.

    Jakub Rymaszewski

    Jakub nie chodzi. Nie jest samodzielny, nie potrafi przesiąść się z wózka na łóżko, nie potrafi sam skorzystać z toalety. Jego lewa ręka, jedyna realna szansa na jakąkolwiek niezależność, z tygodnia na tydzień słabnie. Bez intensywnej rehabilitacji może całkowicie przestać działać. A wtedy Jakub straci ostatnią możliwość, by kiedykolwiek żyć bez całkowitej pomocy innych.

    Szansa jest w specjalistycznym ośrodku w Poznaniu. Jej termin jednak został wyznaczony na 2034 rok. To osiem lat czekania. Osiem lat, w których ręka może przestać funkcjonować. Osiem lat, które dla Jakuba mogą oznaczać całkowite zamknięcie drogi do samodzielności...

    Jakub Rymaszewski

    Każdy dzień Jakuba to walka, którą toczy się w ciszy. Bez fanfar. Bez wyboru. Z bólem, zmęczeniem i strachem o jutro. To także ogromne koszty leczenia, rehabilitacji, opieki i dojazdów do specjalistów.

    Ta zbiórka to nie prośba o współczucie. To wołanie o szansę, by Jakub nie został całkowicie odebrany światu. By jego historia nie zakończyła się w czterech ścianach, na wózku, bez nadziei. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o dalszą pomoc, o każde udostępnienie, które pomoże Jakubowi odzyskać samodzielność. 

    Jakub walczy. Codziennie. W ciszy, z determinacją, której nie widać na zdjęciach. A ja dziękuję Wam, że jesteście z nami. 

    Tata Jakuba

Opis zbiórki

Jakub to nasz syn, a jego życie jeszcze do niedawna było pełne pasji i aktywności. Od dziecka kochał sport – godzinami grał w piłkę nożną, uwielbiał spędzać czas na świeżym powietrzu, a wędkarstwo było jego sposobem na relaks i oderwanie się od codzienności. Niestety, jeden tragiczny moment zmienił WSZYSTKO...

Podczas podróży na drodze federalnej w Niemczech doszło do koszmarnego wypadku. Samochód osobowy, wyprzedzając ciężarówkę, zderzył się CZOŁOWO z Jakubem... Siła uderzenia była niewyobrażalnie potężna.

Jakub Rymaszewski

Syn w stanie krytycznym został przetransportowany helikopterem do szpitala w Berlinie. Lekarze walczyli o jego życie, a my musieliśmy zmierzyć się z dramatycznymi informacjami: zapadnięte płuca, połamane żebra, zmiażdżona miednica, uszkodzenie kręgosłupa i rdzenia kręgowego, co spowodowało niedowład kończyn dolnych...

Co gorsza, konieczne były też amputacja nogi oraz usunięcie fragmentu czaszki! Przez cztery miesiące Jakub przebywał na oddziale intensywnej terapii, walcząc z bólem i komplikacjami. Z kolei my w przerażeniu oczekiwaliśmy na to, co będzie dalej...

Jakub Rymaszewski

Dziś Jakub znajduje się na trudnej drodze powrotu do sprawności. Przeszedł już operację rekonstrukcji ramienia, a za jakiś czas czeka go kolejna – rekonstrukcji czaszki. Obecnie przebywa w Bydgoszczy, gdzie codziennie mierzy się z wyzwaniami rehabilitacji – uczy się pionizacji, wykonuje ćwiczenia fizyczne i przystosowuje się do życia na wózku aktywnym.

Mimo dramatycznych doświadczeń Jakub nie traci nadziei i woli walki. Marzy o tym, by wrócić do jak największej samodzielności i, choć w inny sposób, nadal czerpać radość z życia. Przed nim jednak długa i kosztowna rehabilitacja. Każda darowizna to szansa na godne życie dla Jakuba. Jeżeli możecie, pomóżcie mu w tej walce!

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według