Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

O dorosłe dziecko martwisz się tak samo... Pomóż mi uratować syna!

Jakub Skoczylas

O dorosłe dziecko martwisz się tak samo... Pomóż mi uratować syna!

79 499,89 zł ( 54,48% )
Brakuje: 66 415,11 zł
Wsparło 765 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0137653
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0137653 Jakub
Cel zbiórki:

Rehabilitacja, zakup sprzętu ortopedycznego

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Jakub Skoczylas, 37 lat
Wrocław, dolnośląskie
Stan po wypadku - śpiączka, uraz czaszkowo - mózgowy, liczne złamania kości czaszki i twarzoczaszki, krwiak przymózgowy, ostra niewydolność oddechowa
Rozpoczęcie: 30 Czerwca 2021
Zakończenie: 13 Marca 2022

Aktualizacje

Tej rehabilitacji nie można przerwać!

Drodzy Darczyńcy,

w lipcu minął rok od tragicznego wypadku komunikacyjnego. Najpierw walczyłem o życie, teraz walczę o sprawność.

Rehabilitacja jest teraz częścią mojej codzienności, lecz mimo to wciąż odczuwam skutki uszkodzeń mojego ciała. Najbardziej  daje mi się we znaki spastyka lewej ręki... Ból jest czasem nie do wytrzymania – bez dodatkowego wspomagania może nigdy nie ustąpić...

Jakub Skoczylas

W najbliższych planach będzie potrzebny zakup ortezy oraz ostrzykiwanie botuliną. Wszystko to ogromne koszta, których pokrycie graniczy z cudem. Wierzę jednak z całych sił, że wkrótce odzyskam sprawność i wszystko będzie jak dawniej...

Kuba

Opis zbiórki

W lipcu zeszłego roku wcześnie rano zadzwonił do mnie starszy syn, ledwo wykrztuszając zdanie: „Mamo, Kuba umiera…” 

Mój świat się zatrzymał. Czułam, że się zapadam. Dalej dochodziły do mnie głuche słowa, że to był wypadek. Kuba jechał rowerem. Został potrącony przez samochód. Karetka zabrała go w krytycznym stanie do szpitala. Krwotoki, złamania kości czaszki, ostra niewydolność płucna...

Moje serce rozpadło się na kawałki. Paraliżujący ból na wskroś przeszywał moje ciało. Najpierw tętniak odebrał mi męża, a teraz miałam stracić syna?  Myślałam, że tego nie zniosę. Od lipca do września nie mogliśmy otrzymać konkretnych informacji o jego stanie zdrowia. Obostrzenia związane z pandemią uniemożliwiły jakiekolwiek spotkania i wizyty. Czas się dłużył, a każdy dzień był wypełniony strachem, czy Kuba jeszcze żyje. 

Jakub Skoczylas

Po trzech miesiącach wybudził się ze śpiączki i w listopadzie został wypisany do domu. Niestety, jego stan z dnia na dzień zaczął się pogarszać. Kuba zachorował na zapalenie opon mózgowych, a jego życiu ponownie zagrażało niebezpieczeństwo. Syn natychmiast musiał wrócić do szpitala, a  koszmar z lipca uderzył ponownie. Ogromny lęk, nieprzespane noce, dziesiątki zdrowasiek i oczy opuchnięte od łez… Nie ma słów, by oddać to, co przeżywałam. Przełom stycznia i lutego był kolejną walką o życie Kuby, z której po wielu dniach wyszedł zwycięsko. 

Od dwóch miesięcy przebywa w prywatnym szpitalu rehabilitacyjnym Vratislavia Medica. Miesiąc pobytu w ośrodku to koszt ok. 25 tysięcy złotych. Kwoty są ogromne, ale życie mojego dziecka jest najważniejsze. Dzięki specjalistom tam pracującym widzę jak Kuba stopniowo odzyskuje siły. W końcu samodzielnie oddycha, zaczyna mówić i pisać. Choć kosztuje go to mnóstwo pracy i nerwów, jest zmobilizowany do dalszej pracy. Każdy mały krok ku samodzielności jest ogromną motywacją i nadzieją. Codziennie Kuba do mnie pisze SMSy, albo rozmawiamy przez telefon i mówi o swoich postępach.

Jakub Skoczylas

Mimo tych małych cudów boję się co będzie dalej. To dopiero początek rehabilitacji, a  oszczędności topnieją w zastraszającym tempie. Nie mam już funduszy, by opłacić kolejne miesiące terapii Kuby. Powrót syna do zdrowia jest warty każdej złotówki, zaś praca lekarzy, fizjoterapeutów, logopedów i psychologów jest nieoceniona! To dzięki nim odzyskuję wiarę, że mój syn odzyska sprawność.

Zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o wsparcie finansowe. Zrobiłam co w mojej mocy, by go ratować. Teraz widzę, że moje możliwości są na wyczerpaniu, a problemy spędzają mi sen z powiek. Drżę o niego i jego zdrowie - nie mogę pozwolić, by jego stan znów się pogorszył. Błagam o wsparcie! Kwota jest ogromna – bez pomocy nie jestem w stanie pomóc mojemu synowi!

Renata - mama Kuby

79 499,89 zł ( 54,48% )
Brakuje: 66 415,11 zł
Wsparło 765 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0137653
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0137653 Jakub

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki