Zbiórka zakończona
Jakub Standera - zdjęcie główne

Przemierzać świat bez obaw o sprawność!

Cel zbiórki: Proteza podudzia

Zgłaszający zbiórkę:
Jakub Standera, 44 lata
Kraków, małopolskie
Stan po amputacji nogi
Rozpoczęcie: 11 maja 2021
Zakończenie: 1 marca 2026
7936 zł(23,46%)
Wsparło 96 osób

Cel zbiórki: Proteza podudzia

Zgłaszający zbiórkę:
Jakub Standera, 44 lata
Kraków, małopolskie
Stan po amputacji nogi
Rozpoczęcie: 11 maja 2021
Zakończenie: 1 marca 2026

Rezultat zbiórki

Kochani Darczyńcy – JESTEŚCIE NIESAMOWICI! 💚

Dziękuję za Waszą pomoc, jestem bardzo wzruszony, że tak wiele dobrych serc postanowiło mnie wesprzeć. 

Trzymajcie za mnie kciuki w dalszej walce o moją przyszłość! 💚

Jakub

Opis zbiórki

Z życia trzeba korzystać najbardziej, jak się da. Przez ponad 30 lat robię, to co kocham. Mimo że los bywa przewrotny, z całych sił staram się robić wszystko, by być szczęśliwym człowiekiem. 

W młodości studiowałem biologię, kończąc uniwersytet w Irlandii. Zostałem tam na dłużej, udało mi się nawet znaleźć ciekawą pracę. Zajmowałem się produkcją soczewek kontaktowych. Po kilku latach wróciłem do kraju, by całkowicie poświęcić się swojej pasji - podróżowaniu, na które poświęcałem najwięcej czasu. Oprócz tego założyłem bloga, redagowałem pismo wędkarskie oraz produkowałem przynęty.

Jakub Standera

Mimo wrodzonej wady genetycznej moje życie mogło potoczyć się inaczej. Do amputacji nogi doszło 4 lata temu, wskutek zaniedbania lekarzy. Siedem operacji, komplikacje i nagle… Całkowita utrata chęci do życia. Pojawił się wielki strach, jak to teraz będzie? Czy kiedykolwiek wrócę do aktywności? I przede wszystkim - czy będzie mnie stać na luksus chodzenia na dwóch nogach?

Po amputacji nogi straciłem możliwość zarabiania. Fakt, że dziś mogę chodzić, zawdzięczam pomocy wielu osób. Gigantyczny koszt związany z zakupem protezy, dostosowaniem domu, auta i rehabilitacją spowodował, że moje oszczędności topniały w błyskawicznym tempie. Z perspektywy czasu, bardzo się cieszę, że porzuciłem moje pesymistyczne myśli tak szybko. Dzięki całkowitemu zaangażowaniu w rehabilitację, po pół roku byłem w stanie chodzić po skałach, po półtora ruszyłem na Saharę. Teraz rowerem ruszam w tę podróż ponownie, by dotrzeć 2000 km dalej. 

Jakub Standera

Mimo trudnych sytuacji nigdy nie powinno się poddawać. Pod właściwą opieką można wrócić do normalnego życia i realizować marzenia. Te najmniejsze, jak i te ogromne, szalone. Kiedy cztery lata temu odebrałem pierwszą protezę, ruszyłem rowerem do Północnej Afryki. Na rower zapakowałem namiot, sprzęt do spania, gotowania, wodę, ładowarkę solarną i sprzęt wędkarski. Udało mi się pokonać setki kilometrów Maroka, przejechać przez obrzeża Sahary aż pod granicę Mauretanii – żeby łowić ryby. Łowienie z kajaka, wspinanie się po skałach, brodzenie w morskiej wodzie, wielokilometrowe marsze po plażach z kamieni, setki kilometrów pokonanych rowerem po bezdrożach. Uwielbiam moje życie i tak bardzo się cieszę, że wszędzie i bez najmniejszego problemu mogę dotrzeć z protezą. Znów jestem „pełnosprawny”. 

Jakub Standera

Niestety ponownie staję przed koniecznością zapłacenia kilkudziesięciu tysięcy za luksus chodzenia. Boję się, że niedługo będę musiał porzucić plany i marzenia. Moja proteza zaczyna pękać i rdzewieć, konieczna będzie wymiana, ponieważ na tej, niedługo nie będę mógł postawić kroku. Obawiam się, że w niedalekiej przyszłości rozlegnie się trzask pękającego leja protezowego i jedyną opcją zostanie powrót do chodzenia o kulach lub – co gorsza – poruszania się na wózku. Liczę na Twoją pomóc, jest jeszcze tyle miejsc, które chciałbym odwiedzić, a na jednej nodze nie mam na to szans. Z całego serca cieszę się, że jestem w gronie osób, które mimo przeszkód spełniają swoje marzenia. Mam nadzieję, że utrata sprawności nie zostanie mi odebrana po raz drugi. 

Jakub

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj