
Wzrosły koszty leczenia, bez którego koszmar powróci❗️ RATUNKU – on musi żyć!
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne, zakwaterowanie, lot
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne, zakwaterowanie, lot
Aktualizacje
❗️Potrzebna pełna mobilizacja dla Jasia❗️
Kochani!
Nasz siedmioletni synek Jaś cierpi na bardzo rzadki i bardzo złośliwy nowotwór – neuroblastomę IV stopnia. Dodatkowo badania wykazały również obecność genu MYCN, który sprzyja namnażaniu komórek nowotworowych.
Sytuacja była dramatyczna!
Guz rozrósł się do monstrualnych rozmiarów i zajął prawie cały brzuszek. Dzięki Wam zaczęliśmy leczenie ratujące życie, by raz na zawsze rozprawić się
Niestety wzrosły koszty leczenia! Dostaliśmy informację z kliniki, ze potrzebna będzie dodatkowa trepanobiopsja, oraz musimy zapłacić za 3 kolejne wizyty, oraz bilety lotnicze. Depozyt w szpitalu jest na wyczerpaniu.

Po zakończonym, bardzo długim i ciężkim leczeniu w Polsce, Jas dostał szanse na przyjmowanie szczepionek przeciw wznowie w Nowym Jorku, które mają go uchronić przed nawrotem choroby. Nie możemy na tym etapie przerwać leczenia, przed nami jeszcze 3 szczepionki. Dla Jasia to ogromna możliwość powrotu do zdrowia!!
Nie jesteśmy w stanie udźwignąć tych kosztów. Koszt trepanobiopsji to około 110 tys. złotych! Do tego wszystkiego dochodzą dodatkowe koszty. Bez Was nie damy rady kontynuować leczenia, od którego tak naprawdę zależy życie Jasia!
Nasi znajomi i nieznajomi, przyjaciele, rodzino bardzo prosimy o wsparcie!

To jedyna szansa dla Jasia!!!
Przeszedł i przecierpiał już bardzo dużo, ale jestbardzo dzielnym i silnym małym superbohaterem!
Z Waszą pomocą pokonamy tego potwora! Wierzymy w to z całego serca!
––––––––
Poniżej przeczytasz całą historię Jasia.
Opis zbiórki
Gdy zabrałam go do szpitala, powiedział, że nie chce tu tafić już nigdy więcej. Świadomość, że śmiertelne zagrożenie powróci jest paraliżująca, a ja jestem gotowa zrobić wszystko, by już nigdy nie wrócić do onkologicznego piekła. Pomocy!
Wciąż mam przed oczami chwilę, w których mój synek walczył o życie. Patrzę na niego kilka miesięcy po immunoterapii i czuję się, jakbym odzyskała moje dziecko! Jasiek ma energię, śmieje się, zadaje mnóstwo pytań. Ale ciągle gdzieś w głowie ciągle przewija się myśl, że stąpamy po kruchym lodzie, bo choroba, którą niedawno udało się pokonać może wrócić w każdej chwili. Silniejsza. Groźniejsza. Prowadząca prosto w objęcia śmierci!

Za nami jeden z najważniejszych etapów - immunoterapia, która pozwoliła na zabicie wszystkich komórek nowotworowych. Moment, w którym lekarz przekazał nam wiadomość, że Jasio jest “czysty” zapamiętam na zawsze, podobnie jak dzień, w którym usłyszałam najgorszą możliwą diagnozę: neuroblastoma IV stopnia. Dobre wiadomości są dla nas tymczasowe, bo Jasio został zakwalifikowano do grupy największego ryzyka nawrotu choroby. Świadomość tego, że musielibyśmy jeszcze raz przechodzić przez to wszystko jest dla mnie przerażająca, dlatego jeszcze przed zakończeniem leczenia szukałam wszelkich informacji o dostępnych terapiach zwiększających szansę na zatrzymanie tego procesu.
Ratunkiem okazała się klinika w USA podająca specjalistyczną szczepionkę zabezpieczającą organizm przed atakiem komórek nowotworowych. To było dla mnie jak zastrzyk nadziei! Pierwsze wiadomości, zapytania wymieniane ze specjalistami, napięcie, które rosło właściwie każdego dnia… I wreszcie wiadomość, która była dla nas jedną z najważniejszych w ostatnim czasie - kwalifikacja do podania! Jasiek może dostać lek, który powstrzyma rozwój choroby, a to oznacza dla nas bezpieczeństwo przed nawrotem choroby.

Chciałabym powiedzieć, że zrobię wszystko, by zdobyć dla niego ratunek, ale w momencie otrzymania kosztorysu nogi się pode mną ugięły. Podanie szczepionki zostało wycenione na ponad 700 tysięcy złotych, ale dzięki Waszemu wsparciu z poprzedniej zbiórki potrzebujemy znacznie mniej. Życie i zdrowie mojego dziecka znowu zależy od pieniędzy! Znów stawiam wszystko na jedną kartę prosząc o pomoc i ratunek dla mojego synka. Wiem, że macie ogromną moc! Wiem, że dzięki wsparciu dobrych ludzi mogą zdarzać się cuda!
Chciałabym wrócić do rzeczywistości, w której nie ma strachu. Chciałabym dać mojemu dziecku poczucie bezpieczeństwa i powiedzieć z całą pewnością “wszystko będzie dobrze, już nigdy tam nie wrócimy”. Dzięki Wam możemy zamknąć ten etap raz na zawsze. Pomocy!
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa15 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Kasia200 zł
Wracaj do zdrowia chłopczyku 😘🎉