
Pomagał innym podnieść się z dna, ale choroba rzuciła go na kolana❗️ Pomóż Janowi pojechać na turnus❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, środki higieniczne, turnus rehabilitacyjny, transport
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Jakubzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, środki higieniczne, turnus rehabilitacyjny, transport
Aktualizacje
Dzięki Wam może zdarzyć się cud!
W maju pisałem Wam, że mój stan się pogorszył... Byłem w coraz gorszej kondycji fizycznej i psychicznej. Miałem wrażenie, że nie czeka mnie już nic dobrego... Nie podejrzewałem, że tak licznie ruszycie mi na pomoc!
Moim marzeniem był wyjazd na turnus rehabilitacyjny w lipcu – nagrałem dla Was filmik z prośbą o pomoc w opłaceniu go:
Dzięki Waszym dobrym sercom już 8 lipca mogę wyjechać! Rehabilitacja na turnusie będzie bardzo intensywna, codziennie czekają mnie zajęcia ruchowe, wzmacniające mięśnie i powstrzymujące postęp choroby.
Chciałbym Wam ogromnie podziękować za pomoc: dzięki Wam mogę zaplanować rehabilitację na najbliższy czas, odzyskałem nadzieję i motywację do dalszej walki. Jeśli możecie, pomóżcie zapełnić pasek zbiórki w całości, kwota, która została do zebrania, nie jest aż tak duża, ale samodzielnie nie jestem w stanie jej uzbierać...
Dziękuję z całego serca za Wasze zaangażowanie. Proszę przyjąć serdecznie wyrazy wdzięczności!
Jan
Stan Jana się pogorszył. Potrzebna pomoc!
Od momentu publikacji zbiórki mój stan zdrowia bardzo się pogorszył. Nie siadam, nie wstaję samodzielnie, nie mogę się umyć. Nie mogę nawet samodzielnie zjeść, tylko muszę być przez kogoś karmiony.
Największą trudność sprawia mi to, że cały czas leżę na plecach i nie mogę swobodnie przekręcić się na bok. Brakuje mi bycia samodzielnym.
Pojawiły się nowe wydatki związane ze środkami czystości, leki są coraz droższe, tak jak i rehabilitacja oraz zatrudnienie opiekuna. Zbieram również środki na turnus rehabilitacyjny.
Najbardziej frustruje mnie to, że nie mogę usiąść na łóżku ani nawet odbierać telefonu lub do kogoś zadzwonić. To, że jestem uzależniony od innych, bardzo źle wpływa na mój stan psychiczny.
Proszę o wsparcie. Koszty dalszego leczenia i rehabilitacji są zatrważające. Bóg zapłać za każdą okazaną pomoc.
Jan
Opis zbiórki
Od ponad 20 lat staram się, by moja historia i doświadczenia pomagały tym, którzy proszą o pomoc. Niestety, teraz to ja jestem zmuszony prosić o wsparcie…
Od prawie 30 lat jestem abstynentem. W trakcie leczenia przez wiele lat udzielałem się społecznie. Organizowałem wyjazdy, spotkania dla osób uzależnionych, Sylwester bez alkoholu, pomagałem przy Dniach Trzeźwości oraz piknikach, gdzie można było uzyskać pomoc i rady jak radzić sobie z chorobą.
Dopóki nie usłyszałem diagnozy – rdzeniowy zanik mięśni, czyli SMA. Oprócz tego cierpię na cukrzycę typu 2, nadciśnienie tętnicze, dyslipidemię, marskość wątroby, żylaki przełyku, wielopoziomowe zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa szyjnego…
Starałem się ze wszystkich sił, by każdego dnia nie tracić uśmiechu i optymizmu. Bardzo pomaga mi w tym wsparcie żony oraz Darczyńców. Niestety, życie postanowiło poddać mnie kolejnej próbie i powoli brakuje mi sił. Teraz już tylko wspominam, jak to było funkcjonować, udzielać się i pomagać innym.

Musiałem zmienić leczenie. Po tym, jak złamałem obie nogi i w końcu zdjęto mi gips, okazało się, że mój stan nie pozwala już na zastrzyki podawane w kręgosłup. Lekarze zalecili mi lek w formie syropu, ale niestety nie czuję, by było po nim lepiej. Wręcz przeciwnie.
Mój stan się pogarsza. Nie dam już rady sam usiąść na wózek, o wstawaniu nie mówiąc. Czuję się też coraz gorzej, przybity, bezsilny... Czuję ból, ale lekarze nie są w stanie ocenić, skąd się bierze. Moja jedyna nadzieja pozostaje w rehabilitacji.
Chciałbym pojechać na turnus rehabilitacyjny, żeby skupić się na ćwiczeniu i odzyskać nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone. Ale koszty są ogromne. Ja z żoną nie damy rady ich pokryć sami, bo oprócz samego turnusu potrzeby jest jeszcze specjalistyczny transport.
Dlatego jeszcze raz zwracam się do was o pomoc. Z zebranych środków będę w stanie uczynić moje życie nieco łatwiejszym. Zakupić potrzebne leki, a także pojechać na turnus. Wierzę, że każdy zasługuje, by otrzymać pomoc i szansę.
Z całego serca dziękuję za okazane wsparcie.
Jan
- Wpłata anonimowa50 zł
Duzo sily!
- Wpłata anonimowa20 zł
- Agnieszka20 zł
- Ela40 zł
Powodzenia Panie Janku! Dużo zdrowia!
- Wpłata anonimowaX zł
- Kasia20 zł