Jasio Kaniewski - zdjęcie główne

7-letnie życie w szponach NOWOTWORU❗️URATUJ Jasia❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja Jasia

Organizator zbiórki:
Jasio Kaniewski, 7 lat
Częstochowa, śląskie
Nowotwór złośliwy - guz podstawy czaszki, wznowa - guz lewej półkuli móżdżku oraz obszary naciekowe w okolicy podstawy czaszki
Rozpoczęcie: 15 grudnia 2023
Zakończenie: 12 grudnia 2024
54 650 zł(102,74%)
Wsparło 1108 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja Jasia

Organizator zbiórki:
Jasio Kaniewski, 7 lat
Częstochowa, śląskie
Nowotwór złośliwy - guz podstawy czaszki, wznowa - guz lewej półkuli móżdżku oraz obszary naciekowe w okolicy podstawy czaszki
Rozpoczęcie: 15 grudnia 2023
Zakończenie: 12 grudnia 2024

Kochani Darczyńcy, 

chciałabym z całego serca podziękować Wam za ogromne wsparcie, jakie okazaliście Jasiowi.

Bez Was nie dalibyśmy sobie rady. Wasza pomoc pozwala mi skupić się tylko na zdrowiu dziecka – mogę zapewnić synkowi niezbędne leczenie oraz rehabilitację, nie martwiąc się, że zabraknie pieniędzy.

Walka Jasia niestety ciągle trwa i nie wiem, jak długa droga jeszcze przed nim. Trzymajcie za niego kciuki!

Magdalena, mama

Aktualizacje

  • WZNOWA chce odebrać mi synka❗️RATUJ❗️

    Nasza radość trwała dwa miesiące. Dziś wiem, że NOWOTWÓR Z NAS ZADRWIŁ… Jawa jest dziś gorsza niż najstraszniejszy koszmar. Mój ukochany synek ma WZNOWĘ! Co mam zrobić, by mu pomóc? RATUNKU!

    W sierpniu zakończyliśmy chemioterapię. Wyniki badań były wspaniałe. Wycieku z ucha nie było, a oczko wyglądało coraz ładniej. Jaś wrócił do szkoły. Niestety, to koniec dobrych wieści...

    Jan Kaniewski

    28 października Jaś WYMIOTOWAŁ Z BÓLU. Karetka przetransportowała nas na SOR. Rezonans potwierdził okrutny wynik tomografu. W główce mojego synka urósł GIGANTYCZNY GUZ! Mój świat runął po raz drugi.

    Guz znajduje się w oponach mózgowych. Nacieka na konar środkowy móżdżku. Szanse na jego wycięcie są bardzo małe.

    Jan Kaniewski

    Twarz i brzuszek Jasia PUCHNIE OD STERYDÓW. Gigantyczne ilości silnej chemii we wlewach i tabletkach pustoszą jego organizm. ROKOWANIA SĄ BARDZO ZŁE. Moje maleństwo nie ma już sił…

    Czekamy na dalsze naświetlania, konsultacje, wyniki badań. Jesteśmy w potrzasku. Nie wiem, co będzie, gdy chemia nie zadziała. Każdego dnia płaczę. Musicie mi pomóc. Błagam! Uratujcie moje dziecko przed śmiercią!

    Mama Jasia

  • Nowe informacje od Jasia! Wasze wsparcie jest nadal potrzebne!

    Kochani,

    19 czerwca Jaś zrealizował swój plan leczenia. Wychodzimy ze spadków, synek czuje się coraz lepiej.

    Niestety, ze względu na to, że GUZ JEST NIEOPERACYJNY, Jasia czeka jeszcze 5 tygodni dodatkowej, wyniszczającej chemioterapii, na którą będziemy dojeżdżać do Warszawy. 

    W sierpniu synek przejdzie badania obrazowe. Dowiemy się wtedy jakie są efekty tych wielu tygodni leczenia i hospitalizacji. Zależnie od wyników zaczniemy długo oczekiwaną rehabilitację, albo... dalszą terapię celowaną, kontynuując tę niekończącą się bitwę. Trzymajcie za nas kciuki!

    Jan Kaniewski

    Co jakiś czas z uszka Jasia znów wydostaje się wydzielina, czasami wodnista, czasami z krwią… Za każdym razem przypomina mi to, z jak niebezpiecznym przeciwnikiem walczymy. On nie śpi... Nigdy nie możemy o tym zapominać!

    Muszę przygotować się na dwa skrajne scenariusze. Bardzo dziękuję za Wasze dotychczasowe wsparcie i proszę, bądźcie z nami do końca!

    Mama Jasia

Opis zbiórki

Nowotwór złośliwy - gdy usłyszeliśmy te słowa, otworzyły się wrota onkologicznego piekła! Zaczęła się walka, która trwa do dziś... Walka pełna strachu o życie, które dopiero się zaczęło. Jasio, mój malutki synek, ma 6 lat. Do połowy kwietnia 2023 roku jego życie wyglądało tak jak każdego innego dziecka. Bawił się, chodził do przedszkola, uśmiechał, poznawał nowe rzeczy, wszędzie było go pełno. Niestety choroba sprawiła, że życie synka i całej naszej rodziny przewróciło się do góry nogami...

W lutym Jasio zachorował na zapalenie ucha... Wydawało się, że jest lepiej, niestety po miesiącu był nawrót wszystkich objawów.... Wizyta u pediatry i laryngologa wyciszyła chorobę. Wydawało się, że najgorsze już za nami, jednak tak się nie stało.

Jan Kaniewski

Niestety zaraz po świętach Wielkanocnych Jasiowi zaczęło zezować lewe oczko. Po paru dniach znów wróciło zapalenie ucha. Jednak tym razem było jeszcze gorzej... Z uszka leciała krew. Wylądowaliśmy na SOR-ze, czując, że dzieje się coś niedobrego. Nie sądziliśmy jednak, że usłyszymy tak dramatyczne wieści. Po wykonanej tomografii komputerowej na SOR okazało się, ze Jasio ma guza w kości czaszki...

Prosto ze szpitala w Chorzowie Jasio został przewieziony karetką do Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Tam zostały wykonane kolejne badania, Jasio przeszedł też na operację, aby pobrać wycinek do badania histopatologicznego... Czekaliśmy na wynik jak na wyrok, modląc się, aby nie był najgorszy... Niestety, po długim czasie oczekiwania padła diagnoza, która nas zdruzgotała. Guz kości podstawy czaszki Embryonal rhabdomyosarcoma - nowotwór złośliwy! Jasio musi się zmierzyć ze śmiertelnie groźnym przeciwnikiem...

Jan Kaniewski

Zanim pojawiła się diagnoza, guz dalej dawał o sobie znać - oprócz nacieku w lewym uchu i zeza lewego oczka zrobił się ucisk na nerwy twarzowe po lewej stronie... Jasio miał paraliż ust po lewej stronie, paraliż języka... Zaciskało się gardło, synek krztusił się własną śliną, miał problemy z połykaniem pokarmów i płynów... Synek znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie! Lekarze powiedzieli, że grozi mu to, że przestanie połykać, a co za tym idzie zacznie mieć problemy z oddychaniem...

12 maja 2023 roku Jasio dostał pierwszą dawkę chemii, ratującej życie. Udało się powstrzymać atak guza, paraliż przestał postępować. Dziś żyjemy pod dyktando kolejnych dawek chemii... Jasio ma za sobą już 12 cykli, przed sobą jeszcze co najmniej 10 kolejnych. Synek przebył też terapię protonową w Krakowie, odbył 28 naświetleń. 

Jan Kaniewski

Choroba to dla Jasia przerwa w dzieciństwie, w życiu społecznym. Jego odporność jest zerowa, więc nie chodzi do przedszkola, nie może się bawić na placu zabaw ani przebywać w dużych skupiskach ludzi. Stał się dzieckiem bardzo spokojnym i wyciszonym... Jego energia zniknęła przez przyjmowanie chemii, jest po prostu zdezorientowany. Ciężko jest się mu odnaleźć w nowej sytuacji, gdzie ciągle są badania, kłucia, kroplówki, ciągłe wizyty w szpitalu...

Na leczenie dojeżdżamy do Warszawy, to prawie 240 kilometrów od naszego miejsca zamieszkania... Leczenie, w tym okulistyczne i dojazdy pochłaniają ogromne koszty. Gdy uda się pokonać nowotwór, synka czeka nadrabianie straconego czasu. Jasio walczy i chce żyć, żyć jak dawniej...

Niestety choroba zabrała mu w tym momencie dawne życie, pełne wrażeń i zabawy... Walczymy o to, by nie zabrała mu nic więcej. Wierzymy, że synek pokona nowotwór i że już niedługo pozostanie tylko koszmarnym wspomnieniem, do którego nie chcemy wracać. Aby jednak tak się stało, potrzebujemy Waszej pomocy...

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł

    Życzę Ci Jasiu szybkiego powrotu do zdrowia

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Kinia
    Kinia
    Udostępnij
    50 zł

    Trzymaj się i walcz Jasiu! 🤍

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł