Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Jan stanął przed najtrudniejszym życiowym wyzwaniem - bez ciebie nie stanie na nogi!

Jan Konieczek

Jan stanął przed najtrudniejszym życiowym wyzwaniem - bez ciebie nie stanie na nogi!

10 710,00 zł ( 10,94% )
Brakuje: 87 163,00 zł
Wsparło 167 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0088377
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

intensywna rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja VOTUM
Jan Konieczek, 42 lata
Gdańsk, pomorskie
Stan po wypadku - złamanie kręgosłupa, niedowład kończyn
Rozpoczęcie: 9 Lutego 2021
Zakończenie: 8 Lutego 2022

Poprzednie zbiórki:

Jan Konieczek
74 413,00 zł ( 100,49% )
Wsparło 485 osób
28.09.2020 - 28.01.2021

3-miesięczny turnus rehabilitacyjny

74 413,00 zł ( 100,49% )

3-miesięczny turnus rehabilitacyjny

Opis zbiórki

Patrzę na Jana, a duma miesza się ze strachem…  Wciąż pamiętam czas, kiedy to on był dla mnie oparciem w trudnych chwilach. Teraz to ja walczę o niego i jego przyszłość. Wiem, że wypadek zmienił wiele, ale nie mogę pozwolić, by zamknął etap związany z możliwościami już na zawsze. Nie możemy się poddać, nie teraz!

Zawsze aktywny, zawsze pełen energii. Wspomnienia wciąż powodują, że w oczach pojawiają się łzy. Dziś pewnie planowałby kolejne letnie wyprawy rowerowe, wakacyjne treningi na desce. Robiłby to, gdyby nie potworny wypadek, który spowodował, że na ten moment szczytem jego umiejętności jest utrzymanie w rękach czegoś niewielkiego - kawałka mandarynki czy telefonu komórkowego. Możliwość samodzielnego napisania smsa zdaje się być niczym wspinaczka na najwyższy szczyt. W takich momentach priorytety się zmieniają… W takich momentach uświadamiasz sobie, jak wielkim darem jest samodzielność, możliwość podejmowania decyzji i ruch. Czasem się tego nie docenia… Czasem mamy wrażenie, że to dane raz na zawsze, a tymczasem krótka chwila może zmienić całkowicie bieg życia.

Jan Konieczek

Dla Jana najważniejsze jest teraz to, by nie przestawać walczyć i ćwiczyć. Przerwanie rehabilitacji to najgorsze, co mogłoby się wydarzyć. To ogromne ryzyko utraty tego, co udało nam się wywalczyć w ostatnich miesiącach. Dla nas to jak wyrok. Potworny i nieodwracalny. Musimy działać! To, co udało się osiągnąć jest dla nas niezwykle motywujące, jednak zdajemy sobie sprawę, że to tylko punkt wyjścia. By kolejne kroki były możliwe Jan musi pozostawać pod opieką najlepszych specjalistów, którzy znają jego ciało, wiedzą jak z nim pracować, pomagają w momentach zwątpienia.

Już raz się udało, już raz daliście nam swoje wsparcie. Dlaczego teraz miałoby być inaczej? Nie dopuszczam takiej możliwości, dlatego znów proszę Was o wsparcie, bo koszt miesięcznego turnusu jest ogromny. 

Sama walczę z rakiem, chemioterapia, szpitalna rzeczywistość są mi doskonale znane. To przerażające, przytłaczające i niezwykle trudne… Świadomość, że mogłoby mnie zabraknąć i nie byłabym w stanie o niego walczyć jest dla mnie potworna. Wiem, że moja mama nie da rady zająć się wszystkim sama. Wiem, że to dla niej zbyt wiele, a do niedawna Jan był dla niej oparciem… 

Znów muszę stanąć do walki o przyszłość naszej rodziny! Dla Jana jestem w stanie poświęcić wiele, ale sama sobie nie poradzę! W tym momencie to jedna z dwóch najważniejszych batalii, jakie muszę stoczyć. A to Wy dajecie mi nadzieję na kolejne postępy, na to, że za kilka miesięcy wrócę z jeszcze lepszymi informacjami.  Z wiadomością o tym, że Janowi udało się stanąć na własnych nogach.

Jan zawsze był duszą towarzystwa. Zawsze planował kolejne kroki, działania, wciąż inspirował innych. Teraz to on potrzebuje mobilizacji i wsparcia, by nie stracić nadziei. Dzięki Wam kolejne kroki są w naszym zasięgu. Pomocy! 

10 710,00 zł ( 10,94% )
Brakuje: 87 163,00 zł
Wsparło 167 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0088377
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki