
Jan Romuald Łangowski, 12 lat
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącPomóż Janowi!
Zostałem sam w ciszy, której nie da się opisać słowami, ponieważ pęknięty tętniak zabrał moją żonę, mamę naszego Jasia...
Trafiła do szpitala w dziewiątym miesiącu ciąży, lekarze ratowali życie maleńkiej córeczki przez cesarskie cięcie. Dziewczynka przyszła na świat z wodogłowiem, a moja żona już nigdy nie odzyskała przytomności. Po miesiącu walki o jej życie musiałem się pogodzić z tym, że nie zdążyliśmy się nawet pożegnać. Nasza córeczka odeszła po dziesięciu miesiącach spędzonych w szpitalnych salach. Zostałem tylko ja oraz mój syn Jan Romuald, który zmaga się z autyzmem dziecięcym oraz padaczką. Każdego dnia wstajemy bardzo wcześnie, aby pokonać czterdzieści kilometrów do szkoły specjalnej, gdzie Jasio może się uczyć oraz rozwijać. Czekam na niego godzinami, bo wiem, że moja obecność daje mu poczucie bezpieczeństwa. Całe życie podporządkowałem opiece nad synem oraz walce o jego terapię, rehabilitację, spokojniejszą przyszłość.
Proszę o pomoc, bo choć robię wszystko, by Jasio miał choć odrobinę radości, samotna walka z codziennością staje się coraz trudniejsza.
Tata
Wygląda na to, że nie ma tutaj jeszcze żadnych wpłat. Twoja może być pierwsza!
Wesprzyj