Jan Tułowiecki - zdjęcie główne

UDAR próbował ZABIĆ Jana❗️Pomóżcie❗️

Cel zbiórki: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Jan Tułowiecki, 58 lat
Ruciane-Nida, warmińsko-mazurskie
Stan po udarze niedokrwiennym prawej półkuli mózgu; niedowład lewostronny, zaburzenia świadomości
Rozpoczęcie: 9 stycznia 2025
Zakończenie: 13 kwietnia 2026
27 729 zł(8,69%)
Brakuje 291 420 zł
WesprzyjWsparło 131 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0762898
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0762898 Jan
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Janowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Jan Tułowiecki, 58 lat
Ruciane-Nida, warmińsko-mazurskie
Stan po udarze niedokrwiennym prawej półkuli mózgu; niedowład lewostronny, zaburzenia świadomości
Rozpoczęcie: 9 stycznia 2025
Zakończenie: 13 kwietnia 2026

Aktualizacje

  • Kochani Darczyńcy, mam dla Was dobre wieści!

    Aktualnie stan taty znacznie się poprawił. Został odłączony od aparatury, która pomagała mu oddychać, zaczął samodzielnie jeść i mówić!

    To wszystko pozwoliło nam na przewiezienie taty do prywatnego ośrodka rehabilitacyjnego, gdzie pod czujnym okiem specjalistów, ma jeszcze większą szansę na poprawę swojego stanu zdrowia. Tata nadal jest sparaliżowany lewostronnie, ale dzielnie ćwiczy po kilka godzin dziennie, aby było coraz lepiej.

    Lekarze z ośrodka mówią, że przypadki lewostronne są cięższe, co powoduje dużo więcej pracy i czasu spędzonego na rehabilitacjach. Dlatego nadal prosimy o wsparcie, każdy gest ma znaczenie!

    Ewelina, córka Jana

Opis zbiórki

To wszystko wydarzyło się tak niespodziewanie… 17 grudnia 2024 roku do Jana zadzwoniła żona, ale odebrał nieznajomy mężczyzna. Okazało się, że wydarzyła się TRAGEDIA! Jan zasłabł i potrzebował pomocy. Kiedy dotarła do niego karetka, lekarze od razu podjęli decyzję o przetransportowaniu go śmigłowcem do szpitala!

Okazało się, że Jan doznał rozległego udaru niedokrwiennego mózgu. Sytuacja była krytyczna, lekarze nie dawali mu żadnych szans… Nie wiedzieliśmy, co mieliśmy czuć. Przerażenie mieszało się z nadzieją, że może jednak się uda…

Diagnoza była dla nas szokiem, tym bardziej że Jan nie miał poważnych problemów ze zdrowiem. Ostatnio jedynie drętwiały mu ręce, więc zaczął chodzić na rehabilitacje i masaże. Ale nikt z nas nie spodziewał się tak dramatycznego rozwoju sytuacji…

Jan Tułowiecki

Na szczęście Jan przetrwał kryzys! Niestety przed nim jeszcze bardzo długo droga. W tej chwili widzi, słyszy i rozumie, co do niego mówimy, ale nie jest w stanie mówić. Kiedy zadajemy mu pytanie, odpowiada, zaciskając kciuk na ręce. Powoli stara się oddychać samodzielnie, ale wciąż potrzebuje wsparcia aparatury…

Fizjoterapeuci i neurolodzy przekazali nam, że szansą na poprawę stanu zdrowia Jana jest półroczny turnus rehabilitacyjny. Problem w tym, że wiąże się to z ogromnymi kosztami, których nie jesteśmy w stanie udźwignąć samodzielnie. Właśnie dlatego postanowiliśmy założyć zbiórkę.

Jan to wspaniały mąż, ojciec, a od jakiegoś czasu również dziadek, który swoim wnukom uchyliłby nieba… Jeżeli możecie, wesprzyjcie go. Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę!

Rodzina i bliscy

Wybierz zakładkę
Sortuj według