Zbiórka zakończona
Jaś Wojtysiak - zdjęcie główne

Straszliwy wypadek❗️3-letni Janek walczy o sprawność❗️

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Jaś Wojtysiak, 6 lat
Golczew, zachodniopomorskie
Uraz wielonarządowy, uraz czaszkowo-mózgowy w wyniku wypadku samochodowego, porażenie połowicze
Rozpoczęcie: 22 sierpnia 2023
Zakończenie: 31 maja 2024
188 000 zł(100,35%)
Wsparły 2954 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0329482 Jan

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Jaś Wojtysiak, 6 lat
Golczew, zachodniopomorskie
Uraz wielonarządowy, uraz czaszkowo-mózgowy w wyniku wypadku samochodowego, porażenie połowicze
Rozpoczęcie: 22 sierpnia 2023
Zakończenie: 31 maja 2024

Rezultat zbiórki

To dzięki Wam, Waszym wpłatom, udostępnieniu i pomocy Jasiu wraca do sprawności po wypadku!

Jasiu czuje się dużo lepiej i wraca do formy! Jeszcze ma częściowy niedowład prawej strony i mówi pojedyncze słowa: mama, tata, baba, daj, AM. Kilka dni temu synek przełamał się i usiadł na rowerek – jeździł z uśmiechem, a to wszystko dzięki bezinteresownemu wsparciu tylu wspaniałych ludzi! Jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni. Przywraca to wiarę w ludzi.

Żadne słowa nie są w stanie odzwierciedlić naszej wdzięczności, więc napiszę po prostu: dziękujemy!

Sylwia i Sławomir Wojtysiak – rodzice 

Aktualizacje

  • Jaś jest już po operacji! Potrzebna rehabilitacja!

    Kochani!

    22 lutego 2024 roku nasz synek przeszedł operację plastyki czaszki. Wcześniejsza operacja, którą miał mieć 23 stycznia – została przełożona ze względu zachorowanie przez Jasia na Covid.

    Operacja przebiegła pomyślnie i bez komplikacji. Jasiu czuje się dobrze i pomału dochodzi do siebie.

    Jan Wojtysiak

    Jasiu przez miesiąc musi się oszczędzać. Dlatego w marcu nie może mieć intensywnej rehabilitacji. Z tego powodu wyjazd do Krakowa do kliniki rehabilitacji Votum planowany jest na początku kwietnia. Koszt wyceniany jest na około 25 tysięcy złotych. 

    Prosimy o dalszą pomoc dla Jasia. Wierzymy, że dzięki Waszemu wsparciu uda się przywrócić mu zdrowie i sprawność!

    Rodzice 

     

     

  • Jaś z całych sił walczy o powrót do zdrowia!

    Jaś nadal potrzebuje regularnej rehabilitacji, więc codziennie ćwiczymy z nim w domu, a raz w tygodniu jeździmy na zajęcia do punktu rehabilitacji "Skrzat" w Dębnie.

    Po konsultacji u neurologa okazało się, że w kończynach prawych ma nieznaczne obniżone napięcie  mięśniowe. Co trzy miesiące musimy stawiać się z Jasiem na okresowe badania u neurologa.

    Co tydzień jeździmy na wizyty u neurologopedy, gdzie synek na nowo uczy się mówić. Tak bardzo marzymy, żeby mowa sprzed wypadku wróciła... Na razie zaczął mówić tylko "mama, baba i AM AM".

    Jan Wojtysiak

    Każdego dnia uczymy się jak lepiej rozumieć Jasia i jego potrzeby. Aktualnie pokazuje wszystko paluszkiem. Niestety, nie zawsze wiemy, o co mu akurat chodzi i wtedy bardzo się denerwuje. 

    23 stycznia 2024 roku Jasiu jedzie do szpitala do Szczecina na oddział neurochirurgii na operację wstawienia płata czaszki. 11 lutego ma planowany powrót do kliniki w Krakowie. Orientacyjny koszt turnusu rehabilitacyjnego to aż 25 tysięcy...

    Z całego serca prosimy Was o  dalszą pomoc i wsparcie. Każda wpłata i udostępnienie to szansa dla Jasia na powrót do zdrowia. 

    Rodzice Janka

     

  • Janek odzyskuje siły! Prosimy Cię o dalszą pomoc

    Kochani!

    Z całego serca dziękujemy Wam za pomoc i każdą wpłatę. To dzięki Waszej pomocy Jaś jest w coraz lepszym stanie!

    Jan Wojtysiak

    Janek jest po wizycie u neurochirurgów w Szczecinie, którą miał 30 października. Mamy dzwonić na początku stycznia i umawiać Janka na operację włożenia płata czaszki, który miał wycięty. W główce jest jeszcze trochę płynu, ale na szczęście on spływa.

    Jasiu z każdym dniem jest coraz bardziej sprawny, a to wszystko dzięki Waszej pomocy. Jeszcze raz dziękujemy i prosimy o dalszą pomoc! 

    Rodzice Janka

Opis zbiórki

Tego feralnego dnia wracałam z dwójką moich dzieci od lekarza. Droga, którą wielokrotnie pokonywałam w swoim życiu, tym razem okazała się być przerażającą pułapką. Na jednym z zakrętów mijałam się z ciężarówką, która niespodziewania ścięła zakręt. Chcąc uniknąć zderzenia z  tym pojazdem, gwałtownie odbiłam kierownicą i straciłam panowanie nad autem. To były ułamki sekund. Uderzyliśmy w drzewo. Musiałam stracić na chwilę przytomność.

Gdy się ocknęłam, z auta wydobywał się dym. Jedyna myśl w mojej głowie to by chronić swoje dzieci i jak najszybciej wyciągnąć je z samochodu. Świadkowie zdarzenia wezwali służby, które błyskawicznie pojawiły się na miejscu. To były niezwykle traumatyczne chwile, których nie zapomnę do końca życia. Jak zły sen, z którego nie mogę się obudzić.

Nasz 3-letni synek Janek ucierpiał najbardziej. Najmocniej poszkodowana została jego głowa. Ja z najmłodszą córeczką zostałyśmy przewiezione do szpitala karetką, a Janka zabrał helikopter.

Tam rozpoczęła się walka o jego życie. Pomimo starań lekarzy, obrzęk mózgu narastał, więc konieczna była operacja odbarczająca mózg.

Jan Wojtysiak

Na chwilę obecną Janek przybywa w szpitalu, niedawno został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej. Jednak w dalszym ciągu pozostaje w minimalnym kontakcie. Rozpoczął rehabilitację, aby pobudzić mięśnie do pracy.

Każdy dzień przynosi strach, ale wierzymy, że synek nabierze na tyle siły, aby mógł trafić na rehabilitację. Ale sytuacja jest na tyle trudna, że postanowiliśmy myśleć o zapewnieniu funduszy na rehabilitację już teraz. 

Jan Wojtysiak

Nasza nowa rzeczywistość to wizyty w szpitalu, wzajemne wspieranie się, rozmowy z resztą rodzeństwa Janka. Oni bardzo mocno odczuwają brak jego obecności. Każdego dnia pytają, kiedy ich braciszek wróci do domu.

Niczego bardziej w życiu nie pragnę, jak zdrowia dla moich dzieci. Nie byliśmy gotowi na to co nas spotkało. Mimo wszystko staramy się wrócić do normalności, ale jedyną przeszkodą w tym momencie są pieniądze. Bo wiary i woli walki nam nie brakuje… Dlatego bardzo prosimy o pomoc. Każda wpłata czy udostępnienie to nasza szansa, by Janek wrócił w końcu do domu.

Rodzice Janka

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Jaś Wojtysiak wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj