Zbiórka zakończona
Jan Żyrek - zdjęcie główne

"Drogie leczenie moją jedyną nadzieją na życie..." – Ratuj Janka❗️

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Jan Żyrek, 27 lat
Wrocław, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy mózgu, płat ciemieniowy - glejak
Rozpoczęcie: 13 października 2023
Zakończenie: 30 kwietnia 2024
266 080 zł(100,05%)
Wsparło 2127 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0364109 Jan

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Jan Żyrek, 27 lat
Wrocław, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy mózgu, płat ciemieniowy - glejak
Rozpoczęcie: 13 października 2023
Zakończenie: 30 kwietnia 2024

Rezultat zbiórki

15 kwietnia na mojej zbiórce udało się zebrać 100% docelowej kwoty. Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc! Bez Was wszystkich osiągnięcie celu nie byłoby możliwe <3

Zależało mi, żeby z podziękowaniami zaczekać do czasu wizyty u chemioterapeuty w Bydgoszczy. Teraz mogę powiedzieć, że lekarz potwierdził skuteczność zastosowanego u mnie leczenia i przekazane na zbiórkę środki nie poszły na marne! Wyniki badań pokazały, że guz widocznie się zmniejszył!

Decyzja o podjęciu leczenia tą metodą była bardzo ważna, ponieważ zgodnie z moją wiedzą jestem pierwszą osobą leczoną w szpitalu w Bydgoszczy tą metodą. Mam nadzieję, że mój przypadek przyczyni się do umożliwienia refundacji zastosowanego u mnie leczenia wszystkim potrzebującym pacjentom w podobnej sytuacji.

Ostatni miesiąc dał mi dużo radości i nadziei, ale przede wszystkim długo wyczekiwanego spokoju. Skuteczność leczenia oznacza dla mnie szansę na normalne, długie i szczęśliwe życie. Nie jest to jednak koniec mojej drogi do zdrowia. Jest to dopiero początek leczenia, które będę musiał kontynuować tak długo, jak tylko będzie to możliwe. Oznacza to konieczność zebrania środków na kolejne miesiące leczenia.

Jestem wdzięczny wszystkim, którzy do tej pory przyczynili się w jakikolwiek sposób do osiągnięcia celu zakończonej zbiórki. Jednocześnie proszę Was o dalsze wsparcie, którego nadal potrzebuję.

Dziękuję za wszystko!

Jan

Aktualizacje

  • Najnowsze wieści od Janka!

    14 listopada miałem przeprowadzone badanie PET-MR. Jest to specjalny rodzaj rezonansu magnetycznego, którego wyniki pozwoliły określić dokładne miejsce naświetlania do późniejszej radioterapii.

    Dzięki zastosowaniu tej metody radioterapia ma być nie tylko bardziej skuteczna ze względu na to, że naświetlany był precyzyjnie wyznaczony obszar mózgu, ale i bardziej bezpieczna dla mnie, ponieważ nie były naświetlane zdrowe komórki.

    Badanie odbyło się w Centrum Onkologii w Bydgoszczy a jego koszt wynosił 19 700 zł. Koszt ten został w pełni pokryty ze środków pochodzących ze zbiórki siepomaga, za co chciałbym bardzo podziękować Fundacji jak i wszystkim darczyńcom. Bez Was nie byłoby to możliwe.

    Od 4 do 8 grudnia byłem w Bydgoszczy na radioterapii. Sama radioterapia przeprowadzona była na NFZ. Cały ten okres spędziłem w hotelu zorganizowanym dla pacjentów przez szpital. Radioterapia składała się z pięciu naświetleń, po jednym każdego dnia. Niestety, w trakcie radioterapii moje samopoczucie znacząco się pogorszyło z powodu działań niepożądanych - pojawiły się częste mdłości i wymioty.

    Na szczęście skutki uboczne ustąpiły po około dwóch tygodniach. Jestem jednak szczęśliwy, że mam za sobą kolejny etap leczenia. 

    Jan Żyrek

    Obecnie jestem już w trakcie chemioterapii. Jest to główny powód, dla którego zbiórka została zorganizowana. Pierwszą dawkę tabletek przyjąłem dnia 23 grudnia. Są to bardzo mocne leki, więc po trzech dniach zacząłem czuć się bardzo źle – powróciły wymioty, tym razem niestety dużo silniejsze niż poprzednio. Pojawiła się również gorączka i dreszcze. Badania krwi pokazały, że poziom białych krwinek odpowiedzialnych za odporność organizmu zmalał o połowę w ciągu tygodnia.

    Lekarz onkolog zapewnił mnie jednak, że jest to efekt typowy przy chemioterapii, a pogorszenie wyników badań krwi nie zagraża na ten moment mojemu życiu. Nie chciałbym zapeszać, ale po tygodniu gorączka zaczęła ustępować. Mam nadzieję, że mdłości to też tylko efekt przejściowy.

    Aktualnie jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się zajść tak daleko w walce o zdrowie. Samo rozpoczęcie chemioterapii celowanej daje mi bardzo dużo nadziei. Początkowo nie myślałem, że leki w ogóle uda się zorganizować ze względu na koszt wynoszący ponad 16.000 zł miesięcznie oraz na to, że nie jest to typowa metoda leczenia stosowana w przypadku glejaków (a za to wielu lekarzy boi się wziąć odpowiedzialność).

    Co prawda do zakończenia zbiórki, która ma na celu pokryć roczny koszt chemioterapii, jeszcze sporo brakuje. Patrząc jednak na zaangażowanie i wsparcie zarówno moich bliskich, jak i całkiem obcych mi osób, mam szczerą nadzieję, że uda się osiągnąć ten cel.

    O efektach podjętego leczenia mam zamiar informować Was w kolejnych aktualizacjach. Wszystkim, którzy do tej pory zdecydowali się mnie wesprzeć, z całego serca dziękuję i mam nadzieję, że zbiórka nadal będzie szła tak dobrze jak do tej pory.

    Korzystając z okazji chciałbym wszystkim złożyć życzenia noworoczne i życzyć udanego nowego roku, a przede wszystkim DUŻO ZDROWIA i SZCZĘŚCIA dla Was i Waszych bliskich. Niech ten rok będzie dobry!

    Zachęcam też do odwiedzenia aukcji na allegro charytatywni powiązanej z moją zbiórką. Znajdziecie tam do kupienia zapachowe świece sojowe, które własnoręcznie wytwarzam. Cała kwota z aukcji jest przekazywana na konto fundacji powiązane z moją zbiórką.

    Link do aktualnych ofert: KLIK (otwiera nową kartę)

Opis zbiórki

Mam na imię Jan i mam 25 lat. Dwa lata temu rozpoznano u mnie glejaka, rzadki złośliwy nowotwór mózgu. Niestety, ze względu na umiejscowienie, nie można go wyciąć, a nowotwór wciąż się rozrasta... Potrzebuję bardzo drogiego leczenia, by mieć szansę żyć. Dlatego bardzo proszę – pomóż mi. 

Do tej pory przeszedłem już diagnostykę, na którą składały się wielokrotne tomografie, rezonanse, spektroskopia i dwie biopsje mózgu. Jestem również po radioterapii, która niestety nie przyniosła żadnych efektów...

Pojawiła się jednak dla mnie nadzieja – w moim guzie wykryto mutację V600E w genie BRAF, pozwalającą na zastosowanie leczenia celowanego!

Terapia inhibitorami BRAF to w porównaniu do standardowej chemioterapii bardzo skuteczna metoda, która dodatkowo charakteryzuje się wolniejszym nabywaniem odporności na leczenie.

Niestety, pomimo potwierdzonej skuteczności, terapia ta nie jest refundowana w Polsce w przypadku glejaka... Oznacza to, że koszt leczenia i dodatkowych badań – wynoszący ponad 200 tysięcy złotych rocznie – będę musiał pokryć z własnej kieszeni, czego w żaden sposób nie dam rady zrobić...

Mam wiele planów i marzeń, które chciałbym jeszcze zrealizować, a każdy miesiąc stosowania tej terapii daje duże szanse na znaczące przedłużenie mojego życia!

Twoje wsparcie to dla mnie jedyna szansa w nierównej walce z nowotworem. Będę szczerze wdzięczny za każdą przekazaną kwotę.  

Dziękuję Ci! 

Jan Żyrek


➡️ Ratujemy Janka – licytacje (otwiera nową kartę)

➡️ Charytatywni Allegro dla Janka (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Jan Żyrek dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj